Poker
Members-
Posts
84499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
151
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Posikiwanie zdarza się coraz rzadziej. Może nie wymagać gotowanej karmy tylko być może nie toleruje tej, którą przywiózł ze sobą. Przyszła pańcia lubi gotować, więc nie powinno być problemu w razie potrzeby. Podliczę z paragonów ile i napiszę. Wolałabym sama przekazywać przyszłemu DS informacje o zachowaniach Tofisia, bo będą z pierwszej ręki.
-
O której jest spotkanie? Tofiś to mądrala. Załapał, że to pańcio wypuszcza na ogródek zanim wyjdziemy na spacer i od 2 dni trąca go nosem ok. 7 rano . Mąż wypuszcza jego i jak zawsze Tyćkę. Niestety, zdarza mu się podlewać meble. Koo po powrocie do gotowanej karmy znowu są dobre. Wczoraj były wnuczęta, 14 i 6 lat. Bardzo ładnie się przywitał i bawił się.
-
Pójdę dziś po południu osobno z łobuzem na dlugiej lince. Na rannym spacerze dał taki popis histerii na widok jamników, że głowa mała. Był nie do opanowania. Najpierw długa, głośna aria, a potem szczek i szarpanie. Sunie były zdezorientowane. Muszę też go pochwalić. Podbiegł do drzwi tarasowych i je skrobał. Wybiegł na ogródek i zrobił koo. Na spacerze nie miał czasu, za dużo się działo. No i nawet na spacerze w pewnym stopniu reagował na siad. O dziwo nie pcha się na kanapy, ani do łóżka.
-
Zdjęcia niech będą i z łańcucha i z bałaganem. Są osoby, które chcą pomóc właśnie psom z takich warunków, a nie z DT.
-
Na łańcuchu? O ludzie, gdzie on jest?
-
Nie traktuję znoszenia rzeczy jako przestępstwo. Rozczula nas tym bardziej, że tak robił nasz kochany Dolarek. On to robi jak nas nie ma w domu. Pewnie daje mu to poczucie bezpieczeństwa, tak jak pisze Sowa. Dziś ćwiczymy przed rzuceniem zabawki polecenie siad. Chłopak prawie załapał o co chodzi. On pięknie skupia się na człowieku. Sowo, bardzo chętnie będę gościć u nas Ciebie i inne chętne osoby nie tylko za kawkę. Nie wiem tylko kto mógłby uczestniczyć w szkoleniowym spotkaniu .
-
Tofi miał dziś gorszą koo. I mam problem, bo nie wiem z jakiego powodu. Zaczęłam mu stopniowo dawać suchą karmę, z którą przyjechał i smaki w czasie szkolenia. Wracam do jedzenia tylko gotowanego. ToFIŚ to niesamowity żywioł. Mijają 2 tygodnie pobytu u nas i zaczyna się pokazywać z różnych stron. Na psacerze próbował szczekać na samochód, ale udało mi się w porę odciągnąć jego uwagę. To samo z psem widzianym z daleka. Zaczął ciągnąć na smyczy jak parowóz. Co zrobić z gadem ? Teraz uczę go siadania, nawet w parku mu to wyszło, i szukania. Niby chowam zabawkę, którą oczywiście znajduje i przynosi. Z Tyćką zaczął szczekać, ale to normalne. Ściągnął mój sweter z krzesła, nie pogryzł, ale z zawieszonego z powrotem na krześle zaczęła kapać ciecz. I teraz nie wiem czy to on podlał, czy kotka, bo jej też się zdarzają takie numery.
-
Łobuziak ujawnia nowe zachowania. Rzuca się w kierunku samochodów , gdy jest ciemno. W dzień nigdy. Dzisiaj ściągnął moją bieliznę i przyniósł do mnie. Wyciągał też na środek pokoju legowisko i próbował podgryzać troczki. Wskoczył na krzesło przystawione dla kotki do parapetu i ściągnął na podłogę jej miseczkę. Z pozytywów- zaczął ładnie siadać na polecenie, oczywiście za smakole , daje też lepiej dotykać łapek jedną ręką , gdy w tym czasie podaję mu smakole drugą ręką. To żywe srebro, ale jest bardzo pocieszny. Jakie mu wymyślić zabawy umysłowe?