-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Pochowałem Diankę - nie wierzę w Tęczowy Most :(
sleepingbyday replied to Fantom's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
po śmierci mojej pierwszej suki nie myślałam o kolejnym psie. nir chodzi o to, że "nigdy wiecej". po prostu nie było tematu, ani że nigdy, ani że kiedyś. a jakos tak po roku, pamietam, siedziałysmy wieczorem przed tv z mamą i ja - ni z tego, ni z owego wybuchnęłam płaczem, ze dom jest pusty i ma być pies, bo jak to tak bez psa. w najbliższą sobotę by,łam już na paluchu. a jak umarła paluchowa poppy, to od razu wiedziałam, że wezmę psa i po dwóch tygodniach była juz zośka u mnie. i zośka pomogła mi wtedy bardzo. dalej ryczałam, dalej tęskniłam i myslałam o poppy, ale też miałam wytchnienie w postaci emocji związancych z poznawaniem zośki. więc bardzo róznie to bywa. a w kwestiach religijnych, polecam bitwę dogmatów. tylko nie wiem, jakiej wielkości się wklei. jakby co, link: http://activerain.com/blogsview/969360/battle-of-the-dogmas -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
sleepingbyday replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
to nie są absurdy dogomanii, tylko ludzi. rozdwojenie to nie jest endemiczne dla tego forum ;-) -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
sleepingbyday replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
[quote name='Amber']Możesz sobie wypraszać ale prawda jest taka, że w zeszłym roku miotów urodziło się o połowę mniej niż w 2011 i nawet z tymi szczeniakami jest problem ze sprzedażą. Gdyby to była "kwestia przyzwyczajenia" to by pseudo nie kopiowało mimo zakazu. O kwestii przyzwyczajenia to można mówić wtedy gdyby się z uszu krótszych zrobiły dłuższe, a nie gdy doberman zamienia się w gończego.[/QUOTE] i dobrze, psów i tak jest za duzo. nikomu nie ubędzie, najwyżej kasy kilku osobom. wielkie halo. a istnienie jakiejś konkretnej, wykreowanej przez człowieka rasy też nie jest tragedią. gatunek ma się świetnie. [quote name='czi_czi']Mnie na przykład nie razi kopiowany ogon, nawet uważam że wielu rasom jest lepiej z kikutem (pinczer, doberman), ale jeśli chodzi o kopiowane uszy- ohyda :shake: i u sznupów i u dobków i u dogów i pinczerów i całej reszty kopiowano-uszastego towarzystwa. Nie chciałabym mieć dobermana z ogonem (podobnie jak dobermana z kopiowanymi uszami), ale już np. sznaucery moim zdaniem o wiele lepiej się prezentują w wersji niekopiowanej. To już po prostu kwestia gustu[/QUOTE] [quote name='Diana21']Mi osobiście podobają się psy z kopiowanymi uszami i ogonami.Jak doberman to tylko z kopiowanymi uszami i ogonem. Tak samo dog niemiecki z kopiowanymi uszami czy bokser. Oczywiście też spanielki bez ogonków, yoreczki, rotki,boksery. Jedni są za , drudzy przeciw. Ja zdecydowanie jestem na TAK :)[/QUOTE] nie widzicie tego? Jeden lubi, jak mu skrzypki grają, inny, jak mu nogi śmierdzą ;-). ale gust iksińskiej czy kowalskiego ( a każdy inny), nie powinien być jakimkolwiek argumentem ani dla prawodawcy, ani dla prawdziwego psiarza w kwestii, co się powinno lub nie robić psu. [quote name='filodendron']No, to rżnie jak rżnęło, czy zaczęło? Obie doskonale wiemy - rżnie jak rżnęło, bo tak rżnęli hodowcy. Jak mówi przysłowie - ryba śmierdzi od głowy. Biedni, uczciwi hodowcy :evil_lol:[/QUOTE] Otóż to. miłośnicy zwierząt, pieska ich niebieska ;-). -
Pochowałem Diankę - nie wierzę w Tęczowy Most :(
