Rudzielec jest przesłodki. Dziś było małe sio w domu i grzeczny , czasem tylko trochę goni koty ,ale nie groźnie. Poranne powitania w łózko , pieszczoty są niesamowite. Jak ona się wciska we mnie, całuje, wywala się, trąca łapkami przypomina pod tym względem Zunię.
Uwielbia piszczącą piłeczkę Dolarka, walczą o nią , podbierają sobie.Ambra jest taka mądra, że jak piłka się wturla pod szafkę i nie może jej wyjąć, to przychodzi do mnie , opiera się łapkami o kolana , patrzy w oczy jakby mówiła no chodź , wyciągnij piłkę.Ona patrzy w oczy z takim oddaniem i wiernością ,że coś niesamowitego.