Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84881
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. Przy okazji tej paskudnej sytuacji pojawiają się tematy pochodne. Nie widze niczego złego,jeżeli DT oczekuje zwrotu poniesionych kosztów za utrzymanie i leczenie psa, natomiast nie pobiera opłat za własną prac.Nie każdego kto ma dobre serce i może być świetnym DT stać na ponoszenie kosztów. Można nie godzić się na takie DT,ale wtedy nie będzie ich prawie w ogóle. Informuję,że sama jestem DT ,nigdy nie prosiłam o wsparcie finansowe, co najwyżej robię bazarki . Nie widzę tez niczego złego w tym,że są hoteliki z miejscami dla dogomaniackich psów z rabatami dla nich.Te hotele są często sa jedynym źródłem utrzymania rodziny.Z takich możemy i nie musimy korzystać.To jest NASZ wybór. I kolejna sprawa , o której pisałam już wielokrotnie.Uważam ,że DS POWINNY zwracać jakieś koszty, np.szczepień sterylizacji, częściowo, jeżeli leczenie było kosztowne, transportu. A dlaczego tak uważam? Bo to co się dostaje za darmo, tego się na ogół nie szanuje. Szczepienia czy sterylizację nowy DS też musiałby zrobić. DS nie może mieć poczucia ,że robi łaskę,że bierze psa, on musi być wdzięczny z tego powodu,że właśnie jego spotkały szczęscie i zaszczyt powierzenia mu psa , a za szczęście się płaci. Pieniądze od DS powinny oczywiście być przeznaczone do dalszej pomocy bidom ,a nie do kieszeni DT. Mamy coraz mniej pieniędzy , a nieszczęść coraz więcej, skąd na to brać?? Powiem szczerze,że bardzo często DSy, którym powierzam moje tymczasiki coś dają za psa i dzięki temu mam na następnego. Jak jestem na wizycie przedadopcyjnej to zawsze pokreślam,że pies jest leczony , utrzymywany za pieniądze wpłacane przez ludzi dobrej woli.Na ogół udaje mi sie tak poprowadzić rozmowę,że ludzie sami deklarują chęć wpłaty pieniędzy za psa, oczywiście nie mi. Niektóre " moje DS" dają piękne rzeczy na bazarki, czasem dostaję butelkę super wina, aniołki, książeczki o dobrym sercu.Czy ja się w ten sposób bogacę??Myślę,że nie.
  2. cuś wpłacę.:evil_lol: Na jakie konto?
  3. Rozmawiałam z przyszłym pańciem Tusi.Pan jest bardzo miły, rodzina czeka na sunię, w domu nie ma innego tematu tylko Tusia.Imię jej zostawią.Pan zamontuje bramki na schodach , które mają jeszcze po córeczce oraz z boku schodów deski. Myślą też o transporcie.Odebrałam naprawde super pozytywne wrażenia. Pan powiedział,że na 100% boirą Tusię i żeby nie szukać już jej domku. ulayetta, a dlaczego się pytasz ?
  4. Tym bardziej Ci dziękujemy za pomoc :loveu: Chętnie zadzwonię do państwa. Ja też wyszłam na 4 godziny i nic się nie działo. Ona mieszkała w dobrym domu,jest bardzo kulturalna, zrównoważona , posłuszna.Po prostu psi ideał. Ponawiam prośbę, czy ktoś mógłby sie dowiedzieć w schronie w jaki sposób Tusia sie w nim znalazła.?Interesują mnie wszelkie szczegóły.
  5. Magaww1 , wielkie dzięki za wizytę. To dobrze,że ogólnie OK. Martwią mnie te schody , ale nie z powodu braku barierek, bo te suni nie są potrzebne..Potrzebne są osłony wzdłuż schodów,na jej wysokości,żeby nie wypadła z boku.Czy do ewentualnego przyjazdu Tusi państwo zdążą zabezpieczyć schody? Oczywiście,że była wysterylizowana 26 sierpnia, Prawdę mówiąc, to bardzo chętnie sama bym jeszcze porozmawiała z ludźmi przez telefon.Co Wy na to ?
