-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
Stworek. O psie ,który poznał głód. W DT u Telmy.
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Lokowane łapy? OMG! A to ciekawe, u mnie pod prysznicem stał jak skała. Może dlatego, że mam tak małą łazienkę, że tu naprawde nie ma gdzie sie ewakuować. A zreszta pewnie nie miał tylu sił co u CIebie... -
szczęśliwa Ylva już w swoim domku :) dziękujemy :)
Betbet replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Zrobię, dobre zdjęcia mi potrzebne. Postaram się wybrać coś z tych które są ale potrzebuję trochę czasu, bo mam cholernie dużo pracy od rana i jeszcze szczeniak owczarka niemieckiego wpadł znajomej z pracy pod koła, próbujemy znalezc wlasciciela albo DT pilnie -
Dzisiaj rano koleżance pod samochód wpadł szczeniak. Owczarkopodobny z obróżką i chustą. Szukamy pilnie właściciel,a bo koleżanka nie może go zatrzymać a musi dotrzeć do pracy!!! Czy ktoś może go wziąć na DT? Ale tak na CITO CZY to możliwe że wetka zażądała 120 zł za sprawdzenie czipa??????????????????????????:angryy::shake: Dzięki brązowa za sugestie, cały czas wiedziałąm, że on mi się z briardem kojarzy tlyko miałam zaćmienie Więc mały mial mieć DT ale tylko na te noc, jutro trafi do mnie. Ci którzy mnie znają wiedzą, że kroję sobie autoeksmisję;) Siła wyższa. Maluch jest ponoć obłędny: nie brudzi w domu, zna siad, leżeć i wie, że nie wolno na łóżko. W chwil znalezenia miał na sobie obróżkę z chustką był umorusany, zmarznięty, ale nie zabiedzony. wygląda jakby się zgubił komuś, poinformowane sa wszystkie służby, wiszą plakaty i ogłsoszenia, niestety ciza. No, to komu minibriarda?:D [IMG]http://img852.imageshack.us/img852/9193/piesek.jpg[/IMG]
-
Aga,tamten dom bedzie wolny o ktory pyalas,ale przyblakal sie tam labrador,trzeba pomoc znalezc dom...
-
nie,bo ona sama je wykupiła z pseudohodowli...wiec sie nie obrazi,ma tam chetnych w Malborku, będzie sprawdzać. a ja jakoś przeboleję te poteflony co dzwonią... przynajmniej mam okazję się poużerać, potłumaczyć, zareklamowac pieski schroniskowe, wyjasniuc jaką rasą jest york. Dzisiaj mialam telefoniczne apogeum: Babka: dzwonię w sprawie ogłoszenia, czy to prawdaż jest prawdziwe ja: jest prawdziwe babka: bo jakos malo sensownie napisane, mało informacji, niezrozumiale, czy te suczki są razem do adopcji czy osobno? ja: w ogłoszeniu wyraźnie napisane jest, że suczki sa do adopcji razem i nie zostaną rozdzielone babka: mnie stać na takiego psa za 5 i nawet 6 tysięcy! a pani jest niekompetentna i nie bede z panią rozmawiać! daaaaaaaaa
-
brazowa. Ty przywiazujesz ja pod sklepem!!! -10 punktów do autorytetu
-
póki co nic, propozycje domów nawet mi się nie podobają więc nie idą dalej do Pani Eli
-
Bayo szalał w niedzielę ze znajomymi na spacerku
-
Aga-Czakra ok, zapytam jesli nie będzie chęci na te dwie suńki.
-
To są wymogi właścicielki, Trójmiasto też wchodzi w grę, ale zobaczymy, no może gdyby nie znalazł sie odpowiedni dom w grę będą wchodzić dalsze, to nie jest moja decyzja. Tymczasem nowe zdjęcia dodałam do ogłoszenia: [url]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/dwie-suczki-york-do-adopcjinajchetniej-okolice-malborkaelblaga-ogl3503380.html[/url] Póki co dzwonią w większości pokemony, jest potencjalny bardzo dobry dom, ale dowie się on o suczkach dopiero jak elcia przeczyta o warunkach tego dom, yorkowej historii i zastanowi się czy taki dom byłby dobry.
-
Dzięki wielkie:) Potem gdyby znalazł się dom bo bedę prosiła o usuwanie wątków i ogłoszeń, bo zostanę zamaltretowana telefonicznie. telefon dzwoni co chwilę, ale corz większe oszołomy...
-
co wy z tym "ołówku" hehehehe:) ołówka:D:D:D:D i tak w kwestii ołówka to mistrzostwo:D:D
-
ooo to ja też czekam:) czokam;)
-
Tekst do ogłoszeń: Domu szukają dwie suczki yorka. Zanim jednak podskoczysz, ucieszysz się i stwierdzisz, że sprawisz za darmo dzieciom nowe maskotki, przeczytaj to ogłoszenie dokładnie, bo może cię czekać rozczarowanie. Suczki do adopcji tylko razem, nie zostaną rozdzielone. Oddawane są z przyczyn rodzinnych. Każdy domek zostanie dokładnie sprawdzony i zwizytowany przed adopcją. Starsza suczka to Brenda, młodsza (7 miesięcy) to Mysia. Brenda jest wysterylizowana, Mysię wysterylizuje nowy właściciel , jest to warunek adopcji(zapis o tym znajdzie się w umowie adopcyjnej). Sunie nie lubią zostawać same w domu: piszczą i drapią w drzwi. Stąd najlepiej, gdyby trafiły do kogoś, kto większość czasu spędza w domu. Wychodzą na dwór dość często, są do tego przyzwyczajone. Brenda nie przepada za dziećmi, zdecydowanie więc preferowany jest domek bez małych szkrabów. Proszę pamiętać, że yorki to cudowne psiaki, ale wymagają pielęgnacji sierści, zabiegów fryzjerskich. Zawsze wiąże się to z pewnymi wydatkami. Szukamy domu najlepszego z najlepszych, takiego który zajmie się nimi już na zawsze. Suczki sa przekochane i śliczne, dlatego bardzo czujnie sprawdzać będziemy wszystkich chętnych, aby nie stała się im krzywda. W adopcji pomaga wolontariuszka, która będzie prowadzić wstępne rozmowy z chętnymi. Kontakt: 519 185 150 (najlepiej po godzinie 18:00) [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Suczki mają ogłoszenia: allegro.pl trojmiasto.pl - wyróżnione rpzez właścicielkę dogomania forum Póki co tyle, ale nie robię szału bo i tak nie mogę się opędzić od telefonów, a ogłoszenie wisi raptem godzinę...
