Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. ja ci juz wysyłam na pw. A tymczasem zapraszam na bazarek dla Miszki w BDT - z anemią i zapaleniem sutków. Tzn Miszka ma anemie i zapalenie sutków, nie bazarek.... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233128-Zimno-ciemno-czas-na-film%21-Wspom%C3%B3%C5%BC-chor%C4%85-Miszk%C4%99-w-BDT-Do-8-10"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233128-Zimno-ciemno-czas-na-film%21-Wspom%C3%B3%C5%BC-chor%C4%85-Miszk%C4%99-w-BDT-Do-8-10[/URL] zaglądać, zapraszać znajomych, podrzucać! Poproszę ;-)
  2. Ludzie!!!! bazarek dla Miszki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233128-Zimno-ciemno-czas-na-film%21-Wspom%C3%B3%C5%BC-chor%C4%85-Miszk%C4%99-w-BDT-Do-8-10[/URL] zaglądać, zapraszać znajomych, podrzucać! Poproszę ;-)
  3. a ja też deklarowałam, ale wciąż nie wiem, gdzie wpłacać.
  4. [quote name='omry']Oj, chyba się troszkę zagalopowałaś. Serio, nie wiem, czym różni się siedzenie na chamstwie od siedzenia w galeriach :evil_lol: Ale spoko, miałaś w sobie nadmiar jadu, to go wylałaś, you're welcome :lol:[/QUOTE] dokładnie, wątek służy do zrzucenia pary. prawdziwej i nie ;-)
  5. hej, dzieki za njusa, zwłaszcza, że dobry. pozdrowienia dla was :-)
  6. faustus, gdzie kończy się potrzeba, a gdzie zaczyna zachcianka? potrzebujesz to oddychać, jeść, odpoczywać itepe. kopiowania nie potrzebujesz. możesz najwyżej chcieć, a to różnica. jak mówiłam, nie ma platformy porozumienia, jeśli fanaberia ludzka jest ważniejsza niż cierpienie. słusznie prawi filodendron o empatii, ja niesłusznie pominęłam tą umiejętność.
  7. trzymam kciuki za morycka i ryfkę. niech mają spokojny ten ostatni czas na Ziemi.
  8. faustus, ja naiwna zakładałam ewolucję w tej kwestii, zwłaszcza wśród zdeklarowanych psiarzy. temat nagłośniony i dyskutowany, użytkowość kopiowania - zwłaszcza na pokazach piękności, które przecież nie mają tak naprawdę nic wspólnego z wszystkimi cechami rasy, tylko z cechami wyglądu - już została dawno odrzucona. Zostało tylko "bo mi się tak podoba". Nie ma tu żadnego odmiennego podejścia etycznego, żadnego innego postrzegania etyki. Jest postrzeganie wyglądu zewnętrznego. ladys, ale ja nie krzyczę przecież. gdzie capslock? no i - gdzież nie podchodzę do sprawy rzeczowo? moje argumenty maja inne podłoże, niż zwolenników kopiowania, pokaż mi, jakie jest podejście rzeczowe anty kopiujące? nie rozumiem.
  9. [quote name='LadyS']SBD, ale co to ma do rzeczy, do dyskusji? Potrafisz przytoczyć jakieś argumenty, które byłyby logiczne, a nie emocjonalne? Od razu powiem, zanim spalisz mnie na stosie: nie chcę żadnej rasy, którą się kopiuje, więc nie mam do tego emocjonalnego stosunku. Nie uważam, aby kopiowanie zaważało na całym psim życiu i że można je porównać do wycinania łechtaczek młodym dziewczynom i kobietom (bo tego już nie dodałaś - jak to jest robione, w jakim wieku). Nie rozumiem również emocjonalnych argumentów i dyskusja z kimkolwiek, kto ich używa, nie jest dyskusją - równie dobrze mogłybyśmy porozmawiać o tym, jacy faceci nam się podobają. Więc wyjaśnij mi, co KONKRETNEGO i RZECZOWEGO wnosi powyższy post do dyskusji, prócz wyrażenia świętego oburzenia i swojej emocjonalności?