Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. tzw wilk polski - kundel zwykły podpalany - możesz zakładac hodowlę :diabloti:
  2. no, powazna groźba :p. ja bym sie pospieszyła :cool3:
  3. piękny był, taki portretowy :-(. szkoda psa i źle, że tak sie skończyło - czasem niestety trzeba przełknąć porażkę, która nawet nie miała wielkich przyczyn - los tak chciał.... bardzo ci współczuję, belula, bo byłas z nim w ostatnich monentach i twoim zapłakanym dzieciom oraz wszystkim osobom zaangażowanym w historię Atosa... ech...
  4. na wszelki wypadek warto wrzucic je jeszcze na miau.pl
  5. wysłałam mu mejla. może nie być dziś odpowiedzi, bo w pracy blokuja mu dpstęp do prywatnych kont pocztowych :cool1:
  6. ja go znam od lat, został mi sie w spadku po byłym, to *******nięty osobnik ok 40 lat, ale tak fajnie *******niety. choc oczywiście ma swoje narowy, jak każda wartościowa i *******nięta jednostka ludzka. myślę, że da radę, z pomoca kociarzy zwłaszcza, ale to juz zagwarantuje moja przyjaciółka. natomiast co do 100% poręczenia, to ja kochana mogę ręczyć w ten sposób tylko za kilka osób, którym bym swoje życie powierzyła :cool1:.
  7. no to ja powiem: mój kolega chce miec kotka, namówiłam go na dwa (a co!) , ale on jest specyficzny: nie chce mu sie podpisywac żadnych papierów, nie chce mu sie oglądac i jeździć, najchetniej, to żebym mu przywiozła te kotki i cześć. wiem, że to niepoważne, ale naprawde jest to nietypowa jednostak ludzka. co do odpowiedzialności: 1. on wie, ze ja go zabiję, jakby co. miał psy kiedyś, nawet wolałby, ale czasem wyjeżdża na 2 dni, poza tym wiemy, pies jest bardziej absorbujący ze spacerami. kolega wie, że nie da rady , a chce miec coś żywego w domu 2. on wie, że to nie na rok-dwa lata, tylko na całe życie. wie, że sie będzie musiał nauczyć kotów. ale ostatnio nie ma czasu i nie chce mu sie "bawić w te adopcje". i co wy na to? dacie mu kociaki?
  8. dziczyzna :evil_lol:. aaa,z apomniałam, śliwka napoczęła kolejna pare butów. to juz trzecia. łaska buzka i tfu tfu, ale na razie konsumuje niezbyt istotne buty :roll:
  9. srutututu :diabloti:. na smakołyka a i owszem, ale nie jak lepsze ma na ziemi :cool3:. w sumie dopiero się za to wzięłam na serio, pewnie jej daję różne sygnały i jest zagubiona - bo co z tego, jak podejdzie do mnie, ale po długiej chwili, po konsumpcji i obwąchaniu krzaczków? dawać ciacho na zachętę? nie dawać? kiedy łajać, żeby wiedziała, że nie wolno? ech, niby wszystko przeczytałam teoretycznie, ale cały czas mam watpliwości praktyczne :shake:
  10. co za cholera! zeżarła kupe, jeszcze zośkę namówiła, i kompletnie, ale to kompletnie nie chciała przyjść. a ja naprawdę pracuje nad przywołaniem ostatnio :-(. niestety, w momentach takich emocji, jak kupa gratis, jest nieodwoływalna. jakieś pomysły, jak to zrobić, zeby jej się bardziej opłacało przyjść, niz nie przyjść? ja to źle robię, wiem na pewno. dlaczego? - bo śliwka jest bardzo kumata (w przeciwieństwie do mnie :roll:)
  11. Obiecane fotki: aha, może by tak przenieść wątek :cool3:? droga do domu: norka władowała sie na kolana babajaguli i tak zastygła na ok 50 km [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0870.jpg[/IMG] misiek i norka zapoznają sie na spacerze: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0874.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0877.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0885.jpg[/IMG] wstydzioch: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0897.jpg[/IMG] pracujemy nad kontaktami :eviltong: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0902.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0904.jpg[/IMG] po emocjach zapoznawania, długiego spaceru, nowego domu, nowego domownika..... psom juz było wszystko jedno, czy leżą blisko, czy daleko siebie: padły ze zmęczenia :evil_lol: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0907.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0909.jpg[/IMG]
  12. no właśnie. a wiadomo, jak na samopoczucie wpływa nieustanne swędzenie.... dlatego tzrymamy kciuki za ten październik.....
