-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Zuzia w nowym domku.Powodzenia maleńka!
sleepingbyday replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
niech ktoś koniecznie z marlenka pojedzie, w kupie raźniej. 4go będę nad morzem, więc odpadam. pani tzreba koniecznie uświadomkic, ze zuzka może niszczyć (przzwyczajona do kompanii psiiej), że bardzo energiczna i jako terier potzrebuje dużo wysiłku i to intelektualnego i tak będzie długo. więc zwykły spacer nie wystarczy, z sunia tzreba się bawić, pracowac - inaczej pani straci dobytek ;-). niech będzie świadoma, że wygląd to nie wszystko, jeszcze charakter sie liczy. niech wie, co ją czeka :diabloti: -
[quote name='michal_sm']Nie wiem bo się w tych kwestiach nie orientuję ale nowy właściciel powinien dać choćby na sterylizację i tak podobno się do niej zobowiązał.Słyszałem,że metodą haczykową to mało skomplikowany zabieg i sunia szybko dochodzi do siebie.Jeśli się w czymś mylę poprawcie mnie ,a nawet zrugajcie ale miejcie na uwadze dobro suni.[/quote] jestem pełna obaw co do metody haczykowej. za dużo się nasłuchałam. ludzie- ideały swoje,a życie swoją drogą! nikt przy zdrowych zmysłach nie wyadoptuje suki w typie rasy bez sterylki, nie ważne, czy w cieczce, czy nie. wierzajcie mi, ze osoba odpowiedzialna za norke nie od dziś para się tematem. zatem, dlaczgeo tak się stało? a no powtórze jeszcze raz:[B] jakos nie było chętnych na pomoc finansową. a teraz łatwo ganić. teraz, jak nieszczęście się stało, to łatwiej też przyciągnąć ludzi i pomoc. zwykła bezdomność nie jest tak fascynująca.[/B] [B]i nikt nie jest zadowolony, ani nikt nie zalicza domków. ja jestem, jak i tula, wtej sprawie od początku. mam na koncie realnie 5 adopcji, nie liczę pomocy w innych.[/B] nie wiem, czy ala się zgodzi na takie rozwiązanie. tula daj znać, jak tylko się dodzwonisz. reasumując: mamy tymczas na miesiąc - jak raz. mamy kase na sterylkę. tzrebaby telefpnicznie przedstawić takie rozwiąznaie też chętnym na norkę. bo z ich punktu widzenia - szukamy domu,a potem nagle jakieś czekanie. rozumiem, ze moga się conajmniej zdziwić. więc tzreba sie zastanowić, jak to dobrze "rozegrać"
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
sleepingbyday replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='Delph']Bardzo dziękuję :loveu: Dam znać jak dotrą :loveu::loveu::loveu: Mam wieści z przebiegu pertraktacji rodzinnych ;) Sprawa dyskutowania pozostania Felka została odroczona z powodu jego kiepskiego stanu :eviltong: "Nie ma po co o tym rozmawiać, skoro jeszcze nawet nie wiadomo czy on z tego wyjdzie...". Tak więc Feluś zostaje do czasu wyleczenia! :multi::multi::multi:[SIZE=1](a później się zobaczy;))[/SIZE][/quote] :placz::placz::placz: się ze wzruszenia :oops: -
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
sleepingbyday replied to APSA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Olga132']znalazłam [B][SIZE=2]Społeczny punkt informacji o zagubionych i znalezionych zwierzętach czynny w godz - 9.00 - 10.00[/SIZE][/B] 8396480(godz.9.00-10.00) 8447006 (godz.17.30-19.30)[/quote] a co to jest?!?!? nigdy o tym nie słyszałam, ktoś coś wie?? dokładnie tak jak piszecie - bambaryłowatego fiodora pewnie ileś razy mijaliście, on jest w szoku przecież. z barakiem też tak było, jestem przekonanan, ze kręcił się na małej przestrzeni, jka go szukałam, a szukałam dalej, niż się pojawiał. przekazałam znajomym ursynowiakom ogłoszenie, mają podac dalej. [B]coś zadziała![/B] -
[quote name='Chandler']What? :cool1:[/quote] srot :diabloti: [quote name='mgie']'zjawiskowej urody' już było :evilbat: :megagrin::megagrin::megagrin:[/quote] o wciurności :roll: [quote name='elmira']Ja, swojego czasu wystawiałam allegro dla bardzo fajnego psiaka z Łodzi-Stefana. W tytule wpisałam "Zaopiekuj się mną" i wyróżniłam. Wejść było ponad 1000 na 14 dni. To chyba sporo? A, i nawet jakies barany obserwowały.I to pozytywna część mojej wypowiedzi ;) Negatywna, to wynik. A raczej jego brak. Pomimo sporej ilosci wyswietleń nikt chyba z tego ogłoszenia nie zadzwonił i Stefek cały czas jest w schronie.[/quote] no własnie. czasem zadziała zwykłe "oddam". i bądź tu mądry. [quote name='teapot']To może zmieńmy jej imię na Tunika albo Sukienka, powinno być wtedy sporo wejść... ;):evil_lol: [SIZE=1]Sorry - ciężki dzień i nieco mi odbija. [/SIZE][/quote] hehe, jak tak, to proponuje britney spears. rezultat murowany :cool3:. albo victoria beckham, albo co...
