Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84543
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Na razie koo są pokazowe, zobaczymy co dalej.Teraz weszła ze mną do pokoju i położyła się obok Pokerka. Idę kupić dla niej chudą wołowinę,
  2. bardzo się cieszę ,że ew.DS jest świadomy.Tym bardziej będziemy ją przygotowywać jak najlepiej do adopcji. Idziemy na ostatni spacerek, z latarką :evil_lol: Dobranoc.
  3. wobec tego trzymam kciuki A jest jakiś termin ,w którym mają się zmieścić z decyzją?
  4. ona właśnie się uczy od naszych psów i mam nadzieję,że się nauczy skutecznie. Przyszły ew.DS się nam wystraszy ,ale lepiej teraz niż później, a jak wytrwa , to tym lepiej o nim świadczy. Dzisiaj koo są ładne, chodzę na spacery z latarką,żeby widzieć dobrze co Tami wyprodukowała :evil_lol:
  5. zastanawialiśmy się z mężem czy to będzie korzystne,że ona będzie bez innego psa czy nie.Może jak będzie sama i nie będzie miała wyjścia, to zbliży sie bardziej do człowieka? Ona okazuje radość jak wracamy albo rano się budzimy , a Tami śpi obok mojego łóżka , wtedy macha ogonkiem , ale nie podejdzie.Najbardziej działa na nią wywoływanie zazdrości, gdy tulimy nasze psy, wtedy wpycha się ,ale do pewnego momentu.Postęp jest zauważalny , ale bardzo powoli. Dziś na spacerze na moje wołanie zatrzymała się (oczywiście na smyczy) , sama nie podzeszła,ale też i nie uciekała , gdy ja podeszłam do niej i pogłaskałam ją. Teraz też leży w pokoju , a jeszcze chwilę wcześniej leżała na wycieraczce pod drzwiami. Jestem optymistką.
  6. wejdź w operacje u góry po lewej i tam jest edytuj swój podpis a dalej jak zwykle. Ja wpłaciłam 14 grudnia.
  7. przeczytałam ,ze sunia jest wysterylizowana? czy to pomyłka? Biedna Sara, ale jak ją uratować, ktoś musiałby ją na DT natychmiast zabrać, a ona pewnie na kwarantannie jest i dziad ją znajdzie.Ma tatuaż ? bo może dziad nie ma jak udowodnić ,że to jego pies. Poza tym schron pewnie pobiera opłaty, można by jakąś zaporową podać,żeby nie miał kasy.Już sama nie wiem co kombinować.
  8. co z resztą kasy na Bilona? coś mało wpłat na kolejny miesiąc.
  9. Tami nie jest dzikim psem , jest łagodna, o tyle trudna ,że jeszcze nie pokochała człowieka i na razie ma małą potrzebę bycia z nim. Mam nadzieję,że będzie jeszcze psią przytulanką, ma małe zadatki. Mam wrażenie,że ona w ogóle miała mały kontakt z ludźmi, a jeżeli już to tylko od złej strony.
  10. [quote name='marysia55']z reakcją psa na kota bywa różnie :-) mój pies w domu ustępuje kotce we wszystkim (prawie, że mu na głowę weszła), nawet jak kicia pije wodę z miseczki to pies czeka spokojnie na swoją kolej. Natomiast jak z nim wyjdę na spacer i zobaczy kota to normalnie płyty chodnikowe zwija w rulon:evil_lol: taka bestia pościgowa :diabloti:[/QUOTE] u mnie jest podobnie z Dolarem , chociaż mam wrażenie ,ze krzywdy by nie zrobił.
  11. wpłaciłam na konto męża ajlii 30 zł.
  12. tak właśnie myślę,że ona nie toleruje jakiegoś składnika.Dałam jej dziś chudą wołowinę z ryżem.Zobaczymy. Potencjalny DS czeka, musi być dla dobra obu stron cierpliwy.Jak straci cierpliwość , to musi mnie powiadomić o tym jak najszybciej,żeby szukać innego.Teraz nie szukam innego domku, nie ma ogłoszeń. Tami nie zostanie u nas , bo wtedy przestaniemy być DT , a chyba byłoby trochę szkoda. Obecnie są u nas 4 psy i kot.
  13. ale w umowie przynajmniej z wrocławskiego schronu jest punkt o wizycie poadopcyjnej, więc może jest szansa,żeby sprawdzić dom.
  14. fajna czarnulka, ale w oczkach jeszcze niepewność i smutek
  15. i co psa słychać? są jakieś wieści ?
