-
Posts
7648 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Cambel&Megi
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Cambel&Megi replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Miło mi, że robiłam to dla kogoś :cool3: Jeżeli ktoś będzie chciał jeszcze, żeby mu coś przepisać to walcie do mnie :) Sporyszka, ja również w to wierzę, mimo, że te historie mają jakieś "normalne" wytłumaczenie... -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
Ołć, ja jeszcze na chwilunię :cool3: [quote name='g_o_n_i_a'] Cambel, zamien sie, tak! :multi:[/quote] O nie, ja lubie swoje mieszkanko :eviltong: Chociaż, jak chcesz to mozesz ze mną zamieszkać, tylk nie wiem gdzie Cię upchnę, ale się pomieścimy :cool3: [quote name='Nerul']Czlowieku co tydzien jade z żarciem, smyczami, piszczałkami i wogóle... narazie pomagam im ile moge, ale bedzie wiecej (bo narazie mama nic niewie wiec potajemnie, ale potem siostra bedzie dofinansowywac), ale jest mały niuansik- wzielabym go do weterynarza ale niewiem jak by mu książkeczke załozyc zdrowia... na mnie? ja [B]jeszcze[/B] niejestem jego prawowitą wlascicielką...[/quote] Hm...a ja mam dziwne wrażenie (i sorry, że to mówię), ale Ty jakby tylko do Dżekiego jeździsz, jemu wszystko wszystko, a Aga właściwie nic..bo co? Bo jest bardziej agresywna i nie umie chodzić na smyczy? I bo jej nie weźmiesz? I własnie...to trochę tak głupio, po ponad roku, rozdzielać tak zżyte ze sobą psy, matkę z synem...Ok, jak są szczeniaki, to zawsze jakoś inaczej, ale oni ze sobą cały czas od urodzenia Dżekiego spędzali... Pozdrawiam. -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Dzieńdobrywieczór jescze raz, ja na chwilkę :D [quote name='Kudłata_Koza']O matko! To uzależnia :lol:...[B] Cambel, spadaj, spadaj :razz:[/B].[/quote] No uzależnia :razz: A tak niedawno myślałam, że Dogo jest taka big, i nie będę umiała tu się posługiwać itp.. :cool3: A tu co? :eviltong: Siedzę tu po kilka godzin dziennie! Naprawdę, cool klimacik :loveu: Mogłaś powiedzieć: A sio, sio, śśśś :evil_lol: Tak mówi moja babcia do kur :evil_lol: [quote name='Nerul']No ja sobie mysle... Sorki za offa ale wiecie moze do jakich wielkosci mozna avatar i podpis mozna zrobic tutaj? Bo chcialabym zrobic sobie ;)[/quote] Yy, tyle razy próbowałam, i nic. Ava można 100x100, ale musi być odpowiedni cięzar, góra 13,7 KB...A jak miałam nawet mniej, to i tak się nie pojawiało.. [quote name='Nera']odkąd od niedawna tutaj jestem to normalnie czuje sie jak wsród najwiekszych przyjaciółk psiarzy a u mnie w okolicy za duzo ich niestety niem :-([/quote] Mhm, dzięki za uznanie :roll: Paa! -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='Kudłata_Koza']Wiecie co? Ja to ma wrażenie że niektóre osoby nic nie robią tylko na tym wątku siedzą :razz:.[/quote] No to się nie mylisz.. :roll: Ja się uzależniam powoli...Wyciągnijcie mnie z Figowego nałogu! :lol: PAA! Wygońcie mnie stąd! -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name=':: FiGa ::']Agnes nie jestes sama, mi juz nawet tego wszystkiego się czytać nie chce :evil_lol: Gosiu ty jesteś przygłup i za To się kocham :buzi: [B] Nera/Cambel - no nie mam sił was komentować[/B] :diabloti:[/quote] Mhm, dzięki za uprzejmości :roll: Dobra, ja mogę przystopować, ale z Nerą będzie gorzej, toż to ona psychicznie chora jest :shake: ;) Dobra, teraz serio lecę! Pa =* PS Figa, GOsię kochasz, a my, ja i Nera to jak te wyrzutki, które z psychiatryka uciekły...:-( -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