  6. [quote name='Donvitow']gameto- nie piszę bezpodstawnie. Proszę tylko o krytycyzm w postępowaniu.[/quote] wierzę, że nie piszesz bezpodstawnie, ale mówisz tylko A , ZET nie znamy , a nie można dopuścić ,że cała idea Dogomanii rozleci się w drobny pył z powodu braku zaufania do siebie. To byłoby największym zwycięstwem oszustów.
  7. Teren nie jest ogrodzony? Dlaczego nie moga jej zabrać do domu tymczasowo, jeżeli serce im pęka? oczywiście ,że nie może żyć w szopie, musi wychodzić na sioo i koo i mieć kontakt z człowiekiem.
  8. czy sunia nie może pobyć tu gdzie jest do czasu znalezienia jej domku?
  9. ja też czekam :roll: i palice obgryzam.
  10. A Tusia własnie urzęduje na kolanach mojego męża :evil_lol:, na moich sie nie mieśći,ale wczoraj i tak przysypiała na nich :lol:
  11. Szczeniaki cud- miód, :loveu:połknęłabym wszystkie w całości , znajdą szybko domki. Pipi, to my sie cieszymy ,że orzesz ten ugór, a my możemy pomóc. Jesteś bardzo dzielna , trzymaj tak dalej, ale życzę Ci abyś jak najmniej spotykała bid na swojej drodze.
  12. [quote name='GoskaGoska']moze Magdaww1 dziś cos będzie juz wiedziec :roll:[/quote] czekam z nadzieją :lol:
  13. [quote name='monika083']a moze ten pan by ja chcial ? mialby podobna..[/quote] nie wyraził takiej ochoty, a ja nie pytałam, bo domek z Raciąża jest pierwszy do sprawdzenia i mam przeczucie,że to będzie TEN domek.
  14. Jestem po rozmowie z panem i po opisie obu suniek zgodnie doszliśmy do wniosku,że to są inne pieski. Szkoda, bo pan bardzo miły. Czyli szukamy domku dla małej.
  15. zadzwonię do zainteresowanej osoby,ale przyjrzeliśmy się dokładnie i zdjęciom suni i Tusi na żywo.To nie jest ten sam pies, niestety. Niedługo będę rozmawiać z zaintersowanym panem.
  16. dziewczyny , nie szalejcie.Nie powinno się po północy dzwonić do obcych ludzi,ale czasem emcje są bardzo silne,że nawet godziny się nie widzi. Pożyjemy, zobaczymy.
  17. wpłaciłam na chłopaka.
  18. Ponieważ sunia była we wrocławskim schronisku należy sądzić,że pochodzi z terenu tego miasta. Sama jestem ciekawa w jakich okolicznościach trafiła do schronu.Jest tak łagodna, grzeczna, spokojna, przyjazna i kulturalna,nie boi sie ludzi, a więc wygląda na to ,że nie zaznała krzywdy. Aż trudno sobie wyobrazić,że ktoś ją wyrzucił. Cały czas się zastanawiam czy ona jednak komus się nie zgubiła albo najpierw nie została skradziona, a potem ze względu na ślepotę wywalona. Dziewczyny, czy któraś może się dowiedzieć czegoś bliższego o przeszłości Tusi?
  19. wpłaciłam na Lunę 40 zł w imieniu pani Anety z Gdyni.
  20. Uroczy ten Kuruś, :loveu:bardzo słodko wygląda na zdjęciach. Wpłaciłam 20 zł na malucha.
  21. już wpłaciłam na malutką,trzymaj się suniu i ciesz się zyciem
  22. Wpłaciłam 20 zł na ślicznotę :loveu: w imieniu mojej koleżanki Grażyny i trzymam kciuki :lol:
  23. [quote name='fizia']Ja odpisałam,ale może nie zauważyłaś, bo wątek się dość szybko rozrasta. Konto jest cały czas to samo - podać Ci numer czy masz?[/quote] Pewnie,że nie zauważyłam :oops:, podaj mi proszę jeszcze raz :lol:
  24. nie będę się wymądrzac, bo piszecie tu o wszystkich za i przeciw.Dopóki Molly ewidentnie i przewlekle nie cierpi, powinna żyć.Jeżeli sie cieszy, biega , skacze, to znaczy ,że jest jej dobrze. Pytałam wcześniej na czyje konto wpłacać pieniądze na Molly?
×
×
  • Create New...