Poker
Members-
Posts
84733 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Dr Szczypka ocenił ,że jest podobna do sznaucerka.Mi się też tak wydaje. Zaćma jest na obu oczkach.Ona teraz widzi dobrze,ale wiadomo ,że będzie się rozwijać.Można trochę spowolnić. Dawałabym jej krople homeopatyczne do oczu ,ale na razie nie chcę mieć sitka z rąk.Kupię jej coś z ekstraktem z jagód i z witaminą A. Zacznę dumać nad tekstem do ogłoszenia. -
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ja nie przesądzam ale się niepokoję.Piękne, młode psy ze wspaniałymi charakterami kiblują w DT. miesiącami. Gusia była u nas 5 miesięcy i tydzień. Przed chwilą Fryga wskoczyła na kanapę po czym z wielkim wdziękiem zwaliła się na pańcia.Zdjęcia wkleję potem. Ona jednak powinna iść do domu bez zwierzów .Chyba najlepszy byłby dom z mocną ręką, również bez dzieci, ewentualnie już z dorosłą młodzieżą. Najlepiej gdyby to byli ludzie znający charakterki sznupków. Zważyłam ją dziś u weta - 8.500 kg !! -
Junior, z domu-na łańcuch i do Juniorka los się uśmiechnął w DS !
Poker replied to Aleksa.'s topic in Już w nowym domu
A Junior jest w BDT czy PDT ? -
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Byłam z Frygą u dr Szczypki.Gruczoły ma puste, więc to lizanie pupy jest raczej jeszcze związane z amputacją ogona. Niestety doktor potwierdził to co zauważyłam ,ale nie pisałam dopóki nie mam pewności,że sunia ma widoczną zaćmę. Ocenił jej wiek na 7 -8 lat. I teraz dopiero się zaczęłam martwić ,że będzie problem z adopcją. Wiek, rozwijająca się zaćma i ten francowaty charakterek nie wróży niczego dobrego. Samochodem jeździ pięknie, sama wskakuje i na polecenie wyskakuje, siedzi spokojnie i ogląda świat.Oczywiście u dr miała namordnik, ale w sumie była dość grzeczna. -
Junior, z domu-na łańcuch i do Juniorka los się uśmiechnął w DS !
Poker replied to Aleksa.'s topic in Już w nowym domu
Dopytuję się ,bo chciałam psiaka wspomóc,a mam swoje zasady według których udzielam pomocy. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Poker replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Piękny wzruszający film, aż ciarki po mnie chodziły. -
Junior, z domu-na łańcuch i do Juniorka los się uśmiechnął w DS !
Poker replied to Aleksa.'s topic in Już w nowym domu
Czyli nie kastracja, ale i tak bardzo drogo. Aha ,i dlaczego najpierw był" kastrowany" , a nie operowana łapka? To poproście. -
Szukamy doświadczonego DS dla białego jamnika w czarne łaty, ze schronu.
Poker replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lucyna']Dostałam info od Basi, że Olaf nie będzie mógł być DT dla Morisa ... :shake: ... a to pierwsze jego ogłoszenie w tej edycji [url]http://tablica.pl/oferta/bialy-jamnik-w-czarne-laty-szuka-stanowczego-i-doswiadczonego-opiekuna-IDPCob.html[/url][/QUOTE]Szkoda, to była szansa dla niego. -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
Poker replied to docha's topic in Już w nowym domu
Śliczna z nich parka, chociaż kompletne przeciwieństwo w urodzie ,a może właśnie dlatego. docha, z tego co sama zauważyłam i czytałam , wiele psów nie toleruje kaszy i ma często po niej biegunkę.Więc moze to było przyczyną. -
Bardzo łądne zdjęcia.Chwytające za serce jest to , gdzie przytula się do ludzia.A tak w ogóle to ona jest Perełkopodobna, Też przydałaby się kuracja odchudzająca.
