Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. jest to, było nie było, inwestycja w jego przyszłość.
  2. dzięki za chęć pomocy! akcja wyłapywanie dziuńka zaczyna się rumienić, dam znać! moja mama mówi, ze sierść na oko mu się poprawila :-)
  3. mysmy kiedyś psa zamknęli pomiędzy drzwiami. wiecie, w blokach czasem ludzie mają dwie pary drzwi po obydwu stronach progu. do tej pory zachodze w głowe, jak nam się to udało.
  4. rany! trzymam kciuki za znalezienie dt! czy jesteście na fb, on am tam wydarzenie jakieś? nie chce się wcinac między wódkę, a zakąskę, ale czasem fb działa. no, ale tez pewnie to wiecie ;-). ja niestety nie jestem uzytkownikiem.
  5. a ja nie mam złudzeń co do gatunku ludzkiego. dzieci włączając, bo w tym wieku, co na zdjęciu, to juz pozamiatane, jeśli chodzi o empatię dla innych gatunków (poza ew. wybiórczą) - o ile oczywiście nie trafią się "nienormalni" rodzice, którzy ten szacunek przekazują.
  6. no, to wlasnie wyraz zadowolenia z rozwiązania problemu. sposób nieważny. tak jest na calym świecie.
  7. nie wiedziałam, o ktorej prośbie pisze bakłażan. dziekuję bardzo, nawet, jeśli ktoś zaprotestuje. jak tylko będzie wiadomo, kiedy dziuniek jedzie do murki (czekamy na zwolnienie miejsca), to dam znać - bo to murka najpewniej będzie weta uruchamiać.
  8. Hej, dzięki, to juz jeden głos.\ Idę się dokształcić. edit: widzę, że miałam instynkt z obietnicą bazarku :-).
  9. bałam się tu wchodzić i miałam rację... "Nie wszystek umrę"
  10. no pewnie, pewne subtelne róznice nie wpływają drastycznie na całość, pies różnicy nie zdefiniuje ani tego nie przekaze. ja widze za to lekko inne reakcje psów na psy na flexi - moze to za słabe dla nas, cholera wi. dla mnie flexi jest niewygodna z róznych względów, a z punktu widzenia komfortu na ulicy czy w parku, widzę często zamieszanie spowodowane flexi. niekoniecznie kończące sie awanturą, po prostu zamieszanie, choć kilka razy aż stanęłam ze strachu, czy rower da radę, bez zaczepienia. nie raz zdarzyło się też zamieszanie z moimi psami i psami na flexi, bo pies leci się przywitać, ludź nie jest w stanie ogarnąć, bo za daleko wyciągnięte flexi, a lisław dostaje szału. zośka czasem też. byc moze to temat na wątek z chamstwem ;-), ale flexi ma w praktyce bardzo dużo wspólnego z psem bez smyczy - zwłaszcza brak kontroli.
  11. juz podpisałam, ale nie wierzę w powodzenie tej akcji.
  12. ach, ten język polski, takie bogactwo możliwości ;-). a na serio - ogarnąć się da wszystko, nawet jak komuś ręce i nogi utnie, ale czy to częsty przypadek? z flexi też tak jest, z obserwacji mówię. zresztą nie ogarnie sie jednego - napięcia na automacie, przekazywanego na postawę psa oraz fizycznej niemozności skrócenia rozciagniętego flexi w przypadku awaryjnym. pies jest za ciężki.
  13. 1. flexi to cały czas napięta smycz (oczywiście mówię o niezablokowanej, a to obserwuję w 90% przypadków). czyli przeniesione napięcie na psa. 2. flexi to brak kontroli - psa ponad 1 kg wagi nie ściągniesz automatycznym zwijaniem, a co ci po zablokowanej na długości 5 metrów? - to też zadna kontrola. w sytuacjach niebezpiecznych (dla naszego psa, dla rowerzysty, dla innego psa itd) przyciagnięcie psa do siebie trwa za długo i często się nie udaje. widzę to bardzo często, te ręce w górze trzymające flexi, bo człowiek zwalnia automat a pies nie przyfruwa do człowieka. no i to najczęściej cienka linka, a nie taśma, więc nawet złapać to trudno i w dłoni utrzymać. drastycznie - słyszałam o przypadku zranionej nogi w kostce, bo to cieniutkie cos mocno się zawineło wokół, do przecięcia skóry. choć raczej chodziło o naskórek, tylko potocznie powiedziane. 3. totalnie niewygodne, to juz z osobistego punktu widzenia. ani na szyi nie powiesisz, ani do kieszeni nie schowasz, a jak ktoś pali, to już telefonu nie odbierze, bo 3 ręki potrzeba ;-). to chyba głowne powody. obserwuje psy chodzące na flexi i nie widzi mi się to. moim zdaniem dezorientuje, psy i ludzi.
  14. w rumunii jest mnóstwo psów wolnożyjących za przeproszeniem. dzikie, bezdomne, na ulicach miast, czasem chodzące w stadach - to jest problem realny, byłam, widziałam. tak jak i na ukrainie (w odessie widziałam odpoczywające na środku placu w środku starówki stado, którego "warta" zawarczała ostrzegawczo na faceta idącego z dzieckiem 15 metrów od nich - nic dziwnego, że ludzie chcą rozwiązania sprawy, a jeszcze mniej dziwne, że większości jest wszystko jedno - jak. to nie jest kilka przypadkowych porzuconych psów, to sa niesamowite ilości psów wszędzie). w rumunii ostatnio psy zagryzły dziecko, więc jest akcja poradzenia sobie z bezdomnościa przez zabijanie. o ile pamiętam, to odstrzelili ostatnio 900 psów (oficjalnie). jest przeciw temu petycja. nic to nie zmieni. odstrzelą kilka tysięcy, a niewysterylizowana reszta nadrobi straty demograficzne w 3 lata. paranoja.
  15. no to raczej market terrier. inna rasa, ale ta sama grupa ;-)
  16. to chyba jasne dla psiarzy już od wieków, że za problem z pogryzieniami przez bullowate odpowiadają ludzie sprawiający sobie [B]potwora [/B]jako kompensacje problemów z małym członkiem... i mózgiem :-). mnie za to flexi doprowadza do rozpaczy.
  17. ja nie chcę sie wtrącać do postów z rozliczeniami itd, nie moja brocha, ale zgłosiłam bezdomnego dziadka spod zamościa i nie wiem - jaki jest tryb przyznawania?
  18. A bo to z zycia wzięte jest. tak powiedzieli kiedys panowie w parku - ona jest jak jrt i prawie każdy kojarzy, że ona przypomina rasowca. panowie spytali o rasę, a ja im na to że silesian terier (zośka jest ze śląska), ale ze to jedyny przedstawiciel tej rasy, jaki istnieje. a jeden z panów na to: aaa, rozumiem, wymarła rasa :-). nie załapali dowcipu, ale głupio mi było im tłumaczyc i już tak zostalo ;-)
  19. ale zocha jest silesian terier. jako jedyna na świecie zresztą. wiesz, wymarła rasa ;-)
  20. to ten sam cziłała, co na poprzednim zdjęciu ;-)?
  21. no to musisz potrząsnąć kiesą niestety.
  22. ten domofon to [URL]http://sklep-ecsystem.pl/unifon-tk6-wekta-czarny.html[/URL] ale czarny, a skoro ma być biały.... ;-). no i nie wiem,czy to dobry rodzaj.
×
×
  • Create New...