Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. czyli co? gładko przełkneli kaskę wiedząc, ze na grzyba te badania? moje wetki cos mówiły, że tsh tzreba by i tak po jakims czasie powtórzyć. ech, zeby ich.... ale tutaj - być może - prawidłowych wartości nie przyjmuje. no to wtedy pewniak jest. bo nie przyjmuje nieprawidłowych przy braku nieprawidłowści, może przyjmowac prawidłowe przy nieprawdiłowościach (zamotałam, czy nie :evil_lol:?) naradźcie się plis dziewczyny, co mam jutro robic.. czasu troche jest.
  2. czyli, ze ciupasem do adopcji, spokojnie sobie poradza. super.
  3. ty zboku jeden :evil_lol:
  4. no jak to, co dalej? to po co sa chipy? właściciela namierzycie przecież wten sposób.
  5. olgaj, mała prośba, poproś o wzór na przeliczenie tych jednostek, dobrze?
  6. kurczę, kompletnie nie pamiętam, gdzie to było. o mnie też :cool3:
  7. no, ja mu nic nie mówię, bo by się wściekł że hej. a wczoraj nie chciał iść do parku. w samym parku juz sie rozochocił i chciał mnie dosiadać. na nieee wolnoo, kajko! reagował bardzo ładnie. ale próbował co i rusz. nawet sie troche pokłócilismy, ale minimalnie. ja mu - nie wolno, on sie uspokaja, to ja na to - dbry pies, to on się cieszy i za 3 minuty znów kombinuje. z nim to jest nieustanna walka dwóch woli, zaczynam myśleć, ze on dlatego przeżył te lata, bo cwaniaczkiem zawsze był, a cholery są lepiej do przeżycia przystosowane :evil_lol:. w ogóle to jest tak - rano: miłośc, weź mnie na rączki, tarmoś, prztul, po południu -wkurzenie, bo na spacer tzreba iść :angryy:. no dobrze, chodzi ciut lepiej, niz chodził, mimo, ze dalej się zapiera, albo robi kółka. idzie, idzie, idzie i nagle obrót o 360 i dalej idzie. i za 10 metreów abarot. śmieszny jest. przed dotykiem, zdarza się, dalej ucieka. ale ja mu wtedy udowadniam, ze nie ucieknie, biorę go na chwilę na ręce albo głaszczę po szyi króciutko i idę sobie. pomiędzy zosią i kajkiem nie ma miłości, ale jest całkowita akceptacja. edit: olgaj, dzięki :-)
  8. kochana, naprawde było kilka sensacyjnych chwil... w długie zimowe wieczory, jak znalazł. albo w krótkie letnie, jak wola. :p
  9. o matko. a czy jest fundacja, do której by miały zaufanie wszystkie związane z kaukazami osoby :evil_lol:? smieję się, choc to smutne w sumie... dobra, wiem, przyszłam ględzić....:roll:
  10. mgie, czeka cie dłuuuga i fascynująca lektura :evil_lol:.
  11. [quote name='Erazm'] szczurek rządzi :diabloti: :loveu: [quote name='Erazm']Przy jej rozmiarach wybor zaden:shake:, bedzie nosic do torby, stare poyoorkowe szelki, bo dalo sie je przerobic. A tak mi sie cudne z brylancikami marzyly;) kochana, na zamówienie, na zamówienie rób! :cool3:
  12. jeśli takie jest stanowisko fundacji, to poproszę o ten przelicznik do jutra, do 16 najpóżniej. musimy wiedziec, na cyzm stoimy, a jutro bedziemy tez robić krew (morfologię). nie ma co czekac do połowy sierpnia. tzreba tez myslec nad terminem kastracji. jeśli nie bedzie wykonana ekspresowo, to będzie mogła być dopiero po moim powrocie z wakacji, czyli w połowie sierpnia. jesli dziabniemy go np. zaraz o weekendzie, to wydobrzeje w miarę do mojego wyjazdu (wyjeżdżam 1go). z kajkiem ma zostac mój kolega - przweprowadzi się do mnie na ten czas, więc zmiany zminimalizowane. więc tu tez decyzję poproszę - czy kastrujemy po moim powrocie, czy już. jeśli po moim powrocie, to i krwi nie musimy robic, bo w połowie sierpnia powinen juz byc wet p.ani otwarty. ale to z kolei miesiąc do tyłu we wszystkim. bo po kastracji bedzie chłopak szalał hormonalnie, niezaleznie od przysadkowych historii. mocz i morfologia - wg. umowy - na mój koszt jest.
