-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
foch i **** -
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
sleepingbyday replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
mam nadzieję, że paszczy mu nie prasowaliście ;-) -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='inka33'][B] Za ile miesiąca...?!?!?! :mdleje: Dlaczego Gremlin miałby znać język [B]sowich[/B] przodków...?! :eek2: :diabloti:[/QUOTE] słyszałam, ze jest puchaczem :-) :-) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
sleepingbyday replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Cybulka']Mam 5-letnią jack russellkę. Bardzo bawi (i irytuje) mnie fakt, że jak wychodzę z nią na rower (gdzie ledwo za nią nadążam!!!) to nieustannie słyszę komentarze w stylu: "pani ją zamęczy!" albo "serca pani nie ma - to taki mały piesek!". To jest przerażające, że ludzie nadal myślą, że jak mały, to leniwy a jak duży to bojowy/sportowy. I zawsze czuję się "potępiona" za plecami :/[/QUOTE] konia z rzędem temu, kto zmęczy jrt ;-). moja zośka jest w typie, a stateczności nabrała dopiero w okolicach 8-9 roku zycia. a i tak do zabawy, ganiania, aportu jest pierwsza, tyle, że dużo śpi. -
[quote name='stzw']Konflikt finansowy - mamy forsę, ale nie dla tego dziadka. To jest forsa dla rumuńskich psów. Polski pies na siebie nie zarobi, więc do piachu. Takie psy wszystkim się opatrzyły a rumuńskie jeszcze nie. W związku z tym Twój argument, że zbieranie kasy samo w sobie nie jest naganne, bo fundacja przeznaczy te kwoty na inne psy jest nietrafiony. Nie przeznaczy, niestety. A co do kryteriów eutanazji - jakieś trzeba przyjąć. Tak jak z usypianiem ślepych miotów. To, że ślepy nie znaczy że nie wie i nie czuje. Ale takie kryterium zostało przyjęte w ustawie i tyle. Jest granica. W przypadku starych psów też można starać się ją wyznaczyć. A co do szczęśliwych staruszków w schronie - nie wierzę, że jakikolwiek pies jest szczęśliwy w schronisku. Bez względu na wiek. Jeżeli znasz takie psy to automatycznie wyklucza je to z grupy zwierząt szukających domu. No bo po co? Żeby były jeszcze szczęśliwsze? Lepsze jest wrogiem dobrego.[/QUOTE] no tak tu rozumiem rozgoryczenie. natomiast co do dalszych rzeczy - to nie jest kwestia taka, że zabijamy wszystkie nieszczęśliwe. pies ma się dobrze, czeka na dom, zyje w dobrych warunkach i nie przymarza do niczego - dlaczego zabijać? bo nikt go nie chce? innym zagadnieniem jest brak eutanazji, kiedy to potrzebne - starym, nieuleczalnie chorym psom, ktore cierpią w imię "nie przeprowadzamy eutanazji". to też się dzieje i jest koszmarne. [quote name='ulvhedinn']Powiem paskudnie, gówno prawda. Gówno prawda, że usypianie, po dwóch tygodniach, dwóch dniach, usypianie psów starych, a nawet ślepych miotów czy innych psów na zasadzie selekcji jest w najmniejszym chociaz stopniu sposobem na rozwiązanie problemu psów bezdomnych. Więcej- to system który nie tylko nie rozwiązuje daloekosiężnie probelmu,a le wręcz generuje większy przyrost psów, a za tym idące większe mordowanie. I nie kurde, nie nazywajcie tego eutanazją- to po prostu bezduszne zabijanie. Taki system po drodze prowadzi do odczłowieczenia naszego stosunku do zwierząt, do usprawiedliwienia i zabijania i "wymiany psów na nowe", i do usprawiedliwienia własnego porzucania psa, takie umywanie rąk. A do tego generuje świetne zarobki - dla hycli, dla pseuduchów, dla zabijających. Bo dopóki te psy są, to są wrzodem na dupie urzędasów, i są zgryzem dla osób prozwierzęcych. I jest bodziec, żeby coś robić- bodziec do sterylizacji, bodziec do promowania adopcji, bodziec do walki o zmianę warunków itd. A jak pieski znikają- jest ślicznie, czysto, ładne, czyściutkie boksy i jakoś łatwo zapomnieć że ten piesak zaraz, też czyściutko pójdzie do bozi. I prosze nie gadać bzdetów, że się nie da. Na przykładzie Wrocka- dzięki wolontariatowi, promocji adopcji i sterylkom w ciągu ostatnich nastu lat udało się zmniejszyć ilość uśmierceń w schronie z ponad pół tysiąca do poniżej pięćdziesięciu rocznie!!!! Psów siedzących długo jest bardzo mało, praktycznie nie ma psów siedzących "całe życie". Warunki są niezłe a nawet dobre. Owszem, psów jest kilkaset, ale to sa psy "rotacyjnie", miesięcznie obrót to ok 300 psów.... Padnięć, zagryzień tez jakoś nie ma wielu. A dla złych schronisk przyzwolenie na zabijanie będzie generować prostą patologię- zgadzać się jedynie na jednorazowe stawki za odłów, chrzanić warunki, bo po co, skoro i tak pójfdzie do piachu, szybko zabijać i mieć jak największy przerób. I generować kolejne psy, nawet produkując szczenięta......