melduję się. trochę sprostuje ścieżki twe, mru :p. kontaktowałam sie z kometą, ale załatwianie chamsko przerzuciłam na barki mtf zalesie, bo ona próbuje pokombinowac z transportem, więc pośrednik w terminach tylko by przeszkadzał. sunia jest pod warką, trzeba ją zawieźć do wawy (lub pod wawę), potem przewieźć na dt... nie wiem, jak to zgramy... mtf w końcu pracuje...
aha, jak ze sterylką przez kometę będzie w końcu, to nie iwadomo, bo zaczęły sie schody. mam nadzieję, ze mtf jest w kontakcie z kometą, odezwie sie tutaj i aktualności przekaże. musimy jej pomóc jakos, bo wiekszość spraw spadło na jej głowę....