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
moja ciagała, gniazdowała w szafie i złym wzrokiem patrzyła na sąsiadkę swoją ulubioną - jak ta wpadła obejrzec potomstwo. ale jakos nic nie wybrała dla siebie :evil_lol: -
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
sleepingbyday replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
zamkniete od dwóch dni psy to juz chyba podstawa do interwencji, do wkroczenia nawet za pomoca slusarza: tak czy nie? bo nie jestem pewna - pamiętam taką akcję gdzieś kiedyś.. -
o matko boska, długo jeszcze?
-
sunia była wtakim stanie, że dodatkowo dokładanie jej sieroctwa matczynego uśpieniem wszystkich szczeniaków byłoby nie fair. pomijajjąc kwestie medyczne - somatyczne. ja bym ja wysterylizowała. ale czy dom zgodzi się zcekać conajmniej miesiać i płacić za hotelik? z kasą to tak dokładnie jest - jej nie ma. lament - niełądne słowo mające osoby odfpowiedzialne pognębić. myślisz, że było fajnie? albo hotelik, albo sterylka - nie byłao jakoś wielu chętnych na pomoc finansową.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
przeklejam z wątku "dyskusyjnego" myslę sobie, że nikt inny nie powinien prowadzić wątku zofii, jak tylko zofia. nie rozumiem, skąd nagle taki pomysł. problem jest, konflikt jest, ale należy go rozwiązać. wątek jest prowadzony b. dobrze, choc brak mi caly czas udziału fundacji. od wielkiego dzwonu nie wystarczy. nie mówię, ze codziennie, ale ktoś powinien bywać, to naprawde wykonalne. dobrze byłoby zacząć wreszcie współpracować :roll:. tak naprawdę. czas pokaże, czy są szanse. co prawda na razie nie wydaje mi sie, żeby to było mozliwe, ale ja jestem czarnowidz. no i było juz tyle frontów w o.sz., że kolejne przetasowanie mnie nie zdziwi. -
myslę sobie, że nikt inny nie powinien prowadzić wątku zofii, jak tylko zofia. nie rozumiem, skąd nagle taki pomysł. problem jest, konflikt jest, ale należy go rozwiązać. wątek jest prowadzony b. dobrze, choc brak mi caly czas udziału fundacji. od wielkiego dzwonu nie wystarczy. nie mówię, ze codziennie, ale ktoś powinien bywać, to naprawde wykonalne. dobrze byłoby zacząć wreszcie współpracować :roll:. tak naprawdę. czas pokaże, czy są szanse. co prawda na razie nie wydaje mi sie, żeby to było mozliwe, ale ja jestem czarnowidz. no i było juz tyle frontów w o.sz., że kolejne przetasowanie mnie nie zdziwi. ponieważ to jest OT, przeklejam ten post do [B]wątku zofii :razz:[/B] [B]aha, Isadora[/B]: to kolejne tworzenie mitów, że jakies stosy są układane. jedno, to pogryzienie, niedociągnięcia fundacji, a drugie, to niedociagnięcia zofii (sama przyznaje) i jeszcze trzecie - obydwu stron niemożność dogadania sie. spokojnie fundacja też mogłaby napisać, ze średniowiecznie palą ją na stosie. obydwie strony pisząc tak tworzą mit wokół sprawy, zaciemniają dyskusję i sprowadzają ją do pralnianej awantury. krytyka obwołana nagonką i mamy spokój z krytyką? nie chcę tego w boguszycach. nie chcę tego na dogo. chciałabym, zeby fundacja zzofią porozmawiały - NA ZYWO! - INACZEJ NIE MA SENSU- i wypracowały jakis efekt. zmęczona jestem teatrzykiem boguszyckim. i tak, A[B]nna 33 - [/B]tak, mam czasem dosyć boguszyc, bo kosztuje mnie dużo zbędnych nerwów. naparwde zbędnych. w miejscu, wktórym nie ma takich jazd pomaga się lepiej, skuteczniej, więcej. a psy sa psy. no, ale rozsądek swoje, a emocje swoje - znam już te psiaki, związałam się, wkurzam się, denerwuję a i tak tu jestem...
