Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. niezłe jaja. może za krótko był??? ale wydawało mi się zawsze, ze nawet od odrobaczenia ważniejsze jest w sytuacji schroniskowej miec zaszczepionego dzieciaka? nie znam oczywiście sytuacji tamtejszej, ale to dziwne. a ta sunia na zdjęciach (swoją droga świetny szczyl z tego besta), to nie jest przypadkiem Milka?
  2. jak to w ogóle jest możliwe, żeby nie zaszczepic psa w schronie, zwlaszcza dzieciaka??
  3. ja tam niestety swojego tymczasa w kwestii kotów nie jestem w stanie zmienić. istnieje spore prawdopodobieństwo, że na granicę mozliwości nadziałam się ja, a nie on.... moją sucze mi sie udało, przestała ganiać za kotami, ale jak tymczas lisław nastał, to jej wróciło. na szczęście nie gania w takim stopniu, jak on, w zasadzie jest odwoływalna, ale też i jest przez lisława podjudzana. a wzajemnie podjudzają się na wiewiórki. on wsiowy burek pilnował kiedys zapewne obejścia a ona terierowata. no, ale dlatego lisław ma kubełek fizjo na paszczy i tyle. bo zajadly on jest, ona nie. nie wiem, jakie są metody nauczenia psa ganiania kotów w jednym miejscu, a nie ganiania w drugim. to wyzwanie jest, mam wrażenie.....
  4. staruszkowa recydywistka z tej pani, oby takich więcej było.
  5. nie czi czi, nie o to chodzi. nie wykręcaj kota ogonem.
  6. nie mogę edytowac tytułu, edytuje mi jedynie tytuł pierwszego postu, ale nie wątku :-(. macie tu moi drodzy zdjęcia rurka, od niedawna pimpka, z nowego domu: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Zdjecie0356_zps00e50f30.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Zdjecie0339_zps39fb2b9a.jpg[/IMG]
  7. ja jestem ;-). ale tez nie wiem, gdzie to ogłoszenie.... a te wiosenne zdjęcia, zwłaszcza to w biegu i to roześmiane - bossskie!
  8. nie, no tak daleko bym sie nie zapędzała, jednak te prusaki itd - czemu nie ;-)? dorta, popieram wszystkimi czterema kończynami ten twój edytowany post! i jako żywo, chciałbym coś więcej się dowiedzieć o tym śmiertelnym podrapaniu przez kota... żeby jednak nie było, j rozumiem, że może zaistniec sytuacja, gdzie koty są uciążliwe. ale naprawdę, po to jesteśmy ten niby wyższy gatunek, co stworzył cywilizację, żeby radzic sobie z kupami kocimi bez zabijania i dręczenia. jeśli nie dajemy rady, to jednak ta cywilizacja na nic się nie zdała.
  9. a ja chce móc sobie przejeżdżać wszystkich pieszych, co mi przeszkadzaja pruc po mieście stówą. wiecie, wogól nie wierzę w to, co czytam na tym wątku! to jakas masakra jest :-(. juz ci ktoś napisał. wszystko jasne - nie możesz pozwalac swojemu psu na gonienie zwierząt. na dobra sprawę policjant legalista może się i o myszy w parku przyczepić. twój pies nie ma prawa atakowac niczego. kot sąsaida zresztą też... i o ile i kot i pies mają instynkty łowieckie, to my, jako - było nie było - homo sapiens, mamy obowiązek wyciszac je i panowac nad swoimi zwierzętami. chyba, ze ktoś przewagi gatunkowej nie ma, oduczyć nie potrafi, wtedy trudno, namordnik na pysk i cześc.
  10. super film. te lamy na początku niezłe, wprowadziły klimat zagrożenia ;-)
  11. filodendron, można być pewnym na 100% (odczuwać tę pewność), a rzeczywistość sie nie dostosowuje.
