Sunia waży 8.200kg , ale wygląda na więcej.Jest powyżej połowy mojej łydki,a ja mam 160 cm.
Mąż powiedział ,że jest słodka,co po Belli jest wielkim komplementem.Dała mu nawet buzi,chociaż ciągle kłapie zębami,ale to jest chyba zamiast warczenia,bo nadal nie wydaje głosu.
Wyczesałam jej sporo martwych włosów, tylko przy ogonie trochę się niepokoiła,ale mówiłam do niej słodko i też dała.
Pobyła z nami na ogródku i doszło do spotkania z naszymi psami.One to są istne anioły,Dolar zrobił tylko wielkie oczy i powąchali się ,a Poker,kurdupel poczuł się przez 5 sekund facetem.Sunia zachowała się wzorcowo,spojrzała,zlekceważyła i poszła dalej.
Ona ma szanse być bardzo fajnym psem.Tylko,żeby te guziory nie były złe.:-(
Szukajcie DT dla niej.Wspomogę finansowo i w razie potrzeby też zawiozę do weta,czy na operację.