sleepingbyday replied to Fantom's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Potężny ból po stracie przyjaciela jest mocniejszy niż 14 lat szczęścia jakie mi dawała." To trochę nie tak, ale jesteś w żałobie, więc wszystko, co czujesz, to ból po stracie. myślenie przyjdzie później, na razie jest żałoba i tak ma być, choć to koszmar. No, ale trochę mieszasz skutek z przyczyną. Jeśli Diana nie dawałaby ci szczęścia, nie byłoby bólu. nikt bólu nie chce, a każdy chce szczęście. Ale nie biorąc psa decydujesz nie tylko o braku bólu, ale jednocześnie o braku szczęścia i braku psiej przyjaźni. pozbawiać się tego z własnej woli to co najmniej dziwne, zwłaszcza u kogoś, kto jest psiarzem - każdy, kto tak bardzo kochał swojego psa, jest psiarzem. ale jak mówię, na razie jesteś w żałobie i tyle. kolejny pies nie jest po prostu tematem. tak jak kochający mąż na chwilę po pogrzebie żony nie rozmyśla o kolejnym związku. nie znam, ani nie słyszałam o ani jednej osobie, która, twierdząc, że ból jest zbyt wielki i nie zniesie następnego, potem jednak się zdecydowała na kolejnego psa - żałowała tego kroku. Ani jednej. za to znam wielu, którzy mówili "nigdy więce", a potem, po wzięciu kolejnego psa, pukali sie w głowę, ze nie chcieli. -
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
tylko pies musi wiedzieć, jak złapać, żeby się te zęby frontem ustawiały, inaczej kicha. -
[quote name='GAJOS']Ja rozumiem, że psa trzeba czasami położyć, jak się [COLOR=#ff0000][B]źle W DANEJ SYTUACJI W DANYM MOMENCIE zachowa[/B][/COLOR], ale nie, że wczoraj mi po wyjściu na spacer, wystartował do psa, który go obszczekiwał i próbował atakować, to dzisiaj przed wyjściem go pizdne na bok, żeby mu nie odbiło... Albo przed wyjściem z domu, go położę żeby mu czasem pod moją nieobecność nic nie odwaliło, i żeby czasem nie chciał przejąć władzy nad światem, [B]bo jak ja później wrócę do domu to mi na podłodze się będzie niewygodnie spało..[/B].[/QUOTE] no, ale powinnaś być zadowolona, że nie musisz spać na klatce schodowej ;-) [quote name='Beatrx']jak rozumiem udajesz, ze jesz z jego miski, kładziesz mu się na posłaniu, przechodzisz przez wszystkie przejścia pierwsza i takie tam?[/QUOTE] nie, no co ty, zresztą ja nawet nie znam dobrze TD ;-). ale za kark i do góry naprawdę trzeba było (on potem znalazł ds, o dziwo, bo był najbardziej walniętym psem, jakiego znałam i to naprawdę dziwnie walniętym. naprawdę był autystyczny i naprawdę dominacyjny, choć brzmi to bez sensu... niestety już nie zyje, nasz kajko dziwaczek.). musiał czuć, ze opiekun ma siłę, wtedy po prostu czuł się bezpiecznie. i to wydaje mi się całą ideą TD - w stadach przecież ten, kto ma władze, opiekuje się innymi stada członkami. a ludzie oczywiście interpretują jako ambicjonalny feudalizm i jednowładztwo dla własnej korzyści. typowe dla przerośniętych mózgów....
-
PORZUCONY 3-MIESIĘCZNY SZCZENIAK w BDT. Szuka domu.
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
rozdzwoni się, dzieciak jest super :-) -
Mocno pogryziony mały bezdomniaczek JUŻ MA DOM!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
no, trzeba było kombinowac, jak się zmieścić, bo z tyłu dwa foteliki dla chłopców ;-). atos nie wnosił zastrzeżeń, ale jak właścicielka zdrętwiałych nóg, to nie wiem ;-) -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
sleepingbyday replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
no, co najmniej dziwne ;-) -
[quote name='Beatrx']no jak ktoś wyjeżdża z takim tekstami to chyba raczej musi być "alfą" bo inaczej pies zyska władzę nad światem i co będzie:diabloti:[/QUOTE] w końcu porządek i uczciowśc. zna z was ktoś nieuczciwego psa?? [quote name='asiak_kasia']No i bezwzględnie trzeba pozorować jedzenie z psiej miski, PRZED podaniem jej psu :diabloti:[/QUOTE] ironizujemy, ale miałam takiego tymczasa, którego obowiązkowo musiałam zdominowac ze 2-3 razy dziennie, bo inaczej był podminowany i niespokojny. to było w zasadzie mechaniczne, nie zapomnieć podnieść go albo złapać za kark. inaczej próbował dominować zgodnie z najbardziej stereotypowym podejściem do TD a robiło mu to bardzo źle. to był dominujący, ale autystyk i źle znosił psychicznie, jak się zapomniałam i go nie zdominowałam kilka razy....