-
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jędza próbuje ustawić sobie męża w hierarchii niżej od siebie. Dziś jeszcze 2 razy dała popis.Leżała na kanapie , mąż podszedł ,a ona warkot ,że hej. Od razu wylądowała w łazience. Dziś też nie ma spania z nami. -
Kochana pańcia Braszki przysłała wiadomość o suni.Naprawdę nie sądziłam,że sunia będzie miała aż tak wspaniały domek. [B][COLOR=darkred]Witamy Wyjeżdżaliśmy dzisiaj z domu oczywiście Braszeńka z nami.Tym razem podróż zniosła lepiej. Po wyjeździe z domu widziałam, że jest w stresie - głaskałam, pocieszałam. Zatrzymaliśmy się na Bielanach, trochę pochodziłyśmy, sama wskoczyła do samochodu, położyła się w legowisku, już się nie trzęsła, ale pocił jej się nosek. Zrobiliśmy jeszcze jedną przerwę i i tak dojechaliśmy na miejsce. W drodze powrotnej - było już całkiem dobrze. Braszeńka położyła się w legowisku, oparła główkę na Wojtka ręce. Dlaczego zrobiliśmy przerwy w drodze -zauważyłam, że ponowne wejście do samochodu i podróż jest z mniejszym stresem. Myślę, że Braszka myśli tak - teraz wracamy do domu. Dzisiaj rano szalała za piłeczką - rzucałam jej piłeczkę do tenisa, Braszeńka stawiała uszy, wyskakiwała z legowiska,łapała piłkę i zanosiła do legowiska. Kręciła się za piłeczką jak fryga. Był to wesoły ranek. I jeszcze kilka zdjęć ze spaceru. Pozdrawiamy [/COLOR][/B] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/6532/braszka1marzec2012.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/693/braszka2marzec2012.jpg[/IMG]
-
Tekst ogólnie fajny ,ale np do Wyborczej za długi. Pozwolę sobie na małe propozycje . Przez dwa lata była niewidzialna. W strachu i niepewności trwała ukryta przed ludzkim spojrzeniem. Dziś odkryła swoje drugie oblicze - Malinka: Malinka to mała (10 kilo) suczka w typie pinczera. Jest zdrowa, wesoła, mieszkaniowa. Posiada aktualną książeczkę zdrowia, jest zaszczepiona, odrobaczona, odpchlona i wysterylizowana. Sunia ma zaledwie 4 lata. Przebywa w domu tymczasowym, ponieważ nie miała szansy na adopcję ze schroniska, w którym była psem niewidzialnym, chowającym się na zapleczu przed osobami odwiedzającymi psi przytułek. W domu tymczasowym odżyła i ujawniła swoje radosne oblicze. Jest kontaktowa i posłuszna, bardzo pragnie obecności człowieka. Umie chodzić na smyczy, zachowuje czystość i jest cicha. Idealny pies dla osób na emeryturze, które pragną znaleźć niekłopotliwą i urokliwą towarzyszkę spacerów. Daj dom Malince! [FONT="] Olaf [/FONT][FONT="]606 892 007, Lena 607 477 810
-
Apollo odszedl godnie ,dziekuje Zosiu
Poker replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dopiero tu weszłam>Bardzo mi przykro ,ze ten miły starszy pan nie żyje. Ale lżej mi wiedząc ,że odszedł przy swojej kochanej pańci. Trzymajcie się. -
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Żeby za słodko nie było , to menda wlała w ten miód łyżkę dziegciu.:mad: Wczoraj wlazłam pierwsza do wyrka i oczywiście Fryga za mną.Po chwili przyszedł mąż i mała dała czadu. :angryy: Zaczęła ostro warczeć , przysuwać się do mnie patrząc bardzo złowrogo na męża.Oczywiście natychmiast kazaliśmy jej opuścić łóżko czego nie chciała zrobić.Po wielokrotnym nawoływaniu nie chciała wykonać polecenia. I tu okazała się przydatna smycz ,z którą ciągle chodzi po domu. Za karę spała na psim posłanku.Oczywiście próbowała się do nas pakować ,ale byliśmy czujni. Wygląda na to ,ze ona sobie wybrała mnie na pańcię. Często jak mąz ją przywołuje, to ona patrzy mi głęboko w oczy i idzie do mnie.Oczywiście nie ma wtedy z mojej strony żadnych czułości tylko każę jej iść do pańcia. Oj, przećwiczy nas ta dziewczyna :diabloti: Wygląda na to ,ze bardzo dokuczają jej gruczoły okołodobytowe.Myślałam ,że doczekamy do sterylki,ale szkoda mi jej i jutro podjadę do dr Szczypki.Nie chcę sama jej wyciskać, bo mąż musiałby ją spacyfikować,a to dla neij i dla nas duży stres. I mogłaby znowu stracić do nas zaufanie. -
Junior, z domu-na łańcuch i do Juniorka los się uśmiechnął w DS !
Poker replied to Aleksa.'s topic in Już w nowym domu
Zajrzałam tu z bazarku.Śliczny chłopczyk.Nie mogę ochłonąć ze zdumienia,że kastracja takiego malucha kosztowała aż 450 zł !!! Gdzie to tak zdzierają kasę? Prosiłyście o pomoc skarpetę kudłaczy ? -
Bliźniaczki- Aza i Anu - znalazły wspaniałe, kochające domy! :)
Poker replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Piękny widok szczęśliwej suni. Same chodzicie na spacer po górach? -
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
Poker replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Ojej ,ale przykra wiadomość. Dzielna pani Aldona i Calineczka. Dobrze ,że kobieta była czujna i odpowiedzialna. A gdzie ten guz i cysty były? Na śledzionie? Trzymam kciuki za malutką. Jedna z moich byłych tymczasek też zachorowała i miałam panikę w oczach i głowie.