[/QUOTE] [quote name='Faustus']Ot może wystarczyć to, że lubię wygląd psa. I tak jeden lubi ciętego. Drugi wręcz przeciwnie. I tak szczerze: nikomu oceniać z jakiego powodu ktoś ma psa póki nie łamie tym prawa. Tutaj od razu jedna uwaga: wiemy jak ta kwestia obecnie wygląda w Polsce i nie zamierzam w związku z tym zakazem popełniać przestępstwa w imię swoich upodobań. Natomiast wolno mi wypowiadać się w tej kwestii. A to uwielbiam wręcz :) Przenoszenie standardów etycznych (dodam jeszcze: naszych europejskich) dotyczących ludzi na zwierzęta. Zwierzę to TYLKO zwierze. Nie próbuję tu powiedzieć, że nie ma praw. Oczywiście, że ma. Ale nie takie same jak człowiek. Wrzucanie takich porównań jest nie na miejscu. Swoją drogą: tak szczerze...to o ile sam uważam cięcie łechtaczek za okrutne to jednocześnie uważam, że nie mamy prawa narzucać innym kulturom swojej etyki. Niestety europejczycy w duszy dalej pozostali konkwistadorami, tyle że teraz moralnymi ;) Bo nasze jest przecież najsłuszniejsze, najlepsze i generalnie jesteśmy właścicielami świata. A w Azji psy się je...i co? I bardzo dobrze, że się je. Może są smaczne.[/QUOTE] [quote name='LadyS']SBD, ale co to ma do rzeczy, do dyskusji? Potrafisz przytoczyć jakieś argumenty, które byłyby logiczne, a nie emocjonalne? Od razu powiem, zanim spalisz mnie na stosie: nie chcę żadnej rasy, którą się kopiuje, więc nie mam do tego emocjonalnego stosunku. Nie uważam, aby kopiowanie zaważało na całym psim życiu i że można je porównać do wycinania łechtaczek młodym dziewczynom i kobietom (bo tego już nie dodałaś - jak to jest robione, w jakim wieku). Nie rozumiem również emocjonalnych argumentów i dyskusja z kimkolwiek, kto ich używa, nie jest dyskusją - równie dobrze mogłybyśmy porozmawiać o tym, jacy faceci nam się podobają. Więc wyjaśnij mi, co KONKRETNEGO i RZECZOWEGO wnosi powyższy post do dyskusji, prócz wyrażenia świętego oburzenia i swojej emocjonalności?[/QUOTE] otóż łechtaczki są cięte w bardzo różnym wieku. Ale co to ma za znaczenie? pokazywałam siłę przyzwyczajenia ubieraną w pseudoargumenty, to tutaj jest analogia. europejskie konkwistadorstwo moralne nie ma tu nic do rzeczy, choć jest faktem. Ale ja analogię nie na tym poziomie przeprowadzałam. A jeśli uważacie, ze psy jednak mają jakieś prawa, to może zdefiniujcie, gdzie się kończą? Tam, gdzie się zaczyna wasze poczucie estetyki, "bo mi się tak podoba"? Jakie "mi się podoba" jest uprawnione, a jakie nie? każde? związane z niektórymi rasami? Jakie? dziękuję za takie prawa. nie rozumiecie nic z tego wyrażenia, którym wycieracie sobie buźki. Tak czy siak, jeśli argumenty etyczne są emocjonalne i to jeszcze w negatywnym sensie tego słowa, to raczej nie mamy platformy do porozumienia.
  10. niesamowite. jednak to jest niesamowite, że na forum psiarskim wciąż jeszcze dyskutuje się, czy nalezy kopiowac psy. że są jeszcze osoby, które uważają, że jakas rasa niekopiowana jest ohydna. dla mnie to jest jakaś emocjonalna i moralna aberracja. jeszcze rozumiem kwestie przyzwyczajenia, całe życie widziało się na ulicy cięte dobki czy bullowate, więc trza się przyzwyczaićdo widoku, bo dziwnie psy wyglądają, z początku. ale być fanem danej rasy i nie cierpieć jej, nie móc patrzeć, jeśli pies ma uszy? co tak naprawde zatem lubi się w psie? po co się go w domu ma? to mi się w głowie nie mieści. wiecie, spędziłam w egipcie trochę więcej czasu, niż przecietny polak. tam się tnie łechtaczki kobietom. bardzo powszechnie, nawet wśród elit, finansowych i inteletualnych. w większości - z przyzwyczajenia. bo zawsze tak było. powiecie, zgroza, zacofanie, trzeci świat, zniewolenie kobiet itd?
  11. to napewno nie hipolita wina!!! jak mogłas miec choć cień posądzenia!? jestem oburzona.
  12. o kurka, odpadł ten dom dla diary, co budził nadzieje? a tym zosinym uśmiechem to zyskał sobie u mnie sympatię ;-).
  13. a dlaczego?
  14. no, abra ma teraz łącznie ze 4-5 kilo psów. Gratulacje! :diabloti: a poza tym spiesze powiedzieć, że kurczak-chruperk jest brzydalem co się zowie, czaszka okragła od przodu, mały szpiczasty nos, wystające oczy. skubaniec za to wszystko przyjmuje tak, jakby mu się należało, choć na plus trzeba mu zaliczyć, że jak się mu żywy fotel wierci, to nie ma za złe. a znam takie zwierzaki, co mają :-). jest bossski, bez dwóch zdań.