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
sleepingbyday replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='dziuniek']Jeżeli zmiany w płucach są innego rodzaju niż nowotworowe, to sterydy mogą zadziałać. Wszystko się powoli okaże. A każda uwaga jest cenna:lol:. A a propos spędzania starości po wetach, to zerknij na wątek [URL="http://www.dogomania.pl/forum/thread...-Jaśminka"]Jaśmina[/URL], o którym pisze wiosenka. Ten pies dopiero się umęczył![/QUOTE] no, tu tzreba patrzeć, czy sterydy naprawią więcej, niz zepsują, ale każdy sensowny wet to wie, bierze wiek pod uwagę itd. więc jasna sprawa. a gdzie link do bazarku jest, przegapiłam??? -
PORZUCONY 3-MIESIĘCZNY SZCZENIAK w BDT. Szuka domu.
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
słuchaj, podchwytliwe to tylko podczas osobistego spotkania. bo pomijając odsiew przez pytania oczywiste, to jedynie rozmawiając na żywo z ludźmi mo żesz kierować rozmową tak, że dużo sie dowiesz bez stawiania pytań. jeśli ludzie mieli psy, po ich opowieściach widac, co i jak. czu w ogóle o nich opowiadają, jak i co robili w danych sytuacjach. np mówisz, ze tój pies to był chory kiedyś na coś tam, a czy oni mieli - bo zastanawiasz się,czy dobrze go leczyłaś, bla bla bla. -
PORZUCONY 3-MIESIĘCZNY SZCZENIAK w BDT. Szuka domu.
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
no nie, ż ekuzyni? nitro, a jak tam tymczas, co o nim mówią? pytania kontrolne, hmmm... a jakie ty zadajesz? -
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
huie hue hue :-) -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
sleepingbyday replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
powiem tak. robiłabym zęby, a resztę zostawiła. tzn na pewno nie bawiłabym się w sterydy. nie przedłuzy mu to życia radykalnie, a w jego wieku i z jego historią onkologoczną trzeba teraz myśleć o jakości i komforcie, nie wyleczy się go do imentu przecuież. niech ma wmiarę wygodnie i komfortowo. niech go nie boli, lub boli minimalnie. dlatego też zęby, żeby go nie bolało, nie pogarszało stanu serca i żeby miał frajde z jedzenia. jeśli guzy to przerzuty, to trzeba monitorować ew. bolesność i kłopoty z oddychaniem. jeśli to zwykły guz, olałabym sterydy. rozwala wątrobę i wszystko inne, wróci nużyca. jeśli byłby młodszy i były by szanse na wyleczenie wszystkiego, to inna sprawa. a tak, niech nie spędza starości po wetach i leczony z przykrymi skutkami ubocznymi. jak myślicie, ma choć troche sensu, co piszę? -
[quote name='GAJOS']Zgadzam się. Teoria Dominacji w moim mniemaniu bierze dosłownie wszystko ZA CHĘĆ ZDOMINOWANIA człowieka... Nawet to, że pies się położy w jakimś tam miejscu to nic innego nie robi tylko obmyśla plan, maluje swastykę i zapuszcza wąsa, i chce zdobyć władzę nad światem... Również nie jestem zwolennikiem smakołyków jako coś za co pies ma zrobić wszystko... są sytuację w, których smaczki i kliker, można schować sobie w buty. Wszystko jest kwestią obserwacji konkretnego osobnika, i pomieszanie dyscypliny z miłością w odpowiednich proporcjach i konsekwętnym ekzegwowaniu tego czego chcemy [.......] A mi się znudziło, bycie [COLOR=#ff0000]PAK LIDEREM[/COLOR] (przywódcą) więc się dziele tą rolą z psem, śpimy na jednym łóżku, [COLOR=#ff0000]jemy to samo, surowe, upolowane mięso[/COLOR], i chyba ja się staje troche psem, a on troche człowiekiem... A ogólnie, oboje to jesteśmy wilkami...ale tylko trochę, bo te łózko, net, komputer, komórka, uniemożliwia mi bycie całkiem wilkiem, a mojemu psu, przeszkadza obroża, szelki i smycz... kurde ;/ Lipa.