-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='marlenka'] [IMG]http://images38.fotosik.pl/161/bbe92e7d6862ce88med.jpg[/IMG] Wyspałem się to znowu do dzieła ..... [IMG]http://images50.fotosik.pl/165/698a8f7732fd5f3cmed.jpg[/IMG][/quote] aaaa, słodki!!! :loveu: nazywa sie baks? -
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
sleepingbyday replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
chce czy nie chce, dogo nie współpracowało. poza tym - okazja do podniesienia :eviltong: -
marlenka i tak masz przegwizdane u weta :evil_lol:
-
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
sleepingbyday replied to APSA's topic in Już w nowym domu
no, kurka wodna, fiodor rulez :evil_lol:. -
Śliczny pies jak Prosiaczek wyrwany śmierci PILNIE POTRZEBNY DT!!
sleepingbyday replied to paros's topic in Już w nowym domu
łagodnościa to nic nie wskurają, tu tzreba stanowczości. tzn źle pisze, łagodność też. ale ludzie sobie wyobrażąja najczęsciej, ze bycie dobrym dla psa to słodkie kwilenie i nie reagowanie na próby przejęcia władzy. prosiek absolutnie nie moze być rozpieszczony, bo on ma charakter. skończy się to tak, zę starci dom, a ludzie zniechęca się do psów. lepszy dom w łodzu, zdecydowanie! kiedy jedziecie?? -
Zuzia w nowym domku.Powodzenia maleńka!
sleepingbyday replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='marlenka']Ale jaja , jak to wykryłaś ?:evil_lol: Ale z Ciebie zboczuch na dzień dobry oglada narządy rodne:evil_lol::evil_lol:[/quote] no własnie jaj nie wykryła :evil_lol:. słuchaj, a może jakieś jajo z tego będzie, hmm :cool3:? -
z tego, co słyszałam, nic się nie zmienia....:shake:
-
zryczałam sie jak głupia.... jak zobaczyłam fotki. wczoraj mnie nie było, dziś tuptałam wmiejscu na przystanku, zeby tu jak najszybciej zajrzeć. nie mogę wytrzymać, po prostu rozsadza mnie, ze promyk, TEN promyk w końcu doczekał się DOMU. wszystkie zasługuja na dom, wiadomo, ale promyś - po prostu bezapelacyjnie potzrebuje zadośćuczynienia ze strony świata. wszystkiego njalepszego na nowej dordze życia, promysiu! państwu promysia tez zyczę. ale jak wywina jakis numer - nogi z d... powyrywam! no, musiałam troche gróżb wyrzucić z siebie :roll:. ale głównie to mam miękkie kolana, ze promykowi sie udało :placz::oops:
-
Rudasia wyrzucona z autobusu. Znalazła swój Domek!
sleepingbyday replied to Abrakadabra's topic in Już w nowym domu
ja sie bardzo niepokoje rudą dziewczynką :shake: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
sleepingbyday replied to Delph's topic in Już w nowym domu
kurde, jak masz złe przeczucia, to ja też w nerwach....:shake: -
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
sleepingbyday replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
ano cisza, zastój ogólny... czekjacie, a nugacik ile ma lat, przypomnijcie mi.... -
brawo chandler, o to obiektywna i rozsądna postawa :evil_lol:
-
eeee tam. wcale nie wyrodnego. proszę przeczytac jakieś wątki,w których naprawde mamy cos za złe ekswłaścicielom. zobaczy pani różnicę. tutaj zastanawiamy się nad przyczynami, mimo, ze nie mamy wszystkich informacji, ale musimy pracowac na tym, co mamy.. super, że nie jadł forlica jako podstawy, ale też nie zarzucałam tego jako gzrechu smiertelnego, bo jak sama napisałam - ja też jeszcze nie dawno nie wiedziałam o tym, że to nie karma. a przy okazji - cezara zjadł u mnie raz i więcej nie chciał. nie mniej jednak tajemnicą jest, dlaczego sierść ma w kiepskim stanie - bo u mnie nie było czego wyczesywać, autentycznie jeden włosek wychodził (wiem, bo jak wyczesywałam zośkę, która się sypie starsznie, to raz na jakiś czas mówiłam: chodź kajko wyczeszemy cię - i nie było kompletnie sensu, bo na szczotce nic nie zostawało). być moze to poziom hormonów wpływa na włos. moim zdaniem to kajko widział, ze kot sie boi i z tego korzystał. jeśli u mnie nie zmieni