  15. nzależy się cieszyć, że debilizmem nie da się zarazić. chociaż może...? tak czy siak, to chyba przez zagęszczenie - za dużo nas i zdegenerowaliśmy do totalnej masakry umysłowej. jestem za tym końcem świata w grudniu, ale niestety - płonne nadzieje.
  16. ja sie pytam ja sie pytam, czy juz urodziłaś? uważaj na szpitale, wiesz co tam się dzieje w kwestii zarazków? a przecież mają pobrana krew z róznymi zarazkami, a co jak próbka się zbije, i nieuważnie wytrą, a przecież mało to się czyta o niezachowywaniu higieny w szpitalach? i na butach to sprzątaczka wyniesie i pójdzie pogadać ze znajomą salową z porodówki, a to wszystko zrobi jak jeszcze zarazek będzie zył i na tej porodówce kołderka komuś wypadnie z rąk w tym miejscu, gdzie ta salowa stała i akurat tam ten zarazek zszedł z tego buta i tą kołderką tylko otrzepaną przykryją mamę, a jak ona będzie karmić dziecko, to co? wiadomo, jakie paznokietki te noworodki mają, ciagle się nimi zadrapują. nieszczęście gotowe!
  17. załamujące to, ale niestety czasem tak bywa, że trudno się przebić z psem do ludzkiej uwagi -tyle tej psiej nędzy na dogo.
  18. a jednak. no cóz, i tak jej w sumie nie miała. powiedz panom, żeby z wetem pogadali przy okazji o ew. wspomaganiu stawów. u trójłapków tzreba to robic, ale nie wiem, kiedy warto zacząć. być może na razie karma z chondropatyina by wystarczyła? brit care taka robi. ale jeśli oni chodza do tych fizjoterapeutów, to pewnie już to wszysko wiedzą ;-). a zdjęć by jakichś nie przysłali :-) :-)
  19. [quote name='Sybel']SBD, generalnie kolce inne, niż bezpieczne są zdaje się niedozwolone. Swoją drogą w Londynie kolce są wszędzie, na budynkach, na rzeźbach, a gołębie gniazdują między nimi :|[/QUOTE] A łańcuch metrowy dla psa to jest dozwolony? mało gmin/spółdzielni zwraca na to uwagę. [quote name='badmasi']Na dachu mojego bloku są kolce i nic się na nie nie nadziewa. Gołębie się wyniosły bo nie mają gdzie siadać. Karmicielki dały sobie spokój bo nic nie przylatywało na wyżerę. Koniec z zasranymi balkonami, parapetami, oknami, samochodami i zaciekami na elewacji (zabytkowej). Kropkę nad i postawił drapieżny ptak, ktory z godnym podziwu zacięciem polował na srajtki. Latem mamy sierpówki i grzywacze ale to gołębie "eleganckie", nie lubią parapetów i dachów, siedzą sobie na drzewkach i przyjemnie gruchają.[/QUOTE] to, ze tego nie widziałaś, nie znaczy, ze jakis sie nie poranił. zresztą nawet jeśli akurat farciarsko się tak zdarzyło, że żadne nigdy ever never się na nadział, to nie jest argument za ostrymi, niezabezpieczonymi kolcami. bo wiesz, na zasadzie, że " ja jeżdżę 200 an godzinę po osiedlu i jeszcze nikogo nie przejechałem" ;-). te kolce z kulka na końcu też ograniczą gołębiom terytorium.
  20. a to jedno z moich ulubionych zdjęć. wspólne grzanie kości na słońcu.
  21. no właśnie raczej nieaktualne, tak wychodzi ze znaków na niebie i ziemi. jeśli o mnie chodzi, to wilczek jest mega śliczny!
  22. u mnie też sa karmione na chodniku obok bloku i wtym miejscu jest ich sporo, ale jakos tylko w porach karmienia, a poza tym, standardowo. załatwcie te bezpieczne kolce certyfikowane w tozie, przy takiej ilości gołebi każde zmniejszenie ich obecności będzie ulgą.
  23. o matko, jakbym moją zoskę widziała - nowy odgłos, to pies w nerwach ;-). nagraj filmik z tą gęsią, plizzz!
  24. nutusia, jasna sprawa, po prostu czasem jak czytam, ile sobie ludzie na głowy biorą, to mi się słabo robi. nie podołałabym.
×
×
  • Create New...