marlenka, jak to "niestety"? wbrew sobie :evil_lol:?
no dobra, wydurniam się :eviltong:.
na spokojnie - zofia przedstawiła swoje przemyślenia i zarzuty (wiemy bardzo dobrze, ze połowa rzeczy najpierw działa się poza forum), anna i fundacja maja prawo zarzuty odpierać, zazwyczaj dzieje się to na zasadzie kontrargumentów. jak odpowiedź na zarzuty może być atakiem? fundacja nie zaczeła przecież gardłowac z nienacka i bez kontekstu...
większość z was dobrze wie, ze nie jestem "poplecznikiem" fundacji, wiele rzeczy, które robią, nie podoba mi się, ale nie sympatie powodują o tym, jakie mam zdanie na dany temat. zofia to wie, bo nie raz, nie dwa gadałysmy i jak myślę co innego, to mimo sympatii wokalizuję to :p.
a w tej historii wiele rzeczy mi się nie podoba.
podarowany nam znienacka post suni mimo formy niestety ma wiele racji - ja jestem już tak zmęczona nieustannymi gierkami, ambicjami, kombinatorstwem, [B]frakcjami [/B]w boguszycach, ze zastanawiam się - ile pary idzie w gwizdek? ile psom pomogłoby sie, gdyby nie ten nieustanny teatrzyk?