Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. anusia, oddam - po długim weekendzie jedzie do ciebie :-) :-)
  2. jka tam chętny domek? jesteście w kontakcie poza dogo?
  3. Kasia, wysyłam ci nr mojego konta. proszę, napisz swój nick oraz że na kastrację rurka, ok?
  4. hehe, on juz zapuścił. całkiem już łóżkwy się zrobił. a ostatnio to nawet wypuścił kawał zdobycznego mięcha z paszczy, jak powiedziałam "zostaw". tzn powiedziałam jest złym słowem ;-)> mam kilka fotek zrobionych komórka, ale musze jeszcze zrobić wysiłek i zrzucić je na komputer....
  5. dowiedzieć sie nie dowiemy zapewne. ale szczerze, to ulzyło mi. nie dziwne, ze o watku zapomniałas, oklapł, choć dzięki wam w ogóle żył. nie wiedziałam, co z grackiem robić, ogłoszenia miał, ale co z tego - no i tak mi to ciążyło w głowie. ciesze się, że mimo mojej nieudolności chłopak wyrwał się ze schronu.
  6. haha, ciekawe, czy byś się zamartwiała, czy nie w takiej sytuacji ? cos czuję, ze mogę się założyć ;-). zosia bardzo dobrze, lisław też nie narzeka :-)
  7. no popatrz, a ponoć ateista... czekam na info kurza tfasz- dzwonię, pisze smsy, podanie mam wysłac w trzech egz czy co? ludzie kota chcą, nie mam im co powiedzieć.
  8. próbki leca do niemiec, więc kilka dni sie poczeka. dam znać (o ile z nerw nie oszaleje, choć mam taki zachzran wpracy, ze nie mam czasu sie denerwować).....
  9. zosia ma na żebrach guzka, najpierw był wielkości małego ziarenka, ale przez 2 miesiące uróśł ostro. nie czekamy, usuwamy w piątek i na histo. dostałam palpitacji z nerwów. guzek ruchomy, pod skórą, więc wygląda nieźle, ale szybko rośnie. wetki stawiają, że to nic poważnego nie jest, ale radza wycinać, nie czekać. [B]trzymac kciuki, trzymac kciuki, trzymac kciuki.[/B]
  10. o kurka wodna, trzymam kciuki. słabiutki jest, starutki, no i życie go nie oszczędzało.
  11. ames, trzymam kciuki za histo. warto jest walczyć o psa.
  12. a no własnie. patisozn am dom i jeszcze jeden, bodaj faworek. myśle, że można by się pokusić o indywidualne ogłoszenia, nawet na mniejszej ilości portali, ale oddzielnie dla każdego. dowiem się po świętach, kóre jeszcze czekają- mam ta wiadomośc w pracy na skrzynce, ataki mam zachrzan teraz, ze nie wiem, jak sie nazywam, w wielki piatek wyszłam z pracy przed 19.... a pewna pani, która bardzo lubi lisława |(nie wiem, dlaczego, nie okazuje on jej jakichś specjalnych względów), powiedziałą o nim że jest.. dziarski :-). bardzo mi się to okreslenie podoba, bo mówi wszystko, ale jednak pozytywnie ;-)
  13. i finisz.... dowiedziałam się przypadkiem, ze gracek juz kilka miesięcy temu został adoptowany!nic nie damy rady się dowiedzieć, ale wnosze, ze rana głowy mu pomogła - został przeniesiony pod biuro, a tam go ktoś wypatrzył. bardzo się ciesze, bo mi siedział gracek z tyłu głowy i miałam wyrzuty sumienia... mam nadzieję, ze mu się pofarciło i dom ma pierwsza klasa.
  14. apsa, dzięki za info, mam nadzieję, ze grackowi się pofarciło. kotkę od ciebie wysłałam do państwa, dzięki za namiary do wolontariuszki - odpiszą z decyzją, który czarnuch, dziecko z palucha, czy twoja, to dam znać. ona po sterylce? bo to dom z ogrodem, koty będa mogły wychodzić.
  15. ciche głosy chodza po grochowie, że byc moż epani zet będzie znów szukac psa. zapewne ominie schrony, więc tzreba uważać na prywatne, wolontariackie adopcje.