  13. ja tam jestem przekonana, ze prosię ma po prostu mętlik w głowie, nikt go nigdy naparwde nie wychowywał, a w dodatku ma traume na punkcie facetów - po pierwszym "własicicielu". w dodatku - zmiany co chwilę -to dodatkowy mętlik. jest młody, więc wszystko do wyprostowania (on jest bystry), stanowczościa, konsekwencja, miłością i szkoleniowcem - o ile właścicel nie ma doświadczenia w trudnych przypadkach. tarczyce i guza mózgu bym zignorowała :cool3:.
  14. cipuasem zajrzyjcie na zaginione/ukradzione, ogłoszenia na zaginione psy waw pl i do zgłoszeń paluchowych.
  15. fakt mgie, teraz widze, ze karmel cóś mały na tej fotce. to co ty wklejasz nieaktualne :mad:??? a propos zapachu kawy - na któryms watku poszła dyskusja pełna wstydzików, która ujawniła, z epsiarze powszechnie uwielbiają zapach psich łapek :loveu:. zwłaszcza stópek. mniamm...
  16. przekazałam diunie namiary na osobę będącą w kontakcie z róznymi niemieckimi "adoptantami", oni mieli kontakt też z tą panią. czekają na dokładne dane itkowe, sprawę przekażą do niemiec, niemcy - rozpatrzą i jesli znajdą odpowiednie miejsce - dają znac. jestesmy oczywiście w kolejce, ale oni tam się nie spieszą, bo wyszukują odpowiednie domy. w przypadku itka - być moze liczy się dobra pobliska diagnostyka i rehab?
  17. hehe, nieźle. słuchajcie, jedziecie do 4 łap, czy na sggw? bo jak do 4 łap w czwartek, to najpierw zadzwońcie, bo one mają jakies zabiegi, ja sama na pobranie kajkowi krwi jestem umówiona na 18.30 pomiędzy zabiegami. może w srodku dnia jest luźniej. one przyjmują od 11, a w soboty i niedziele: 9-14 dziewczyny widzę - pełna komitywa, choc queenie chce rządzić. nic dziwnego - ma w końcu ludzia, to by chciała miec na niego monopol ;-)
  18. żadne takie, zadna zdrada. bo niby - zdrada czego? czworonóg - jedyne lekarstwo. i nie zdradzające. zośkę wzięłam 2 tygodnie po śmierci poppy. emocjonalne zajęcie się nowym psem uratowało mi zdrowie psychiczne, ale nie znaczy, ze przestałam mysleć o poppy, o nie!! no bo jak to sobie wyobrażacie? ze nowy pies automatycznie usuwa z pamięci poprzedniego?? oczywiście, ze nie!! nie ma się co bać, nie ma co kombinować, tzreba dac dom nowemu psu. jest to wręcz "spełnienie woli" poprzedniego siersciucha.
  19. a załozyłas mu nadajniczek :cool3:?
  20. połowy nie zrozumiałam, ale przesłanie - owszem. biedna suzieńka. jak sobie pomyślę, że mogło byc inaczej, ze miała szanse na zdrowie, to mnie wstrząsa. ale może nie miała, moze czas nie grał tu roli?
  21. z mojego bazarku bedzie 58 złotych dla trójcy kaukazkiej. do wykorzystania, jak wasza wola - jako uzupełnienie kaski na hotelikowanie brutusa, albo na leki. mnie wsio rawno. czekam teraz na przelewy.
  22. nie kłam. czytam wątek. 4 lub piąta maks :eviltong:.
  23. ej, a nie poszłabys ze mna na igańską na wizytę? moze być czwartek, piątek. sama nie chcę... mańka też można wsumie na czwratek pzrerzucic, o ile ta pani może w te dni.
×
×
  • Create New...