[quote name=':: FiGa ::']Kamila ja Cie nie rozumiem :p Ja to bym sie dała posiekać by wolontariuszem zostać a Ty masz schronisko pod nosem i JESZCZE nim nie jesteś :crazyeye: :mdleje:[/quote] Widzisz...ja siebie również nie rozumiem :roll: Muszę się zmobilizować, i ruszyć to paskudne dupsko do Pędzelków :loveu: Dobra, kochane, lecę...Paa! :calus: -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Cambel już leci z kompa :-( Do jutra, dziewczynki ! :calus: -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='Nerul']Figul xD Wreszcie przybylas w nasze swirniete w dobrym znaczeniu grono xDDD[/quote] Chciałam auważyć, że to jej własny osobisty temat :cool3: A my sie tu tak rządzimy xD -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
Łaaał jakie chmurki :loveu: A Edziu jaki fotogeniczny :cool3: Bardzo ładne fotografie :) -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name=':: FiGa ::'] Na to trzeba sobie zapracować :cool3:[/quote] Mhm...tylko jak :razz: -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
[IMG]http://images20.fotosik.pl/348/d8b019c632a80d84.jpg[/IMG] Wrr...jakie ząbki :loveu: Super te foty, Gonia! :D -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
[quote name='g_o_n_i_a'] :mad: :mad: No to jak ktos ma checi i kofa Pędzle, to czemu nie?[/quote] Jakoś się zebrać nie mogę :roll: Teraz to już całkiem, jak psa będę mieć... Ale może może.. :cool3: -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name=':: FiGa ::']Szkoda że nie widziałaś więcej :eviltong: Ale to niestety tylko dla wybranyxh :evil_lol: [/quote] Ej no, o co chodzi :lol: Ja też chcę być wybrana :eviltong: -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
[quote name='g_o_n_i_a']Gonia ma prawdziwe szczęscie. :loveu: :loveu: :loveu: :multi:[/quote] Popieram :cool3: Hm..ja się od tak dawna przymierzam do wolontariatu, ale do tej pory jeszcze w Kundelku nie byłam, żeby coś w tym celu zrobić :oops: Tzn nie, byłam raz, ale to tak o, zobaczyć.. -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
Aaa to taki bajer :) Fajnie tak.. :loveu: -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
Mmm...Ewart, jesteś mamą Gosi? A raczej, czy jest Pani mamą Gosi? :) Łaa, też bym chciała, żeby moja mama na Dogo dzielnie pisała :roll: Albo lepiej, żeby umiała włączyć komputer :roll: :) -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name=':: FiGa ::'] To rzeczywiście fantasy :evil_lol: Bo oddanie Figulca jest niemożliwe :evil_lol:[/quote] Mam bujną wyobraźnię, na szczęscie tylko w snach, co by było, gdybym normalnie coś takiego wymyślała:eviltong: Źle działa na mnie przesiadywanie tu, oj źle.. :loveu: P.S. Figa, chyba żartujesz z tą fotą :evil_lol: Owszem, masz bardzo ladny słupek, ale mnie przynajmniej on nie interesuje :roll: :eviltong::eviltong: -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Cambel&Megi replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='Jagienka']Cambel, [B]wariatko[/B]!! Że Ci się chciało, no naprawde... ale koniec historii Eddiego to jak zimna woda na twarz.. a jak wyjaśnia autorka zachowanie Maxa??[/quote] Dziękuję za komplement :cool3: Ja lubię takie rzeczy pisać :eviltong: Hm..własnie co do maxa, to dziwnie tu. Bo autor nic już nie pisze, jest następny podrozdział, zupełnie o czym innym... Może go zatkało, i nie wiedział, co powiedzieć :evil_lol: -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Witam witam ponownie :D [quote]ŚŚŚ... Śniłam Ci się? :crazyeye: I nie zerwałaś sie z krzykiem? :crazyeye: Nie masz żadnych problemów psychicznych [poza obecnymi] po tej nocy? :eviltong: A jaki to był sen..? :cool3::cool3:[/quote]No taki trochę dziwny, fantasy taki...Bo ja jakimś cudem znalazłam się najpierw w Rzeszowskim Leclercu, a potem tam prąd wysiadł, i ja gdzieś poszłam z mamą, i Cię spotkałam, i Ty mi Figę dałaś O_O Ja to mam wyobraźnię :shake: [quote] A tak poza tym - oddawaj pościel w dalmaty :mad:[/quote] NIE ODDAM! Nigdy! Moja!..Mimo, że ma już jakieś 5 lat...:roll: -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Cambel&Megi replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[U][B]Psy przepowiadające nieszczęście[/B][/U] Ludzie wierzący w zjawiska paranormalne są w stanie zaakceptować wyjaśnienie opisanych wyżej przypadków (mój dopisek: chodzi o poprzednie przyklady co do przepowiadania kataklizmów), wierząc w znakomity słucj, ale nigdy w życiu nie zaakceptują równie racjonalnych argumentów, gdy rzecz tyczy się jasnowidzenia, przepowiedni i telepatii. Najczęściej powtarzane historie o psach jasnowidzach dotyczą przepowiadania zbliżającej się śmierci kogoś w rodzinie. Według opowieści psy czynią to zazwyczaj, okazując wyraźne zaniepokojenie i wyjąc potępieńczo. A że psy domowe wyją raczej rzadko, takie zachowanie robi odpowiednie wrażenie. Verna Simmons opowiedziała mi historię o psie swojej babki. To był labrado o imieniu Eddie. Verna przyleciała do Kalifornii, aby pomóc z opiece nad swoją babką, wtedy była już bardzo chorą, która wolała dokonać swoich dni we własnym domu na przedmieściach Los Angeles niż w szpitalu. Eddie był jedynym towarzyszem starszej pani od śmierci jej męża. Zabierała go ze sobą wszędzie, a że był miły i dobrze ułożony, lubili go jej wszyscy znajomi i przyjaciele. Zanim ciężko zachorowała, Eddie godzinami siedział u jej stóp, kiedy siedząc w fotelu, robiła na drutach, czytała czy oglądała telewizję. Od czasu do czasu rozmawiała z nim, jak rozmawia się z drugim człowiekiem. Kiedy Verna przyjechała, Eddie był przygnębiony i zdenerwowany. Krążył wokół łóżka starszej pani i trzeba go bylo wyrzucać, a nawet zamykać w innym pokoju, aby nie plątał się pod nogami podczas zabiegów przy chorej. Verna była tam już parę dni, gdy zdarzyło się to, co wywarło na niej takie wrażenie. "Babcia miała naprawdę fatalny dzień, czuła się bardzo źle. Zadzwoniliśmy po pielęgniarkę, która jej doglądała. Podała jej morfinę i powiedziała, że przy niej posiedzi. Powiedziała też, że chyba trzeba będzie podawac babci tlen, bo jej oddech bardzo osłabł, więc ciocia Connie pojechała do apteki po pojemnik z tlenem, tak na wszelki wypadek, gdyby okazał się potrzebny w nocy. Zamknęłam Eddiego w ogrodzie i postanowiłam zostać przy babci w nocy, Connie miała mnie zmienić rankiem. Musiałam przysnąć, ale koo deugiej w nocy obudziło mnie najbardziej żałosne wycie, jakie w życiu słyszałam. Było bardzo głośne, a ja pomyślałam, że w pobliżu kręci się jakiś wilk albo kojot. Ale każda seria wycia zaczynała się od jednego czy dwóch szczeknięć. Wtedy zrozumiałam, że to musi być Eddie, choć nigdy wcześniej nie słyszałam go wyjącego, Connie także. Brzmiało to smutniej niż kiedykolwiek mogłam to sobie wyobrazić. Zaniepokoiłam się bardzo, że obudzi babcię i zerwałam się na równe nogi, aby sprawdzić, czy babcia śpi. Wydawało mi się, że nie oddycha, więc zawołałam Connie, a ona zadzwoniła po pogotowie. Przyjechali nawet szybko, ale ona już nie żyła. Pies był na dziedzińcu z tyłu domu, babcia leżała we frontowym pokoju, nie mógł przecież w żaden sposób słyszeć, jak z trudem łapie oddech. Nie mam pojęcia, skąd wiedział, ale czytałam, że psy potrafią wyczuwać takie rzeczy, mają jakiś szósty zmysł. Wtedy zrozumiałm, że on wiedział, czył, że ona umiera i dlatego zaczął wyć z rozpaczy". Historia Eddiego jest wzruszająca, można ją jednak całkiem racjonalnie wytłumaczyć, bez odwoływania się do przeczuć i jasnowidzenia. Wycie to dźwięk, jaki wydają psy, które zostały gdzieś zamknięte i czują się osamotnione, jak Eddie w ogrodzie na tyłach domu, oddzielony od towarzystwa ludzi i zwierząt. Kiedy, oprócz wycia, poszczekuje, przekazuje dwa komunikaty. Zaczynając od szczekania, pies próbuje przywołać do siebie pozostałych członków stada (albo rodziny), tak na wszelki wypadek, gdyby były jakieś problemy. Następujące potem wycie oznacza lęk, że nikt nie zareagował na wezwanie. Wszystko razem