-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
anusia, oddam - po długim weekendzie jedzie do ciebie :-) :-)
-
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Kasia, wysyłam ci nr mojego konta. proszę, napisz swój nick oraz że na kastrację rurka, ok? -
dowiedzieć sie nie dowiemy zapewne. ale szczerze, to ulzyło mi. nie dziwne, ze o watku zapomniałas, oklapł, choć dzięki wam w ogóle żył. nie wiedziałam, co z grackiem robić, ogłoszenia miał, ale co z tego - no i tak mi to ciążyło w głowie. ciesze się, że mimo mojej nieudolności chłopak wyrwał się ze schronu.
-
haha, ciekawe, czy byś się zamartwiała, czy nie w takiej sytuacji ? cos czuję, ze mogę się założyć ;-). zosia bardzo dobrze, lisław też nie narzeka :-)
-
próbki leca do niemiec, więc kilka dni sie poczeka. dam znać (o ile z nerw nie oszaleje, choć mam taki zachzran wpracy, ze nie mam czasu sie denerwować).....
-
zosia ma na żebrach guzka, najpierw był wielkości małego ziarenka, ale przez 2 miesiące uróśł ostro. nie czekamy, usuwamy w piątek i na histo. dostałam palpitacji z nerwów. guzek ruchomy, pod skórą, więc wygląda nieźle, ale szybko rośnie. wetki stawiają, że to nic poważnego nie jest, ale radza wycinać, nie czekać. [B]trzymac kciuki, trzymac kciuki, trzymac kciuki.[/B]
-
ames, trzymam kciuki za histo. warto jest walczyć o psa.
-
a no własnie. patisozn am dom i jeszcze jeden, bodaj faworek. myśle, że można by się pokusić o indywidualne ogłoszenia, nawet na mniejszej ilości portali, ale oddzielnie dla każdego. dowiem się po świętach, kóre jeszcze czekają- mam ta wiadomośc w pracy na skrzynce, ataki mam zachrzan teraz, ze nie wiem, jak sie nazywam, w wielki piatek wyszłam z pracy przed 19.... a pewna pani, która bardzo lubi lisława |(nie wiem, dlaczego, nie okazuje on jej jakichś specjalnych względów), powiedziałą o nim że jest.. dziarski :-). bardzo mi się to okreslenie podoba, bo mówi wszystko, ale jednak pozytywnie ;-)
-
i finisz.... dowiedziałam się przypadkiem, ze gracek juz kilka miesięcy temu został adoptowany!nic nie damy rady się dowiedzieć, ale wnosze, ze rana głowy mu pomogła - został przeniesiony pod biuro, a tam go ktoś wypatrzył. bardzo się ciesze, bo mi siedział gracek z tyłu głowy i miałam wyrzuty sumienia... mam nadzieję, ze mu się pofarciło i dom ma pierwsza klasa.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
sleepingbyday replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
apsa, dzięki za info, mam nadzieję, ze grackowi się pofarciło. kotkę od ciebie wysłałam do państwa, dzięki za namiary do wolontariuszki - odpiszą z decyzją, który czarnuch, dziecko z palucha, czy twoja, to dam znać. ona po sterylce? bo to dom z ogrodem, koty będa mogły wychodzić. -
Ruda-wkońcu w swoim wspaniałym DS u: Klops !