[/QUOTE] [quote name='evel']Pies nie "staje się dominantem", na litość! A już na pewno nie w kontaktach z ludźmi. Po prostu jak pieskowi się nie stawia żadnych ograniczeń, nie daje się do zrozumienia, że w domu panują zasady to nawet pinczerek miniaturowy wyrośnie na kawał cholery ;) Rozśmieszyło mnie to, mój biedny pies pewnie siedzi i planuje, jakby tu przejąć przywództwo nad światem, bo nie dość, że może chodzić po meblach, to jeszcze pierwsza przez drzwi przechodzi, bo [B]mnie[/B] jest tak wygodniej, no ani chwili spokoju dla biednego psa :evil_lol:[/QUOTE] no, ja mam takiego, co to regularnie podejmuje próby panowania nad światem. strasznie to upierdliwe.... [quote name='Beatrx']no to powodzenia w "byciu alfą" jeśli ogranicza się to jedynie do nie wpuszczania psa na łóżko:evil_lol: a swoją drogą, z TD pamiętam jeszcze jak to należało siadać na psim legowisku w myśl zasady, że alfa może korzystać z każdego legowiska:evil_lol:[/QUOTE] ale czy koniecznie musi???? ;-) [quote name='GAJOS']"Przez cały czas opiekun musi być cierpliwy, spokojny, nie wpadać w złość nie atakować psa. Powinien przyjąć postawę dominanta, tzn. chodzić wyprostowany, dumnym krokiem, jakby chciał pokazać psu kto tu jest najważniejszy." Najlepiej jeszcze, chodzić na 4 łapach z głową uniesioną ku górze, z przyczepionym do tyłka, kijem o długości minimum 100 cm. który ma służyć jako naprężony ogon, psa , dominanta...[/QUOTE] ja piernicze, nie dośc, ze w pracy trzeba trzymać fason, to jeszcze maszerować po domu??? boszszsz, za dużo tych obowiązków. jutro oddaję przywództwo psowi....
-
aramis doskonale by sie czul jako psiak podwórkowy, dlaczego nie? byle swoje podwórko... :-). choć kanapa też niczegos obie :-)
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
hehe, dobre :-). ja też mam tak czasami, ale raczej przy roztopach. [IMG]http://julianator.pl/data/post/4929_8e3751866e822b101dfa9db032b0d1de.png[/IMG] -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
bosssko! ciesze się niezmiernie. czyli od marca nasz hojny sponsor już na maksi nie musi wpłacać. ale za luty jeszcze wpłacamy. -
[quote name='winter7']Ponieważ jeden z moich "zadeklarowanych" psów znalazł dom mogę przekazać 30zł/mc na Aramisa. Jeśli nadal jest potrzeba. Dajcie znać i ewentualnie proszę o konto.[/QUOTE] hej winter, gratulacje z okazji adopcji, i dzięki za deklarację!!!! [quote name='obiezyswiat75']Pewno by to zrobił, gdyby nie mieszkał na 40m z dzieckiem, psem i dwoma kotami :)[/QUOTE] ee, za mało, jeszcze za mało ma ;-)!
-
gajos, bardzo dobry sposón, szybki, skuteczny, bez strat i chrzanienia się miesiącami. krótko mówiąc- psi. :-)
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday'] hej, dzowniła p. ewa powiedzieć o maxi. jakas babeczka była nia zainteresowana (co prawda wstępnie, ale dość zaangażowanie), ale odłożyła sprawę, bo zapalenie oskrzeli ich powaliło, nie przyjęli by teraz PA. prosiła, zeby jej dac znać, jeśli maxi znajdzie dom, ale nie wiem, czy znalazła dom, czy np do dt jedzie. co tej babeczce napisac? macie kogoś na podmianke? wagowo podobnie, wiekowo też. ona występuje na razie w imieniu mamy, nieinternetowej.[/QUOTE] dziewczyny, co mam babeczce odpowiedzieć??? widze, ze lisia już ogarnieta, ciekawe, czy tak anwjażniejsza w stadzie, jak lubi ;-0? to mała wydra cwaniara jest, hue hue. a poza tym - prosiaczek przebosssski!!!!!!