  16. spróbuję jeszcze raz napisac, wrrrrrrr. U Tami było zdiagnozowane zapalenie jelit bakteryjne lub wirusowe ,ale leczenie nie przyniosło efektu.Potem dostała lek na wszelkie pasożyty w przewodzie pokarmowym i Nifuroksazyd, to dało poprawę na kilka dni, potem ponownie koo z krwią i śluzem i cały czas jest taka huśtawka co kilka dni.Do jedzenia dostawała tylko indyka z ryżem i i marchewką.Najlepsze koo są po karmie chudej dla grubasa Dolara,ale ona nie przytyje na niej.Mam wrażenie ,że szkodzą jej tłuszcze, a one dają przyrost wagi u psa.I takie błędne koło.Zamówiłam Royal intestinal z nadzieją,że będzie dla niej dobry. Tami ciągle nie nabrała do nas zaufania, ona najlepiej czuje się wśród naszych psów, włazi im do łózek , przytula się. Mamy wrażenie, że ona błąkała się z psami, a od człowieka zaznała samo zło. Na nasze zawołanie nigdy nie podejdzie całkiem blisko, najwyżej na wyciągniętą rękę i robi odwrót. Ciągle jest prowadzona na spacerze na szelkach, obroży i 2.smyczach.I całe szczęście.Dziś na spacerze wypadła mi jedna smycz, a Tami rzuciła się do ucieczki, całę szczęście,że była zapięta na 2. , bo byśmy jej nie dogonili.Trzeba widzieć jej przerażenie w oczach.Oczywiście wzięłąm ją na ręce, wycałałowałam , poprzytulałam.Całe szczęscie,że nie gryzie nas, ale smycz to i owszem ,nawet w trakcie chodzenia, dosłownie w locie. Jeszcze sporo czasu zejdzie zanim Tami nabierze zaufania do człowieka.
  17. napisałam bardzo długi post i mi wcięło.Potem napiszę drugi raz , bo się wkurzyłam.
  18. ja cały czas optuję , że teraz jest to kaszel od serducha.
  19. Odpowiem szczerze,że [B]Tami NIE ZOSTANIE u nas,[/B] no chyba że żaden domek się po nią nie zgłosi,a obecny chętny zrezygnuje. Tami trafiła do nas 1 grudnia, więc do miesiąca jeszcze jest kilka dni. Pierwszy termin oddania jej do DS był optymistyczny, bo nikt wtedy nie przypuszczał,że sprawy zdrowotne ułożą się tak , a nie inaczej. Zadaniem domu tymczasowego jest doprowadzenie psa do stanu, w którym nadaje się do adopcji. [B]Tami będzie wyadoptowana tylko i wyłącznie po sterylizacji jak wszystkie sunie , które mieliśmy w DT. [/B] Ze względu na chorobę jelitek Tami nie przybiera na wadze w tempie jakie zakładałam na początku i nie poddam zabiegowi psa, którey po pierwsze jest szkieletorem, a po drugie z niewyleczoną chorobą i krwawieniami z jelit. Wyobrażacie sobie ,że Tami będzie sterylizowana w takim stanie? Nikt nie wyrazi na to zgody, ani ja , ani weterynarz. Tami na razie jeszcze nie nabrała zaufania i to nastąpi nie szybko.Parę psów mieliśmy w DT i ciut doświadczenia mamy. Oddanie jej właśnie w tej chwili do DS nie będzie dla jej psychiki korzystne. Nie zależy nam , aby trzymać sunię bez potrzeby, bo kolejka bid do pomocy jest wielka .Następny kandydat już czeka, jeżeli przeżył mrozy w budzie. Tami pojedzie do DS najszybciej jak to będzie możliwe. gosia_kielce_krakow , poproszę zaraz po Nowym Roku o wizytę przedadopcjną w Waszym domku i zastanówcie się nad transportem małej. Ale się wypisałam. Tami będzie wyczekana ,a co się trudno zdobywa, to mocniej się kocha.:evil_lol: Na Tusię DS czekał z przyczyn obiektywnych ponad 3 miesiące.
  20. [quote name='Awit']a kiedy Tami może iść do adopcji?[/QUOTE] Tami pójdzie do adopcji po sterylizacji, ale przedtem musi przytyć.Myślę,że za ok.6 - 8 tygodni.
  21. Dziękujemy wszystkim za życzenia :loveu: Tami ma się różnie, ciągle ma nawroty lęku i wtedy ucieka przed nami po domu albo ogródku. Trzeba jeszcze dużo czasu i pracy , żeby przekonała się ,że ręka człowieka nie bije .Musiała przejść bardzo wiele złego w swoim krótkim życiu.Do psów jest supwe, zaczepia do zabawy, poklepuje łapką, skubie za sierść. Wczoraj niestety pojawiły się koo z krwią :-(, je cały czas to samo czyli indyk z ryżem i marchewką.Tak myślę czy ona może ma nietolerancję ryży albo indyka? Zamówiłam karmę Royal intestinal, zobaczymy jak będzie. Z powrotem podaję Nifuroksazyd i dziś jest lepiej.
  22. ale cudowna wiadomość :multi:, przecież to się czuło na odległość 160 km :evil_lol:, ze tak się stanie :multi: Bądźcie wszyscy ze sobą szczęśliwi :loveu:
  23. Trzymaaaaaaaam
  24. to wspaniale,że sąsiadka stanęła na wysokości zadania. Może powie kiedyś panu Kajtka,że pies jest bezpieczny u niej i pan pewnie też się ucieszy.
  25. kaszel może być też od serca,a wydaje się ,że nie może odkrztusić, dostaje coś na serducho? oraz lek odwadniający?
×
×
  • Create New...