Państwo obiecali relacje i zdjęcia.
Bardzo nam jej brakuje,:-( nawet tego szczekania .
Mąż bardzo ciężko przeżywa rozstanie, źle mu się pracuje, bo ciągle myśli o małej.
Dzwoniłam dzisiaj.Merlinka spała na swoim posłanku, ma jakieś specjalne , super mięciutkie .Dopiero rano wskoczyła do łózia i wyłożyła się na pańciu.
Pojadła kurczaka, ryżem pluła.Zaznajomiła się z sąsiedzkimi pieskami.
Bawi się zabawkami, wygląda przez drzwi balkonowe,ale podobno widać po niej,że tęskni.Rozgląda się i nasłuchuje.
Za kilka dni ma być u niej psi psycholog, bo państwo , jak to powiedzieli,nie chcą popełnić jakiegoś błędu.Chcą,żeby była szczęśliwa.
Myślę,że lepszego domku nie można było jej znaleźć.
Aha, jak mówiłam,że bardzo tęsknimy za nią, to pan powiedział,że zwrotów nie ma.