  12. niby dlaczego ja mam uważać jeżdżąc po mieście samochodem? że może mi ktoś pod koła wejść?? phi też coś... ------- a co do psów w kagańcach. mam tymczasa. niektorzy o nim słyszeli. 8 kilo z hakiem, niskopodłogowy wiejski burek. i koty napada i psy, im większe, tym lepiej. walczy do upadłego, (w parku ma ksywe kargul - między innymi, bo także wunderwaffe, forfiter i inne takie....) i biega - o zgrozo - w kagańcu. I ŻYJE!!!!! wiem, że niektórzy nie uwierzą, ale jednak. moge zalinkować do filmików, a na razie dowód, ze i zimą się da: jak jest w parku na tyle pusto, że choć mogę go odsmyczyć, to prawie zawsze ma kaganiec. zdejmowany czasem, tylko na zabawę z aportowaniem i tylko, jak nie ma psów (albo jak sa te, które zna i są na jego krótkiej liście "a żyj sobie"). na osiedlu zawsze, ale to zawsze ma kaganiec, ze smyczą czy bez, co się między blokami bardzo rzadko zdarza. bo mamy wolnożyjące koty, co prawa w dzień nie pokazujące się zbytnio, ale co z tego? są tu. nie chcę patrzec, jak mój tymczas walczy z kotem, niezaleznie, kto kogo by uszkodził i w jakim stopniu. jak ktoś ma takie rzeczy w doopsku, to zachowuje się socjopatycznie. nie wyobrażam sobie, ze kogoś, kto ma szacunek do żywych stworzeń, może nie obchodzić, czy jego pies stwarza, czy nie stwarza zagrożenia w jakimkolwiek aspekcie. nie wyobrażam sobie, ze można nie brac tego pod uwagę w swoim zachowaniu i decyzjach i nie dostosowywać zachowania do sytuacji. czy do poczekalni u weta wchodzi sie bez smyczy? jakos nie, prawda...? a zachowanie tego faceta było chyba jednak z premedytacją. nie zrezygnował z tego kopania przez dłuższy czas i dla mnie to jest wyznacznikiem. zresztą nawet jeśli nie, to co z tego? czy jak mając w tyłku możliwość wejścia pieszego na jezdnię będę pruła 100km/godz w mieście i kogoś zabiję, to też tak sobie tu podyskutujemy? przeciez nie specjalnie przejechałam, więc nie ma tematu? ciekawe swoja drogą, co by wskazała autopsja w kwestii przyczyny zgonu, pęknięcie śledziony/wątroby, czy może kręgów szyjnych. czy może i to i to?
  13. jeszcze pies! jest drugi pies! to najważniejsza różnica :-)
  14. mimiś, jesli masz profil na fb, to tam sie ludzie skrzykują do wspólnych dojazdów, więcej wolontariuszy niezwiązanych z dogo tam zagląda - z różnych miejsc ludzie jeżdżą i więcej opcji będzie. [URL]https://pl-pl.facebook.com/Schronisko.w.Korabiewicach[/URL]
  15. może rykoszet od dzika? to gruboskóre bestie są.
  16. [quote name='from_wonderland']A jakie ma ciekawe umaszczenie :)[/QUOTE] własnie dlatego piękny.
  17. jesli o mnie chodzi opcja czerwcowa jest ok, ale ludwy wtedy nie bedzie. a wy macie do ogarnięcia marmeladę. ludwa proponuje przekazać ja n jakiś kolejny bazarek, ale z drugiej strony jako wpsólnik moglabys sama ją zeżreć, bo niby dlaczego nie, ludwa i tak nie da rady przez najbliższe klika miesięcy z towarzyskimi spotkaniami, jak sądzę. przypominam, ze to marmolada z kasztanów, z wanilią ;-)
  18. ja w niedziele zazwyczaj bywam w korabiewicach ( oprócz ostatnich 3 miesięcy, bo własnie pilnowałam remontu ;-)). w weekend majowy nie wyjeżdżam, pracuje, wyjeżdżam tydzień później. możnaby jakiś spacer uskutecznić w majówkę, ale was chyba nie będzie, nie? klarować to się nic nie wyklaruje samo, musielibysmy się wspólnie wyklarować :-)
  19. no, zośka jest majowa, umawiamy się jakoś? dwóch kawalerów? nie wiem, co na to lisiek...... ;-)
  20. nie uwierzycie! rurek ma dom!!!!!!!!!!!!!!!! i to świetny. ludzie dośc młodzi, spokojni ale stanowczy, a tego mu trzeba, mają starszą sunię z palucha i dwuletniego kota. rurek miał byc tam tymczaswo,a jego nowa pani po śmierci ich psiaka, który żył bodaj 17 lat, obiecała sobie, ze dopiero po roku weźmie kolejnego psa. nawet z rodzicami na śląsku umówiła się, że jak nie wytrzyma roku, to buli im 300zł. I zabuliła..... nie wierzyłam w jego adopcję, ani ładny, ani młody, psychicznie pocharatany, w trudnych sytuacjach reagując zębami - a jednak! udało się. normalnie nie moge uwierzyć. jeden problem - rurek ma problemy z oczami, jest leczony teraz antybiotykiem, to chyba jest owrzodzenia rogówki, ale jak to nie pomoże, musza iśc do okulisty i być moze bedzie potrzebna operacja. zaleznie od kwoty, państwo będą może (powtarzam - może), potrzebowac kasy. mam nadzieję, że jak się tak stanie, to będziemy mogli jakiś bazarek wyjątkowo poświęcić dla psa w ds.... anyway nie wpłacajcie już kasy, nie trzeba :-) :-) :-) :-) :-) :-) ale jaja, nie?
  21. [URL]http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,13805048,Polowanie_szefa_policji__Zamiast_dzika_upolowal_krowe.html#BoxSlotII3img[/URL]
  22. świetna! jak z kalendarza ;-)
  23. [IMG]http://repostuj.pl/img/upload/20130425160708.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...