  16. Apsa, tego od pijaczki nie ma w kwarantannowym zestawie. [SIZE=1][B]ID[/B]: XXVII/11 [B]Gatunek[/B]: KOT [ EUROPEJSKA ] [B]Masc[/B]: czarna i czarno-biała [B]Skad[/B]: ul. Chełmska[/SIZE] czarno-iałe maleństwo - być moż emiałabym dla niego/niej dom. kiedy będa do adopcji? generalnie szukam dla ludzi kota (płeć nieważna) czarnego z białymi nóżkami i brzuszkiem. co do gracka - jeśli mopgłąbys się dowiedzieć, czy coś wiadomo o tej adopcji, byłabym wdzięczna. on był pod w boksie pod opiek jakiegođ sensownego pracownika-wolontariusza? jeśli cokolwiek przy okazji (wiadomo, są rzeczy pilniejsze) da się dowiedzieć, to świetnie.
  17. ja tez swój rzuciłam, ech... bardzo dobrze, ze maja tak tylko przy aparacie.. bo mnie to zawsze dołowało.
  18. Apsa, ja nic nie wiedziałam, ze gracek dawno adoptowany!!!!! plis, napisz coś, jak wiesz. na wątku nic nie ma o tym, matko, a ja się martwię! w sumie z tym pijakiem to żadne pytanie, tylko gorycz mi sie ulała.
  19. wchodze na dogo raz na kilka dni, zaległości mam, i jak to na dogo sporo smutnych njusów, ale tez i dobre! bardzo sie cieszę, że maja ma Dom. patrze na jej zdjęcia i cały czas mnie ściska, jak pobyt u pani zet ją zniszczył psychicznie. murka, czy ona zawsze jest taka przestraszona, czy aparatu nie lubi?? doktorat o enkolpionach :-)? ciekawość, gdzie?
  20. anetek, a jak mój ukochany (i nie tylko mój) wojtuś???
  21. wiecie, ja bym wypróbowała klatke, moz efaktycznie zapomniał? tylko zestaw ludzki inny, nie mru, nie paweł, nie ci, którzy tam bylli więcej niż raz. jak nie zadziała - nei ma co, sedalin. bo chyba na palmera nas nie stać.
  22. cześć dziewczyny. nadrabiam zaległości (zasuw w pracy będe mieć do czerwca jakoś, obłęd na kółkach, ponoć w instytucjach państwowych się tylko kawe pije, ha ha!), więc hurtowo popytam - jakie były powody oddania po 1 dniu dziadunia? w sensie - znaczące dla ew adopcji? czy dziewcvzyny od rottków widziały nową rottkę? w jakim ona jest wieku, coś wiadomo? ok 6-7 letni psiak został z interwencji przywieziony na paluch. jego "pani" to osiedlowa pijaczka, ma trzy, często głodne psy w tym i ten odwieziony, który niejedną noc zimową spędził na mrozie, bo jak babie nie pasowało, to go wyrzucała.... nie wiedzieliśmmy, oddawac na paluch, czy nie? a i powiem wam, że ona kilka razy na paluchu była po niego. teraz ponoć już nie pojechała, a psiak szans nie ma na dom. zwyczajny podpalaniec, kilkulatek. kilka lat temu przybłąkał się do niej. wesoło u pijaczki nie ma. ona robi awantury biednej kociej karmnicielce, ze ta nie daje jej karmy... paluch psiak już zna... i teraz boje się, że pozna na zawsze... na paluchu jest przeciez jeszcze gracjan, moja zadra. nie wiem, co z nimi zrobić.
  23. kurczę, aja się martwię o jego finanse....
  24. dziewczyny, a co z tym panem, który chcial beza i kropę? cisza? bezik będzie tęsknił... witam cristella, postaram sie pisac wyraźnie, hihi ;-). dziewczyny nic tu nie pisały, opowiedzcie cos o sobie. mieliście już psy? jak wasz kot z psami się dogaduje, zna psy? gdzie wypatrzyliście kropę? chyba ciaputkę - ciaputka to nawet z włoska brzmi -ciaputta, ciauputta. hmm, kontrowersyjnie nieco.. wracając do tematu przedadopcyjnego odpytywania. gdzie mieszkacie, dom, czy mieszkanie? jaks sąsiedzi? psiolubni? czy macie kogos, kto by się sunia zaopiekował, w razie jakiegos wyjazdu, na nktóry nie można by jej wziąć? wiecie, ze pies potrafi niszczyć w domu czasem? tak odpytuje przy tablicy, bo nie mamy jak na żywo was odpytać, a standard w adopcjach przed podpisaniem umowy jest spotkanie, więc strzelam pytaniami hurtowo :-). szkoda, ze wcześniej was tu nie było, bo moja siostra jechała do włoch.. kilka miesięcy temu ;-)
  25. właśnie znalazłam info, że demi nie żyje... :-(. rak? co sie stało? kto ma kontakt z opiekunem?? przekażcie mu koniecznie kondolencje i podziękowania za demi. nasza demi :-( :-(
×
×
  • Create New...