sleepingbyday replied to Angel's topic in Już w nowym domu
ciche głosy chodza po grochowie, że byc moż epani zet będzie znów szukac psa. zapewne ominie schrony, więc tzreba uważać na prywatne, wolontariackie adopcje. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
sleepingbyday replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Apsa, tego od pijaczki nie ma w kwarantannowym zestawie. [SIZE=1][B]ID[/B]: XXVII/11 [B]Gatunek[/B]: KOT [ EUROPEJSKA ] [B]Masc[/B]: czarna i czarno-biała [B]Skad[/B]: ul. Chełmska[/SIZE] czarno-iałe maleństwo - być moż emiałabym dla niego/niej dom. kiedy będa do adopcji? generalnie szukam dla ludzi kota (płeć nieważna) czarnego z białymi nóżkami i brzuszkiem. co do gracka - jeśli mopgłąbys się dowiedzieć, czy coś wiadomo o tej adopcji, byłabym wdzięczna. on był pod w boksie pod opiek jakiegođ sensownego pracownika-wolontariusza? jeśli cokolwiek przy okazji (wiadomo, są rzeczy pilniejsze) da się dowiedzieć, to świetnie. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
sleepingbyday replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ja tez swój rzuciłam, ech... bardzo dobrze, ze maja tak tylko przy aparacie.. bo mnie to zawsze dołowało. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
sleepingbyday replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Apsa, ja nic nie wiedziałam, ze gracek dawno adoptowany!!!!! plis, napisz coś, jak wiesz. na wątku nic nie ma o tym, matko, a ja się martwię! w sumie z tym pijakiem to żadne pytanie, tylko gorycz mi sie ulała. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
sleepingbyday replied to Murka's topic in Już w nowym domu
wchodze na dogo raz na kilka dni, zaległości mam, i jak to na dogo sporo smutnych njusów, ale tez i dobre! bardzo sie cieszę, że maja ma Dom. patrze na jej zdjęcia i cały czas mnie ściska, jak pobyt u pani zet ją zniszczył psychicznie. murka, czy ona zawsze jest taka przestraszona, czy aparatu nie lubi?? doktorat o enkolpionach :-)? ciekawość, gdzie? -
wiecie, ja bym wypróbowała klatke, moz efaktycznie zapomniał? tylko zestaw ludzki inny, nie mru, nie paweł, nie ci, którzy tam bylli więcej niż raz. jak nie zadziała - nei ma co, sedalin. bo chyba na palmera nas nie stać.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
sleepingbyday replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
cześć dziewczyny. nadrabiam zaległości (zasuw w pracy będe mieć do czerwca jakoś, obłęd na kółkach, ponoć w instytucjach państwowych się tylko kawe pije, ha ha!), więc hurtowo popytam - jakie były powody oddania po 1 dniu dziadunia? w sensie - znaczące dla ew adopcji? czy dziewcvzyny od rottków widziały nową rottkę? w jakim ona jest wieku, coś wiadomo? ok 6-7 letni psiak został z interwencji przywieziony na paluch. jego "pani" to osiedlowa pijaczka, ma trzy, często głodne psy w tym i ten odwieziony, który niejedną noc zimową spędził na mrozie, bo jak babie nie pasowało, to go wyrzucała.... nie wiedzieliśmmy, oddawac na paluch, czy nie? a i powiem wam, że ona kilka razy na paluchu była po niego. teraz ponoć już nie pojechała, a psiak szans nie ma na dom. zwyczajny podpalaniec, kilkulatek. kilka lat temu przybłąkał się do niej. wesoło u pijaczki nie ma. ona robi awantury biednej kociej karmnicielce, ze ta nie daje jej karmy... paluch psiak już zna... i teraz boje się, że pozna na zawsze... na paluchu jest przeciez jeszcze gracjan, moja zadra. nie wiem, co z nimi zrobić. -
dziewczyny, a co z tym panem, który chcial beza i kropę? cisza? bezik będzie tęsknił... witam cristella, postaram sie pisac wyraźnie, hihi ;-). dziewczyny nic tu nie pisały, opowiedzcie cos o sobie. mieliście już psy? jak wasz kot z psami się dogaduje, zna psy? gdzie wypatrzyliście kropę? chyba ciaputkę - ciaputka to nawet z włoska brzmi -ciaputta, ciauputta. hmm, kontrowersyjnie nieco.. wracając do tematu przedadopcyjnego odpytywania. gdzie mieszkacie, dom, czy mieszkanie? jaks sąsiedzi? psiolubni? czy macie kogos, kto by się sunia zaopiekował, w razie jakiegos wyjazdu, na nktóry nie można by jej wziąć? wiecie, ze pies potrafi niszczyć w domu czasem? tak odpytuje przy tablicy, bo nie mamy jak na żywo was odpytać, a standard w adopcjach przed podpisaniem umowy jest spotkanie, więc strzelam pytaniami hurtowo :-). szkoda, ze wcześniej was tu nie było, bo moja siostra jechała do włoch.. kilka miesięcy temu ;-)