-
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
Betbet replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
Ta historia jest jak telenowela no ale w końcu na spokojnie szukamy im domu, nie musze już udawać, ściemniać i sprawdzać czy to nie pseudo: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203122-Dwie-suczki-york-do-adopcji-tylko-okolice-Malborka-Elbl%C4%85ga!?p=16395077#post16395077[/url]- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Historia jest dośc zagmatwana, spróbuję ją opisać. Jakiś czas temu na dogo pojawila się ela proponująca sprzedaż 2 yorków, wykupionych rzekomo z pseudohodowli(proszęo pominięcie moralizowania na ten temat, elcia już wie co i jak, pisałam jej że to nie jest dobra droga). Od razu zostala z dogo pogoniona;). Udałam zainteresowaną kupnem, żeby sprawdzić czy to czasem ona sam nie jest pseudo. Ale ela zamilkła na wątku, a potem go zamknięto. Wczoraj mnie odnalazła i napisała, że odda te yorki, że wpisała sprzedaż bo myślała, że jak napisze "oddam" to pojawią się tabuny szajbusów chcacych małe maskotki. Trochę się wczoraj działo, próbowałam doprowadzić do naszego spotkania oferując suczkom DS. Wcale tym DS nie zamierzałam być, tylko DT i pomóc znaleźć im idealny dom, ale o tym chciałam już eli powiedzieć na żywo, żeby dobrze zrozumiała. Wczoraj w nocy ela uznała mnie za niezbyt dobry dom dla yorków - i racja, dużo nie ma mnie w domu a Brenda i Mysia potrzebują kogoś cały czas właściwie. Nastapił przełom, zostałam poproszona o znalezienie dobrego domu dla niuniek. Dziś rano napisałam eli prawdę, że trochę w tym było gmatwania, żeby tlyko pomóc psom, żeby ona nie zerwała kontaktu i żeby sprawdzić, czy to nie pseudo. Całe szczęście zrozumiałyśmy się... Pieski będą póki co u eli. To dwie suczki, starsza (dowiem się ile ma) jest wysterylizowana i nazywa się Brenda. Brenda jest takim smutaskiem troszkę, nie przepada za dziećmi. Mysia to młodsza suczka, niewysterylizowana, ma 7 miesięcy. Sunie nie lubią zostawać same w domu. Drapią w drzwi i piszczą. Dlatego preferowany jest domek, gdzie ktoś jest cały czas. Załatwiają się dość często więc może się pojawić jakieś siku na podłodze. Uwielbiają koty. Preferowany domek bez małych dzieci. Elcia chce żeby poszły do dopcji razem, do jednego domu i najlepiej w okolicach Malborka lub Elbląga. Warunkiem adopcji jest późniejsze wysterylizowanie Mysi. kontakt adopcyjny będzie do mnie. Najpierw ja robię wstępną selekcję, potem elcia jedzie sprawdzić dom. [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 519 185 150 [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/6792/20110201559.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/8126/20110218577.jpg[/IMG]
-
prosze o zamkniecie watku pojawi się nowy, ze zdjeciami i cala historia!!!!!!!!!!
-
czekam już na maleństwa
-
lady ale nie ma co pomagać bo ja czekam na nie i tak się denerwowałam, bo elcia nagle zamilkła. Myślę sobie, Boziu,taka historia jak z moimi niunieczkami, wszystko takie podobne, to znak... Moja Niuńki;(;(;(:(:(:(:( [*] [*] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/7263/dsc01076gj.jpg[/IMG]
-
ej nie sory to ja mialam zapchana skrzynke, przepraszam cie bardzo no po prostu z nerwow nie zauwazylam bo jak pomysle ze te kruszyny są w niebezpieczenstwie to serce mi sie sciska i juz nic nie widze. Juz odpowiedzialam Ci w wiadomosci. w kazdej chwili czekam na male i sterylizacja bedzie i wszystko
-
to ja bylam,masz zapchana skrzynke nie moge do ciebie odpisac no!!!!pisz na maila do mnie [email][email protected][/email]
-
zerduszko...Twoja Jadwiga wygląda identycznie jak nasza Jadzia...mój pierwszy kot rodzinno-forteczny. Zabrana zachudzona,brzydka,wszyscy myśleli że to stary zdychający kot, a ona była kociakiem... Potem wyrosła, wypiękniała, gęstego futra dostała...była piękna...i turyści nam ją rąbnęli:( Nie sadziliśmy, że ktoś ukradnie dachowca... a ona łasiła sie do każdego:( Są takie podobne:(((