zachowania na gorsze, oznaczałoby to, że faktycznie nie umieliście kajkiem "zarządzać". może nie tak był karcony, podnoszony, jka to u niego działa? bo jak przyjechał, to widac było, ze jest spiety i zestresowany dodtykiem na maksa i zły na cały świat, a teraz, a minęło 1,5 dnia - uspokaja się. może czuł pani strach, który nie zgadzał mu się z udawana postawą, więc zachowywał się tak, jak się zachowywał? bo na poczatku było ok. koopy na stole, w kapciach - to nie złośliwość, a oznaka stresu. generalnie - trudny pies: potzrebna bardziej elastyczna postawa. pies to barometr. jak cos nie gra w relacjach, trzeba zmienić zachowanie, sposób odnoszenia się. i w tym sensi uważam, ze państwo polegliście, ale być może kajko jest po prostu na razie za trudny, może na "łatwiejszym" psie byście sie nauczyli? EDIT: w poniedziałke ide z nim do weta, niech sie wypowie na temat tych hormonów, no i zapisze go na kastrację. potzrebuje wyników krwi kajka! czy gabinet, do którego chodizliście, mógłby przesłac mi na mejla? może tez być faks, ale jesli to dziś do 16.00, a mejlem - najpóżniej w niedzielę wczensym popołudniem, bo i tak będe musiała podjechac do siostry na net.
-
dokładnie, najpierw myślałam, ze kastracja go jeszcze przytępi, ale teraz zmieniam zdanie :diabloti:. na razie kajko jest, jaki był wczesniej, pomimo ewidentnego stresu w kwestii dotyku. zaczynam niemal od poczatku, bo on niby lubił noszenie, ale dotyk i podnoszenie - już nie bardzo i potrafił kłapać i chapać, ale być moze instynktownie dobrałam wtedy prawidłowy sposób i dotyku i podnoszenia i karcenia, bo w końcu sie u mnie uspokoił, choc oczywiście z nagła go dotykać nie ma co. ale to akurat u wielu psów normalne. teraz widac napięcie, ale wczoraj i przedwczoraj czesto go dotykałam i podnosiłam na krótko, najpierw miziając i kwiląc do niego i generalnie widac, ze wraca do znanych sobie "procedur" z pobytu u mnie. zdarzyło sie wczoraj ze 3 razy, ze kłapał zebami piszcząc ze strachu, ale go uspokajałam, albo, jak był za ostry, to ochrzaniałam. nie ze mną te numery, bruner. dziś rano przywitał mnie już jak zawsze - miziając sie i ciesząc. mała kałuża w standardowym miejscu. je b. mało, bo chce chyba forlica, ale jestem uparta na razie.... dzieki chalender ;-)
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
sleepingbyday replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
bardzo fajnie, ze te dziewczyny się zapaliły do itka - oby sie nie zrażały trudnościami. moż ebędziecie miec na stałe pomoc od nich? -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
sleepingbyday replied to Delph's topic in Już w nowym domu
a bo nie wiedziałam, może ilość miejsc ograniczona,a kto pierwszy, ten w takiej sytuacji lepszy... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
sleepingbyday replied to Delph's topic in Już w nowym domu
czy ja moge te namiary przekazac koleżance? chce zrobić tomografie głowy, a termin dostała za 2 tyg... -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
sleepingbyday replied to Delph's topic in Już w nowym domu
cos z tym dogo sie dzieje, nie wiem, czy mi się wkleiło pytanie, a chodziło o to, czy rezosnans ma być robiony, czy tomografia, bo zgłupiałam. a może obydwa? -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
sleepingbyday replied to Delph's topic in Już w nowym domu
to juz sie pogubiłam na maksa, tomografia, czy rezonans, czy to i to :evil_lol:? -
Zuzia w nowym domku.Powodzenia maleńka!
sleepingbyday replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
o ile pamiętam pershing ma skorupe ok 30zm średnicy.... ale moge sie mylic. u weta nie był i raczje nie będzie, bo jest w warce, a jakos nie wydaje mi się, zęby wizyta u tamtejszego weta miała sens - zwł. dla żółwia. ale też moge się mylić.dziewczyny - najlepiej opiszcie ewentualne niepokojące objawy u takiego "skorupiaka".