Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. piękny jest i ma cudnie krzywe łapki (choć nie tak krzywe, jak moja zosia, ale równie pieknie :diabloti:). a może jeszcze dojdzie do tego, że sie bedą z kotem wielce kochali... :cool3:
  2. o rany, ale fajnie! na czym polega honorowa adopcja? regularne spacery na przykład :cool3:?
  3. on wygląda jak daleki kuzyn mojej zosi :-)
  4. [quote name='Margo05']edytuję, bo głupoty piszę :)[/quote] margo, to niemożliwe! :diabloti:
  5. DZIEWCZYNY, PRZEPRASZAM! nie miałam jak się pojawic wczoraj na dogo, więc dopiero teraz te przeprosiny. zawaliłam sprawe w niedzielę, abrakadabra obudziła mnie o 9.00 :oops:. ja mam od ok 2 tygodni dziwny jak na mnie i bardzo niepokojący objaw. nie budze isę na budzik, może dzwonić nawet 1,5 godziny (rekord). jest to stersujące i zawałotwórcze, bo każdego dnia jak sie budzę nie wiem, czy zaspałam, czy nie i na złamanie karku lecę do pracy, na szkolenia, na konferencje... :shake:. raz mozna zaspac i nic sie nie dzieje, ale mi to sie ostatnio zdarza non stop i jestm juz tym zmęczona i przestraszona... zmieniłam już melodyjkę w budziku, też nie podziałało... bo na codzień jestem osoba, która zawsze zrywa się na 1 dźwiek dzwonka. tak czy siak przepraszam, ze zawaliłam, bardzo mi głupio, uważam, ze należą wam się wyjaśnienia z mojej strony i te przeprosiny. bardzo szkoda, że terka się gdzies schowała....:shake:
  6. a, ponoć to rżónie bywa z czytaniem usg... i pewnością, co do natury zmian...
  7. bo u mnie z delikatnościa to róznie :evil_lol:. zwłaszcza, jeśli chodzi o kupy :p
  8. o mader, al jestes niezla informacja pkp. dziewczyny, to ja jadę. czekajcie na mnie pod pocztą na szembeku.... kasia lepiej, zebys tez pod poczte podjechała, jedźmy kawalkadą, może to bezpiecznie, jak twój samochód ma, hmm, narowy.
  9. [quote name='Tinka:)']ale to było o ''spokojniejszych sukach'', sama napisałaś że suki są z reguły spokojniejsze ;)[/quote] hehe. no tak, nie załapałam, ze to było o tych spokojniejszych :evil_lol:. [quote name='WŁADCZYNI']yy no ja mam odmienne zdanie bo najbardziej zajadłe walki jakie widziałam to suka-suka bo były na śmierć i życie, w porównaniu z pies-pies to pies-pies to było czułe mizianie. Zresztą z doświadczeń domowych to teamy mieszane preferuję, a suki i tak nie chcę więc więcej płci do wyboru nie mam;) Patrząc na moją sukę jak sika (łapa w górę i znaczymy teren) to mam wątpliwości czy ona wie że jest suką:roll:[/quote] toćmówię, ze się nie upieram. ale zajadłość wekszą ja znam z kolei u samców. być może sprawa jest tego typu, że wieksozść moich znajomych psiarzy ma takie obserwacje, że suki są łatwiej uczalne (czy kogos dziwi ta wyzszość płci :cool3::diabloti:?). może przez to grzeczniejsze, bo ja wiem?? ale statystyk nikt nie robił, więc faktycznie stanowisko zalezy tu od personalnych doświadczeń.
  10. [quote name='Rodzice Maciusia :)'] i jeszcze jedno: Dostałam już 2 smski od Bubble: w pierwszym informuje, że Tobiaszek jest dokładnie taki jak sobioe wyobrażała, grzeczny, załatwił się na spacerku :loveu: w drugim napisała o Mięciuszku - podobno oglądają się z Tobiaszkiem coraz bliżej :evil_lol::eviltong: ciekawe co z tego będzie :razz: Bubble, pisz co tam, bo ja wychodzę ze skóry, a nie chcę Cię naciągać na smsy, ja mogę o Tobiaszku czytać i oglądać wszystko!! Wrzuć jakieś foto z jego kontaktów z kociaczkiem i jak leży już w swoim cieplutkim miejscu :multi: a tak w ogóle to proszę moderatora o zmianę tytułu na : TOBIASZEK - SZKIELETOREK, KTÓRY ZNALAZŁ SZCZĘŚCIE i przeniesienie do Już w nowym domu :loveu::multi:[/quote] rodzice maciusia, to ty zmieniasz tytuł (w pierwszym poście, edycja zaawansowana), a przeniesienie watku to faktycznie mod. bubble - musicie miec zwiększony nadzór nad tobiaszkiem prze jakis pierwszy miesiąc (conajmniej). on jest w nowym miejscu, z którym sie jeszcze nie oswoił i nie jest całkiem sobą. co potrafi takiego, co wam może nie pasować to wyjdzie (lub nie), jak chłopak poczuje sie, że jest u siebie. także wzmozona czujność i nie pobłażanie mu, jak robi cos nie tak. bo jak sobie utrwali, że cos może, to będzie się dziwił i trudno oduczał, ze cos mogł, a teraz raptem nie... one sa cwaniaki zawsze grezczne na początku, potem pokazuja rogi.:evil_lol:
  11. śniezka w drodze. trzesie sie, bo to zawsze jakis stres - ale przeciez bedzie dobrze. to jest najwazniejsze. niech sie skończa kiedys te sniezkowe peregrynacje...