  13. szpiczek jest de best... ponoc bo ja nie lubię :evil_lol:. za to chapka lubie bardzo... a wojtusia też, ale wojtek nie ma tyle szczęścia, co jego "brat bliźniak".
  14. kosztuje ok 30 zł, a jest już dłuższy czas (była już, kiedy zakładałam wątek). ale nie znalazłam jej w żadnej ksiegarni dookoła mnie, w innych później już nie szukałam, bo mi zal, że nie mogłam kupić :shake:. może to dobry pomysł z tą gwiazdką?
  15. ech, pixie, ty będziesz miała najlepszy dom na świecie, zobaczysz. Gonia, nie martw się - pixie sie przyzwyczai do nowego domu. i będzie tych ludzi kochać tak samo jak was. choć oczywiście to jest straszne i niewyobrażalne.
  16. ach mały diabełek.... ale dlaczego nie przybiera????
  17. wklejam zdjęcia z wyjścia laurentego zza krat :p - kiedy juz jesteśmy pewni, że laurenty jedzie do nowego domu - musze powiedziec, że się normalnie wzruszyłam wtedy :oops: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0963.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0965.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0966.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0967.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0971.jpg[/IMG] Laurenty naprawde ma wielki urok - Ania, nie załozyłabyś fotobloga, albo w ogóle jakiegoś watku laurencjuszowego?
  18. melduje sie na wątku. do tej pory trochę podczytywałam czasem, ale belula mnie przygnała :cool1:.
  19. chłopakom z oczu zadowolenie wyziera, na szczęśliwe wyglądają - no to musza być kochane. to chyba jasne :eviltong:. a co mu odpowiedzieć - a co się pan zna, ten pies dostał nagrodę pcimia górnego na njapiękniejsze proporcje... albo cos w tym stylu :diabloti:
  20. a nie ma?? to oko, gdzie zaćma tak się posuneła wydawało mi sie nieźle wystające wtedy. ale fakt, była noc :cool1:. a może ciśnienie się zmniejszyło. wsio ryba, jak nie jest wystające, to chwała.
  21. jak tak piszesz chwyta mnie wstyd..... słuszny zresztą.
  22. JoSi zaoferowała tymczas- sama ma dziką gromadkę, prawie każde chore,a wisienką na torcie jest sparaliżowana frotka.... widzę doskonale, że ten tymczas jest do końca ziemskiego czasu barbi....
  23. ale poszło szybko - to oko duże się zrobiło i bardzo zacmione - drastyczna zmiania (biedaczek, mam nadzieję, że go nie boli - czy takie cos boli w ogóle - nie mówię o zaćmi, tylko o wypchnietym oku). no niesttey, starość nie radość. niektóre rzeczy pogarszaja się z dnia na dzień...:shake:
  24. ludzie sa dziwni... nie uważają, że nasze piesy sa najpiękniejsze na świecie.. co więcej, oni w ogóle nie widzą, że one SĄ piękne :evil_lol:.
  25. no, karakan, jak nic.... :evil_lol:. ja mam jeszcze jedno kryterium - zoska jest w pełni sił i dużo spacerów potzrebuje -dziadunio chyba powinien być rozmiarów podpachowych, zebym, jkaby co, dała go rade nosić. wojciech niestety przyciężkawy. ale sama nie wiem, bo zmienia mi się codziennie. orzesia chciałam, ale on z kolei ślepaczek, a jak go zośka z nienacka napadnie, to będzie w stresie nieustannym, nie widząc co nadchodzi na niego jak nemezis.... seniorek mi się podoba. barbi przecudna, ale suczka... ech.... na paluchu była taka bida - tez nieco za duży, ale biedny strasznie :-(. a i tak stan osobowy może się zmienić, zanim upłynnię śliwkę - ona sie nie kwapi do wyprowadzki :diabloti:.
×
×
  • Create New...