[/QUOTE] tak, jak pisałam, eutanazje, bo pies nie znalazł domu" znamionują zły system. ulv, dzięki, napisałaś to, czego nie umiałam wyrazic słowami. dla mnie argument, że bezdusznie zabijamy nie jest emocjonalny. jest etyczny. dlaczego uznajemy eutanazję za rozwiązanie problemu? bo możemy. to rozwiązanie przemocowe, idziemy na skróty drogą, ktorą umożliwia nam nasza przewaga nad psami, bo nie są w stanie się sprzeciwić. nie ma innego powodu ( a juz na pewno nie jest nim bezdomność).
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
ja nie mogę napisać paniał, bo ja nie paniał, ja paniała! -
a, zajeta jestem....
-
ale ja nie usprawiedliwiam tych ludzi, nie piszę, że są cacy i niewinni, pewne rzeczy, które tu raportujecie, sa niepokojące. być może po prostu przez brak emocjonalnego zaangażowania łatwiej mi dostrzec pewne rzeczy, nie wiem. "dla jednego sie zmieniło" to fakt, że wyświechtane, jka każdy banał (choć trudno odmówić racji), ale to po prostu wskazuje na poważny dylemat do rozwiązania. bo alternatywą eutanazji jest nie tylko koszmarna egzystencja, różnie to bywa w schronach. masz doświadczenie z beznadziejnym dla dziadków miejscem, a ja mam i z dobrym i ze złym (eutanazja psa w bardzo złym stanie jest akurat nie tyle dozwolona, co wymagana zakazem dręczenia zwierzęcia). i co zabijemy te moje dziadki, które się maja dobrze w schronie? jak to załatwimy? odgórnie, ustawą? jak ustalimy wartości graniczne? od jakiego wieku? a może od konkretnego niskiego stanu zdrowia? juz nie mówię o dylemacie moralnym, bo jest naprawdę niewąski. bardzo zachowawczo odnosze się do pomysłów, których skutki są nieodwracalne. Aha, z ciekawości, bo nie rozumiem: one proponują eutanazję tego dziadka, i ty bys to proponowała dla starszych psów, więc gdzie tu konflikt?
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
transkrypcji się czepiasz? -
pojęcia nie mam.
-
jasne jasne. paniała :-). ale stawiasz przedstawiasz tylko alternatywę - albo igła, albo życie w syfie, z połamanymi, nieleczonymi kończynami, w głodzie i bez sensu. a pzrecież tak nie jest. często bywa, owszem, ale akurat w takich miejscach to sie nie patyczkują i załatwiają sprawę łopata, albo wsadzaniem psów do boksu agresywnemu psu, który załatwia sprawe za ludzi. albo i tak po prostu usypiają. natomaist usypianie po 2 tygodniach jest możliwe w systemie, który nie działa - bo generuje biznesy, którym nie zalezy na zmniejszaniu bezdomności, oraz bo psów jest za dużo, żeby miały rzetelną opiekę. nie taki system jest ideałem, do którego dążymy. a ustawianie w aktualnym systemie takiej procedury jest owszem, jak mówi waldi, zaproszeniem do nadużyć - cudów nie ma. no i - jak na razie- jest sprzeczne z ustawą. i na szczęście. przyznaję, jestem absolutnie przeciwna takiemu rozwiązaniu, jest krótkowzroczne i przemocowe. usypianie ślepych miotów - robimy to, bo musimy, co nie znaczy, że nie mamy krwi na rękach. godzę się, za cenę swojego sumienia, ograniczyć rozrost populacji. ale nie dlatego, ze alternatywą jest zbieraczka, bo przecież nie zawsze tak jest. powód jest inny, dalekosieżny. stosuję bezduszną matematyke i odgórnie decyduję, że uśpienie ślepego kociaka/szczeniaka jest mniejszym złem. to wstrętne. ale będę to robic, dopóki jest, jak jest. i z tego punktu widzenia takie usypianie po dwóch tygodniach jest niby analogiczne. ale jednak widzi mi sie czyms innym.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
paniała :-) -
z tym jednym. niesamowita osoba!
-
czarnuszek - jej chyba nie mozna tej decyzji podejmować. poprawcie, jeśli sie myle, ale mam takie przekonanie, że nie wet decyduje, bo nie jest prawnym opiekunem. nelka - dobra wiadomość!!!
-
Przecież jasne, że to teoretyczna gra, tak naprawdę nie będziesz tego robić, nie będziesz postawiona przed tym zadaniem.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
gremlin, piszesz w języku sowich przodków, czy freda? -
Berek - coś w tym jest co piszesz. nie wiem, jak to powiedzieć - rzecz postawiona jest na głowie, systemowo, od poziomu gminy do poziomu państwa. ngo w tym zakresie też - częściowo na niemożność działania strategicznego, bo ramy systemowe są bez sensu. oraz niemoć a raczej niechęć w gminach do wykorzystania tych przepisów, które z sensem są, które w ogóle istnieją. dlatego fundacje nie będą mówić jednym głosem, bo walczą w dziedzinie gaszenia pożarów,a nie zmiany polityki krajowej wobec problemu. w tych warunkach powstaje pytanie - czy i jakie akcje mają sens. ja mam wątpliwości co do zasadności przywózki rumuńskich psów. ale chyba nie w tę stronę, każdego szczegółu, czyli juz konkretów logistyczno - finansowych. ja mam wątpliwości co do w ogóle zasadności. ale jak juz rzecz się dzieje - to nie uważam, że źle robią, zbierając kasę. nasza dyskusja jest trochę "specjalistów" (za przeproszeniem), a troche publiczna i tu sie miesza rozmowa o ogółach (czy powinno się) i o szczegółach (jak powinno się). co do usypiania psów w schronach z powodu, ze im źle, to jestem za, pod warunkiem, że postulujący sam wybiera psy do uśpienia i samodzielnie, osobiście je usypia.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
a gdzie ten spacer? obawiam się, że lisio zje freda i prodzika, wypluje obroże i zwymiotuje z przejedzenia. w końcu waży tylko 8kg.... -
berek, tu się zgodzę, jak pisałam: laikat laikatem, może się nakręcać akcją medialną i rzucić gorszem, ale fundacje są "fachowcami" w tej dziedzinie i od nich oczekujemy działań strategicznych, dalekosiężnych, an nie gaszenia pożarów. oczywiście, o ile jedno z drugim sie nie kłóci. a często się kłóci. tylko, że ja nie oceniam czy w tej akcji "sie kłóci", bo nie ma mnie na fb, więc nie śledzę konkretów. nie wiem, czy te pieniądze pójdą na smaczki, kanapę i sraczkę ;-), moze tak, może nie, zakładanie tego scenariusza nie wydaje mi się uprawnione. z góry to wiemy? uważam wciąż, ze zarzut "akcja dla kasy" jest odmawianiem fundacjom szukania sposobów na finansowanie działań. to jest trochę równoległy temat do zasadności zwożenia tych 13 psów rumuńskich. tak mi się widzi.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
wręcz prosto z mostu tak rzekła. jak kto gada z moim tymczasem, to jest przez niego karcony za zbytnią śmiałość.... -
Macia, które to schronisko? pełna zgoda z tym, co piszesz.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
a fredzio co tej pani odpowiedział :-)? -
to też prawda, ale w międzyczasie kilka osób może przyzywczai się do wirtualnej adopcji? moim zdaniem zarzut, zę to zbieranie kasy, jets nie na miejscu trochę, bo dlaczego zbiórka kasy ma byc zła?