  12. a wiesz, ile on jedzie? o której musiałabym sie urwac z akcji, zeby na 14 byc na wschodnim? dla mnie to nie problem, uwielbiam wschodni :diabloti:
  13. fajnie byloby, zeby czort miał zdjęcie metamorfozowe końcowe - z DS. szaman - szok, niesamowita zmiana!!!
  14. oby, oby... automat to rzecz wtórna przecież.
  15. tytuł do zmiany koniecznie... leży mi mikrusik na sercu.
  16. obejrzę jutr, dzieki!
  17. baraczek-sraczek :cool3:
  18. och, szlag nastrafia i spuszczamy pare. osobiście nie widze siebie bijacej kogos lub przypalającej papierosem. czasem żałuję... dlatego tez uważam, ze zemsta psychiczna jest lepsza. słysząłam o czyms takim. ciec się za bardzo chwalił truciem psów. całe osiedle tak go nastraszyło, ze ma nerwicę od lat. za dużo? watpię - nie wiedział, ze za wielokrotne zabójstwo czeka go kara? cóz, to przykre, ale kara go spotkała. już jest grzeczny, a psy bezpieczne.
  19. wiem, że jest późno, ale czy ktos jeszcze jest? cały wieczór próbuje połączyc sie z siecia, tepsa odmawiała dostępu :angryy:, odmawiała nawet dostępu do obsługi technicznej przez telefon :angryy::angryy:. u mnie jest tak: wszystko zależy od tego, o której moge byc abarot. jesli ok 14 dałoby się wrócić, to mogę, jak później, to niestety musze wycofać swój udział. jak sie mozna tego dowiedzieć? zwłaszcza o tej porze :cool1:? błagam, zadzwońcie do mnie rano, tak ok 7.00 ( 507 47 62 39) kto ew. wie, jak mozna szacowac czas akcji. wiem, ze nigdy nie można być pewnym. ale np info - przed 14 to nie ma szans -jest juz konkretem, który mnie wyklucza, ale za to ratuje tyłek... dorzuce sie tak czy siak do gazu, bez dwoch zdań. jak wyjdzie, ze jade, to będę pod pocztą... ale nie wiem, jak sie tam dojeżdża (pomijając koniki. droge na terespol znam do zakrętu - czy konik sa przed czy po?), ale jak to po trasie, to żadna filozofia, trzeba jechac od szembeka prosto, aż te koniki się objawią).
  20. mateo, mówisz - masz :evil_lol:. a tak na serio: na watku to może być cisza - co w kamieńcu? kiedy wyzwolenie obozu koncentracyjnego?
  21. dzis zadzwonił student 3 roku wynajmujący z kolegami mieszkanie na żolce. chce miec pieska, nigdy nie miał, koleżanka mówiła, ze jej psu wystarcza dwa spacery dziennie. przekonałam go, żeby się na razie zastanowił nad zasadnościa adopcji psa. jak kiedys naprawde będzie zdecydowany, to niech zadzwoni i mu pomogę... ech... dzis baraczek zaszczepiony był na wścieklice, dostał książeczkę, leki na stres (zobaczymy, czy pomoże na posikiwanie) i oddalismy siku do analizy...
  22. [quote name='sleepingbyday']..... ja w bydłowozie??? wypraszam sobie :evil_lol: ;)[/quote] [B] to jest mój post. śmiejący sie diabełek i mrugnięcie jednym okiem oznacza żart![/B] [quote name='jolantaboczkowska']A ja mogę w bydłowozie?:razz: To stary Volkswagen transporter dobry bo spokojnie wchodzi klatka, a jednocześnie są miejsca siedzące.Przepraszam, że to nie Merc lub jakiś jeszcze lepszy:placz: ale mnie na najlepsze nie stać" bo zjadają mnie psy" które zbieram w zastraszającym tempie, gdyby nie one to może zaprosiłabym Cię do fantastycznego auta. Jeszcze raz sorry za takie zapraszanie.:placz::flaming: Mogły byśmy się umówić gdzieś w okolicach Pl.Szembeka Lub na Gocławku przy Realu,zresztą mnie jest wszystko jedno gdzie,aby tylko udało się znaleźć Terkę.[/quote] [B]ale ja nie wiem, jakim pani jeździ samochodem. przecież (żartobliwie) odniosłam sie do jego zartobliwej [U]nazwy[/U] (bydłowóz), a nie do jego [U]jakości, marki i ceny[/U]. ponieważ nazywa pani go żartobliwie, to załozyłam, że dowcip jest dopuszczalny...[/B] [B]o której ruszałybyśmy z wawy? [/B] [B]na wszelki wypadke podaję mój nr 507 47 62 39.[/B] [B]dis wiecorem będe pewna, czy moge jechac, bo mi się pokićkało nieco. [/B] [B]jesli nie jestem niezbędna, to ułatwiło by mi to parę rzeczy, ale jeśli zdecydowanie powinnam być (nie ja personalnie, tylko liczbowo), to wtedy postarma sie pokombinować, żeby pojechać. wydaje mi się, ze nie da się określić czasu trwania zasadzki na terkę, prawda?[/B] [B]na bank wpadne jeszcze dzis wieczorem na wątek, zobaczyć co i jak..[/B]
  23. na kosiarzy nie ma sensu. jazda do wilanowa z łomianke będzie kosztowac więcej, niż te 5 zł, a podleśna pod nosem.. w sumie wychodzi taniej...
×
×
  • Create New...