[quote name='zarzaneri']o rety...dopiero teraz trafilam do "siostrzyczki" mojej bezuni... gapa ze mnie okropna :oops:
bezunia tez lekarstwa do oczek i uszu dostaje ale najgorszy jest nosek...mala byla 3 razy osluchana w ciagu tygodnia przez kilku wetow i czyst...serce tez ok a ona ciagle nosek zapchany ma...pomimo antybiotyku ktory dostala:placz:
i tylko caly czas lapie powetrze pyszczkiem i wypuszcza noskiem albo noskiem i wypuszcza pyszczkiem:roll: albo na zmiane...pozatym je, szaleje i glosno sie domaga zestawienia jej na siusiu z kanapy :cool3:[/quote]
to może być efektem zbyt silnego skrócenia pyszczka, a nie przeziębienia. :roll: