-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
ale dał się spokojnie obejrzeć :razz:? bo jeśli nie, to wet mógłby nie być zachwycony. hipka trochę jest :diabloti: -
nie roz\umiem!!! zamiast obrzucac faceta czymkolwiek, spisujesz nr rejestracyjny i do prokuratury. i nie ma znaczenia, co dalej z pozwem - koleś jeden z drugim zobaczą, że nie ma przyzwolenia społecznego. bo na tym wszytsko polega. dopóki jedyne, co grozi gnojom, to kilka ostrych słów, to będą dalej psy wyrzucać. kilkaset pozwów i skończy sie. nie edukujemy ludzi - tylko plakatami, ale nie czynami. i psy za to płacą.
-
dostałam służbowy, hue hue. nie wiem, na jak długo, ale jak jestem w pracy, to w sumie nie potzrebuję w domu.
-
co do niedzieli - w sobotę mam mega imprezę, więc nie wiem, na którą sie obudze. może być 12.30, tak na wszelki wypadek? pewnie i amor by wpadł, a może i mogotka?
-
krzysztof jeszcze nie obczaja, że nie jest w schronie - być może przenieśli go do jakiegos innego kojca? to dlatego jeszcze zlewa (dosłownie i w przenośni) , czy jest na dworzu, czy nie. na geriatrii tak jest, podłogi oblane. on załapie, spokojnie, prędzej lub szybciej, ale załapie. jak ci się rodzice zgodzili na kolejne 4 łapy, to nie wiem...
-
czyli dt nie ma? US pisała, że pelaśka nie za barzdo może u niej być. no to jak, jeszcze tak długo, do operacji i kilka dni rekonwalescencji, będzie pelaśka u ukrytego? a właśnie, gonia, masz mopralny obowiązek streścić wątek - ja nie byłam tu 3 dni i ile stron do nadrobienia? no ile ;-)? zlitujcie sie nad ludźmi, bo trzeba by poświęcic obecność na kilku wątkach żeby ogarnąć jeden, na którym gonia działa :-). (nie, żeby to było źle, ale ten świat tak pędzi i pędzi do przodu, a czas tak sie kurczy i kurczy....)
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
figu, hipcio to jest mój ukochany cud boguszycki. rozumiem twojego mihasia :-) :-) -
oo, kaasik, agdzie się podziewałaś? wpadniesz do parku. boogie, ma piękne oczy, tzn wyraz oczu - podejrzewam, ze to szczeniackie jest i mu przejdzie.. :-(
-
Sir Roderick the Ratler - R.I.P. :-(((
sleepingbyday replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a żeby to cholera wzięła :angryy: -
ani jedno, ani drugie. umówmy się - w szafie leżał jeden nieużywany, to mi pożyczyli.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
a ja jeszcze obiecany bazarek z biżuterią zrobię. biżuteria porządna, lite srebro i kamienie. -
a, dostałam na to zwolnienie mobilnego neta służbowego. nie chciał dxziałać po południu a teraz załapał, zobaczymy, jak jutro ;-\
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
sleepingbyday replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
przed chwila doczytałam, że roderyk nie doczekał :-( . dziewczyny, do mnie przyjeżdża ten wariat lisek. jak go doprowadze do porzadku i sie sprzeda, to obiecuję miejsce dla jakiegoś matuzalema. a mini szpica wątek zaliczyłam, nazywa się krzyś, pasuje do niego, napisałam nawet długiego posta i co? i mi znikła strona, nie wiem, czy się zapisało. to się okaże, a tymczasem ja mam na tymczasowym tymczasie podrzutka wakacyjnego - suke mojej siostry, starszą nawet od węgla kamiennego ;-). ma bite 16 lat, alzheimera, jest głucha jak pieniek, zwalczyła nieuleczlną chorobę i jesteśmy w rodzinie wszyscy przekonani, że jest zdolna do tego, zeby nas wszystkich przeżyć, wtakiej jest skubana kondycji.... -
to i ja zagratuluję mojemu ulubieńcowi :-). a zdjęcia superowe, szkoda, że nieostre, ale co zrobić. nastepnym razem będa żylety :-). boooo jest super dzieckiem (pewnie dlatego, ze spokojny). a zosia faktycznie bardzo grzecznie sie z nim przywita la, no, fakt, dostał potem ochrzan za cos tam, ale dzielnie to zniósł. wychowanie w stadku jednak procentuje. natomiast dorosłe baby, zosia i ajlu, pożarły się raz i ti całkiem nieźle. buraki jedne ;-)
-
cześć martinee :-) anusia, pokazałam na telefonie abrakadabrze mojego ulubionego malucha i o mało się na śmierć nie zapiszczała :-) :-). a ja razem z nią.
-
jestem za! to będziemy w kontakcie tel. ktos chciał z towjej galerii wpaśc, to zaproś tez, a co, im więcej, tym weselej :-) zapraszamy wszytskich chętych najutro do skaryszaka.
-
pilnuj, żeby sobie za bardzo nie chlapnęła, bo jeszcze sama zacznie sie prężyc przed sędzią, huehue ;-)
-
Sir Roderick the Ratler - R.I.P. :-(((
sleepingbyday replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Apsa, odezwij sie do gamety, ona z gdańska. co prawda mamą jest, ale zna towarzystwo, więc powie, do kogo uderzac. w całej rozciągłości zgadzam się z tobą co do tych watpliwości. niezależnie od jego stanu zdrowia teraz, chca starego psa - to w zasadzie pewnośc, ze będzie potzrebował opieki weta częściej, niż kilkulatek. ale to tzreba z mama porozmawiac, naświetlić jej sprawę. ja mówię zazwyczaj tak - jeśli [rpblem lekarski wymaga sporej kasy, wtedy opmagamy, robimy bazarki, zbiórki i zawsze jakas pomoc jest. ale nie gwarantujemy pełnego wsparcia finansowego, bo tego potrzebuja psy, które domu nie mają, a nie takie, które mają właściceli. a co,. jak roderyk się przeziebi i trzeba będzie mu dac antybiotyk? tez płacic? to tzreba ustalić i jeśli gdańsk będzie dlaej uważał, ze podoła, to najlepiej wyadoptowac roderyka do jakiejs fundacji i fundacja niech podpisuje z gdańskiem umowe na dt - wtedy będzie miała podstawę do jakiegoś wsparcia finansowego -zreszta przewidzianego wramach umowy. jak miałam kajka, okreslone było, co jest po mojej stronie, a co po fundacyjnej.