można przetłumaczyć: "Jestem niespokojny i samotny! Dlaczego nikt nie przychodzi mi pomóc?" Eddie został zamknięty na zewnątrz domu i oddzielony od towarzystwa ludzi, z którymi spędzał dotąd czas, jego wycie więc było wywołane poczuciem osamotnienia. Bardzo często psy usuwa się z domu, kiedy ktoś jest bardzo chory. Wiemy, e poważnie chora osoba może umrzeć, a tu w dodatku osamotniony pies zaczyna wyć - skojarzenie nasuwa się samo, musi istnieć jakiś związek pomiędzy przeraźliwym wyciem a śmiercią kogoś z domowników. Verna zaznaczała, że pies nigdy wcześniej tak nie wył, ale przecież nigdy wcześniej nie był izolowany od domowników ani zamykany poza domem. Tak oto powstają opowieści o paranormalnych zdolnościach psów. Niezliczone historie opowiadano o tym, jak to psy potrafiły przeczuć zdarzenia, które działy się w miejscach oddalonych o setki kilometrów. Historia, którą opowiedziała mi jedna z moich znajomych, miałą miejsce podczas wojny koreańskiej. "Tego ranka zadzwoniła do mnie do pracy mama, mówiąc, że miałą wyjątkowo ciężką noc, bo nasiliły się jej dolegliwości reumatyczne. Prosiła, abym zrobiła zakupy i podrzuciła je po pracy. Wiedziałam, że bardzo niepokoi się o mojego brata, który znajdował się gdzieś za linią frontu w Korei, obiecałam więc, że nie tylko zrobię zakupy, ale też wieczorem przygotuję dla niej obiad. Kiedy podjechałam do mamy, spodziewałam się, że u drzwi powita mnie Max, bokser mojego brata, ale mama powiedziała, że pies jest jakiś smutny i jeśli jutro nadal będzie taki, chyba pójdzie z nim do weterynarza. Mój brat dostał Maxa jako małego szczeniaka i dopóki był w domu, tworzyli nierozłączną parę. Przygotowałam coś do jedzenia i zasiadłyśmy przed telewizorem, bo mama zawsze o 19.30 oglądała nowy program publicystyczny, który prowadził Hohn Cameron Swayze. Ledwie program się zaczął, Max zerwał się na równe łapy, zaczął miotać po pokoju, cały drżał i przenikliwie skomlił. Zachowywał się jak szalony, myślałam, że ma jakiś atak. Próbowałam go uspokoić, ale uciekł ode mnie i schował się pod stołem. Max to było zawsze takie spokojne, poczciwe stworzenie, nigdy nie zachowywał się tak dziwnie. Następnego ranka zadzwoniłam do mamy, aby zapytać o psa. Powiedziała, że ma się trochę lepiej, ale nadal jest przygnębiony. Następnego dnia mama dostała wiadomość, że mój brat zginął w ataku moździerzowym, który miał miejsce mniej więcej w tym czasie, kiedy nadawano wiadomości. Zbiegło się to z dziwacznym zachowaniem Maxa, byłyśmy z mamą pewne, że on zwyczajnie wyczuł śmierć mojego brata. Nie widzimy żadnego innego wytłumaczenia tego zdarzenia". Ała, moje palce...Mam nadzieję, ze lektura Wam się spodoba. -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
Jaki piękny tyłeczek ;-P Gosiu, my za Twoim przykładem, idę się przejść :D Zajrzę do Was wieczorem ;-) -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
No też prawda, w takim razie ja również idę się przejść :) [COLOR=White]I rozładować nerwy ... [COLOR=Black]No to paaa! Buzi dla wszystkich :loveu:[/COLOR] [/COLOR] -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
[quote name='Nerul']Niebój Kamila- my tam kiedys do Gosi wpadniemy xD No to człowieku bój sie, ja ci radze xD[/quote] No lepiej nie, bo Gosia zawału dostanie :roll: :lol: Aneta, nie wpraszaj się tak, to nie wypada...:eviltong: -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Cambel&Megi replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='Nerul']Gonia idziesz sobie?! ;( Jak mozesz ty ty... krowo jedna xD[/quote] Ej, bez takich wyzwisk mi tu :evil_lol: -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
Cambel&Megi replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
No mówię [B][I]kot [/I][/B]jako gatunek. O_O Gosia, nie znałam, ale poznałam (jak narazie z fot) :loveu: