Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. [quote name='asiuniab']no i to chyba jest zwycięskie określenie na naszego przystojniaka:)[/QUOTE] szkaradzieńki - idealnie :-). bo jak pisze, ze ładny to on nie jest, to niektórzy żałują, że nie można minusować ;-). ktos kiedys na dogo wymyślił określenie na jednego malutkiego, cichego psiaczka - żyjątko. też boskie, nie?
  2. dziewczyny, nie załamujcie mnie. w zawierciu jest na pewno weterynarz, ktory umie podac steryd przepisany przez innego weta, to kwestia dokumentacji i zaleceń! miki ma inne problemy - zdrowotne, finansowe, ale TO problemem tak naprawdę nie jest. zanim utnie się psu łapę, warto skonsultować rzecz z ortopedą/neurologiem.
  3. funia napisała, ze może być problem z ta babeczką w tyszowcach, która przejęłaby "pieczę" nad dziuńkiem. trudno, zobaczymy, tymczasem czekamy na miejsce. dziewczyny z okolic (i chłopaki?) - czy któraś mogłaby - jak będzie miejsce - podjechać z agat po psa i pomóc jej w wyłapywaniu transporcie? agat sama nie może z nim jechać, to potencjalnie niebezpieczne. oczywiście daty nie znamy, więc nie szukam deklaracji 100%, ale czy ktoś uważa, że mógłby w jakiś weekend znaleźć czas?
  4. rozmawiałam z tym wetem przecież :crazyeye:. jak ma rozerwany worek siusiakowy, to dobrze nie jest (roman, nie wet). zakażenie może go załatwić! rozmawiałaś z gmina na jego temat, poddaj sprawę weta dodatkowo - bo wet wiedząc, jaka jest sytuacja psa, może mu pomóc choćby silnymi antybiotykami.
  5. nie przepadnie, oby!
  6. transport jest ogarnięty - dwie opcje -ale na terenie regionu.
  7. oczywiście, że freda. skali nie ma na zdjęciu, nie ;-)?
  8. rany, co ty? trzymam zaciśnięte, az pisac nie mogę!
  9. murka jest najbliżej, jest pewniakiem, w szeroko pojętym regionie nie ma chyba nic innego. a miejsce dla niego będzie, jest zakolejkowany, po prostu tam ze dwa psiaki jakos się mają na dniach wyprowadzać do ds, ale dokłądnie nie wiadomo kiedy. a masz cos konkretnego na mysli?
  10. co konkretnie z klejnotami ma? balbina, jedno jest pewne, nikt z 100km nie pojedzie, żeby go zawieźć do weta! więc albo pies to przezyje sam z siebie, albo nie, skoro wy na miejscu nie możecie pomóc. Rozumiem, że gmina mogłaby zobowiazać się zapłacic za weterynarza? Ja sama byłam w łowiczu, tam przy wyjazdówce, bo mi sie lisław zatruł. ale to była sobota, to musiałam jechać do łowicza, bo wet lokalny miał wizytę domową. w drzewicy jest weterynarz, to jest do zrobienia.
  11. matko, siła złego na jednego. a słuchajcie, nie byłoby sensowne zrobić usg jamy brzusznej, czy wszystko w porządku z różnymi wlasnie trzustkami itd od strony obrazowania? proszę o podrzucanie bazarku, a zwłaszcza o zaproszenie znajomych, przyda mu sie, bo tam pusto!
  12. na razie nie wygląda na to, żeby było miejsce tak szybko. poprosiłam funie o kontakt z babeczka mieszkającą w tyszowcach - potrzebujemy na miejscu osoby, której dziuniek zaufa, bo obcych sie boi. przy odławianiu będzie potrzebna.
  13. no, musisz się zarejestrowac na jakims portalu do zdjęć i direct link kopiujesz, a potem klikasz nad oknem do pisania posta ikonkę z obrazkiem i tam wklejasz ten link. i klikasz ok, rzecz jasna. zeżarł ci tą spódnicę podczas nieobecności?
  14. co słychac u itulca? rany, ile to juz czasu....
  15. tak sobie, od dwóch lat, po śmierci wlasciciela jest sam. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246833-Staruszek-po-%C5%9Bmierci-opiekuna-szok-strach-g%C5%82%C3%B3d-Zamojszczyzna%21-B%C5%82agam-o-pomoc%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246833-Staruszek-po-%C5%9Bmierci-opiekuna-szok-strach-g%C5%82%C3%B3d-Zamojszczyzna%21-B%C5%82agam-o-pomoc%21[/URL]
  16. olena, dziadek jest w tyszowcach, to małe miasteczko pod zamościem.
  17. jest na to rada - taki szaro-bury, ktory teraz mam, pomalowalam sobie na czarno. leroy merlin- farba :chińska laka". trzyma.
  18. hej wam! melduję się, bo potrzebuję pomocy - akurat nie dla cywila czy szarika, tylko dla dziuńka. ale jak najbardziej ONkowego. Dziuniek (nazwany tak przez moja mame, ktora tym,czasowo go dokarmia) jest starszym psem, ktorego właściciel umarł - podobno ok 2 lat temu! od tego czasu dziuniek zyje sobie, a muzom, dziczejąc (w miasteczku mówią, zaczął bardzo się bać ludzi), choć jakoś sobie radzi jeśli chodzi o jedzenie. Mieszka na posesji swojego byłego wlaściciela i generalnie włóczy się po okolicy - zdrowotnie mając się coraz gorzej. wygląda tak: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/04_zps0e858892.jpg[/IMG] czyli jak onek, tylko wielkości jest podobno mniejszej, tak a la wyżeł. ma na pewno kłopoty ze skórą, jakieś liszaje czy coś. dziwnym trafem udało mi się załatwic mu sponsora na hotelik, dziuniek czeka na miejsce u Murki. Próbowałam ogarnąć coś bezpłatnego, choćby za zwrot kosztów utrzymania, dziuniek nie potrzebuje wiele, bo do niewiele jest przyzwyczajony - budy, jedzenia i ludzkiej obecności - no i na początku ogarnięcia weterynaryjnego. niestety nie udało się, dziewczyny z regionu też niewiele mogą. Schron - zamojski - oczywiście odpada. dlatego, mając sponsora, zdecydowałam się na hotelik. czekamy aktualnie na zgranie wolnego miejsca u murki z transportem. Czy skarpeta mogłaby pomóc dziuńkowi przez wsparcie kosztów leczenia - nie wiemy, co z nim jest, ale tzreba będzie chłopinę ogarnąć na pewno. nie wiem, ile potrzebujemy, ale to sie okaże. dziewczyny i chłopaki, obiecuję w zamian bazarek na rzecz skarpety. a to jest wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246833-Staruszek-po-śmierci-opiekuna-szok-strach-głód-Zamojszczyzna!-Błagam-o-pomoc![/URL]
  19. zaciskaj, bo tu trzeba zgrać kilka spraw na raz! już idę do skarpetki.
×
×
  • Create New...