Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. na watku suni po pseud u mnie też jakos cisza. każdego ciągnie do sensacji, nawet tych, ktorzy sensacji nie lubią. bo przecież i tak tam bywamy, nie?
  2. a widzicie, bardzo mądrzy ludzie. albo ja ich odstraszam......
  3. jasne, dlatego pisałam bezpośrednio do czytającego - grzegorza. to co piszesz jest mozliwe. niestety świadczyłoby o totalnie nieprofesjonalnym podejściu do pracy. przecież wiadomo, ze w warunkach schroniskowych z takim psem nie da rady pracować, bo działoby się to kosztem wielu innych - przecież to trzeba codziennie po min 2 godziny żmudnej pracy. ciekawe, czy boksera też zabiją. w końcu stary i chory. być może okaże się niedługo, że tak chory, że nie ma co go z klembowa zabierać, lepiej go zabić.
  4. a ja znam sporo watków, gdzie afer nie ma. moim zdaniem przesadzacie, tzn akurat w wielu wątkach aferalnych ostatnio byłyście. a co z resztą, po cichu i spokojnie sobie dzialającą? watków na dogo jest sporo. myślę, że to etap mega zniechęcenia. takie kryzysy każdy raz na jakiś czas przechodzi.
  5. aha, nie znam się. myslałam, że może można zapisać sobie na kompie wersje do druku?
  6. a ja czekam na drugie odpowiedzi od osób, które prosiłam o PA w olsztynie i gdyni. juz złapałam kontakt. nie mam neta w domu, dlatego przez weekend nic więcej nie zrobiłam.
  7. ZAPISUJĘ SOBIE. moge ogłosic kilka psów, tylko musze wiedzieć, które. to raz. dwa, nie mam netu w domu i mniej więcej do końca kwietnia pewnie nie będę miała, więc tylko w pracy będe mogła to robic, co mi ostro ogranicza możliwości.
  8. i dobrze, że jest niska, jeszcze by modelką została. nie wiem, wydaje mi się, ze nie jest to wymarzone życie, choc pozory imponujące.
  9. ja nikogo nie prześladuję, to potwarz!!!!!
  10. tak, w najbliższych okolicahc warszawy, bądź w jednej z dzielnic granicznych, nie pamietam dokładnie. wawer lub okolice, więc może jeszcze administracyjnie wawa.
  11. mozna zarchiwizować cały wątek, czy to nie zapisze raz a ddobrze wszystkich wypowiedzi?
  12. pies został zabity. ustalilismy, że osoba, która go odbierze, podpisze oświadczenie, że zna sytuację. znalazłam osobę z dużym PRAKTYCZNYM doświadczeniem w wyprowadzaniu psów agresywnych na prostą. ustalilyśmy cały proces postępowania, etapy działań z wszystkimi możliwymi wariantami. obgadałysmy wszystko bardzo dokładnie na ile na tym etapie sie dało. w międzyczasie dowiedziałam sie, że schron po konsylium "fachowców" (czyli ludzie z klembowa...) postanowił, że pies jest za bardzo agresywny. jak w końcu zdołaliśmy się z nimi skontaktowac, pies już nie żył. Grzesiek, spieszyliście sie bardzo, żeby zabić psa, który przez rok nie był nawet na orbicie waszych zainteresowań. przejęcie odpowiedzialności, formalne, zabierało z waszych barków odpowiedzialność, a jednak woleliście zabić. jakie macie wytłumaczenie? JAKIE JEST RACJONALNE WYTŁUMACZENIE? Ambicje ważniejsze niż sumienie. Ba, ważniejsze niż zasady profesjonalizmu i kod etyczny w branży. Rzygać mi się chce.
  13. prosze, pamietajcie o suni.
  14. raz na jakiś czas ma robione ogłoszenia. niedługo będe robic kolejną partię.
  15. Konrad, czy suczka była konsultowana z onkologiem?
  16. żartowałam!!!! (ale kilka stron temu..) ludzie, mam kichę z internetem, nie mam w domu przesyłu, więc przez weekend mnie nie było. apeluje o minimum rozsądku i O nie PISANIE WSZYSTKIEGO PUBLICZNIE. niepowołane osoby uprzedzać o swoich ruchach - bezcelowe. rozumiem, że działania sa podejmowane, ogonek nie odpuszcza, schron daje poparcie do działań, wszystko jest przygotowane do kolejnych ruchów. tak mi to wygląda z njusów poza netowych i z tego, co dałam rade tu przeczytać (sporo się nastukało przez weekend, nie mam niestety czasu dokładnie prześledzić weekendowych rozmów).
  17. jestem po weeekendzie. nie mam netu w domu niestety :-(.\ co ze sprawa juranda? jeszcze nie wpadłam na tamten watek. psiak z klembowa miał załatwiona mega specjalistke od agresywnych psów. ale go zabili.
  18. juz rozmawiam w sprawie wizyt przedadopcyjnych z trzema wolo, dzięki. jak z tymi nic nie wyjdzie, to będę korzystać z namiarów, które podałaś. na razie nie ma co zawracać głowę. diegula, czy z chętnymi z marek spotkaliście się na spacerze?
  19. weź, bo jakąś traumę wywołasz w tej wrażliwej duszy wolontariuszki.....
  20. [quote name='Gosiapk']Na razie jest na FB - Adopcje Starszych Psów. to starszaczek, więc nie wiem, czy na Mikropsach go przyjmą. :hmmmm:[/QUOTE] co do mikrusów, warunkiem jest wielkość nie wiek. tzn wiek o tyle, ze szczeniaki się nie liczą, bo każdy mały ;-) a że dziadunio ma ds... nie uwierzę, dopóki nie zobaczę :-). farciarz nad farciarze!!!!!
  21. wycofac się teraz, nie drążyć, nie cisnąć chauwy i nie probowac doprowadzic do tego, zeby nie dostała wiecej psów - będzie znaczyło, ze jurand umarł totalnie sam i że wystarczy na dogo popłakać i cześć. nawet go nikt nie "pomści" zajęciem sie sprawą. ogonek, jeśli faktycznie jest ci źle z tym, co się stało a zakładam że jest, to nie zostawisz tego tak. zadośćuczynienie jurandowi sie należy. mamy absolutny nakaz moralny nie zostawic tego bez konsekwencji! to chauwa jest tu zła i niekonsekwentna,jesli sprawa nie zostanie doprowadzona do końca, staniemy po tej samej stronie barykady, co ona. zaniechanie, brak działania - tam się wciska zło!
  22. ech, co tu pisać. ludzie do adopcji psa podchodzą mniej poważnie, niż do kupna telewizora. zanim taki kupi tiwi, to dwa tygodnie na necie siedzi,. fora sprawdza, opinie itd. a pies? jaki jest, kazdy widzi. za dużo jest, więc można miec pomysła, potakiwać na każda informację, że sie wie, zna i rozumie, bo kto sie chce przyznac, ze się nie zna... i mózna porządnie nie przemyslec sprawy (a to oznacza punkt po punkcie minusy, obawy i ew problemy rozpatrzyć, a nie tylko pomyśleć sobie - chce pieska) . moim zdaniem to kwestia wychowania, takiego po łebkach, bez konsekwencji i szkoły. społeczeństwo mamy zachowujące się jak nastolatki, idące w zaparte, patrzące tylko na własny interes, dokładnie w ten sposób, jak się miało przysłowiowe 15 lat.
×
×
  • Create New...