-
decyduje Ala - stres jest z każdą zmianą, tego nie uniknie. jeslo dom będzie oceniony na ok, to warto kosztem jeszcze jednego stresu dac jej dom. słysząłam, ze ala dokładnie opowiedizała, o co pytac w kontekście norki. 3 dzieci to nie problem - jeśli dom jest dobry. na informacje o tym czekam.
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
sleepingbyday replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
a kij im wszystkim w żyć :shake: -
ponoć nastolatki dwie i jedna jakas dwulatka. cos takiego.
-
wiecie,w jakich nerwach jestem? nie przetrzymam kolejnej wpadki. ale ja to ja, a co by było z norką? facet ma jednego teriera, który polował z jego ojcem. ojciec na emeryturze,m juz nie poluje, to terier jest u nich. spi wbudzie, bo wdomu nie chciał, przyzwyczajomy do zycia na łonie. więc zdjął mnie starch, jak to usłyszałam. ale z kolei - szczeniaczka nie oddadzą, ogłoszenie to znalazły córki i tak zaczęły piszczeć, ze sliczny dzieciak i mama i facet jest przekonany, ze córki mu nie pozwola oddać, nawet jak by chciał. tak to wygląda. ja się boję, ale -mam trochę nadziei. i jakos myślę, ze ala będzie baaardzo ostrożna.
-
jak już to kłóda :eviltong: matko, wklejam serce, źle, wklejam drugie - też nie dobrze. zaraz wkleję jelita z tego wszystkiego i dopiero będziecie sie mieć z pyszna...
-
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
sleepingbyday replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
sprawdzamy domy, czy się nadają. na czym polega? o erty, to zalezy, jaki dom - czasem pytasz o podstawy, czasem nie musisz, bo widzisz, no i czuj... tutaj chodzi o trudna suke, musi być osoba z doświadzceniem choc jedna na wizycie. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
no i fajnie :roll: jak się nazywa ta fundacja? -
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
sleepingbyday replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
mala mi, czy ty byłaś kiedyś na wizycie pzredadopcyjnej? chandler potrzebuje baaardzo pilnie dziś wizyty przedadopcyjnej w wesołej włąsnie. a może wy kogos znacie - z okolic, lub mobilnego samochodowo? chodzi o dom dla trudnej suni z boguszyc, sprawa jest pilna. -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
no, ale jest sliczne, ogladalam sobie pierwsze foty... to ktore? -
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
sleepingbyday replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
wpadłam tu zobaczyć. a bodaj by mi ręka uschła, po co się pchałam.... :shake: na szczęscie znalazło się kilak zabawnych postów, może mi to uratuje zdrowie psychiczne i możliwość snu.... [quote name='Neigh']Nooo wiesz jak szaleć to szaleć. W piątek amputujemy Rudemu Bazyliszkowi [B]łapę wraz z klejnotami[/B]. Zajrzyjcie też i na tamten wątek, bo tam to normalnie straszy......takei puchy. A ja myślę, ze niebawem będziecie zbierać na terapię dla mnie....albo na paczki do więzienia....jak jeszcze ze 2 interwencje zaliczę...[/quote] miałam taką wizję łapy z branzoletką :p [quote name='gusia0106']Żeś Ty tam nie wlazła po te szczeniaki z temperamentem Twoim to ja się w pas kłaniam.....[/quote] też się zdziwiłam... [quote name='gusia0106']Dzwoniła do mnie Neigh właśnie. Zaryczana. A wierzcie mi - ona woli działać niż ryczeć. Szczeniaki mają po około 6 miesięcy. Mają już stałe zęby........... To sobie wyobraźcie w jakim są stanie skoro wczoraj TRZY zmieściły się do jednego, kociego kontenera............[/quote] w ogóle cały watek to dramat, ale tutaj - to już dno dna :angryy::angryy: przecież to nie wiadomo nawet, czy one nie mają problemów rozwojowych przez długotrwałe niedożywienie! mogę pomóc bazarkiem. ale mam zaległe, więc jakbym długo nie robiła - przypomnijcie mi, plisss! tak, też mam te myśli czasami, ze zdrowy tymczas, to wieczny tymczas, czasme lepiej miec bez oka, bez nogi, zalanego betonem, etc.. to straszne myśli..... -
no pewnie, idę poczytać, w co sie wpakowałaś :roll: ;)