Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. Aga odbyłam bardzo długą rozmowę z Panią z Gdyni, która do Ciebie dzowniła i nie może się dodzwonić. Jak wiesz Pani wzięła naszego Rudego, slepego i głuchego staruszka. Początkowo były z nim cyrki. Po prostu cyrki. Trzeba go było znosić po schodach, wnosić po schodach itp. Pani miała problemy z kręgosłupem. Ale Rudy(teraz Dżeki) przyzwyczaił się do nowych warunków, potrafi sam wchodzić po schodach. Całe dnie właściwie spi na poduszeczce. Sunia Pani zaś chciałaby towarzysza do zabaw, a on się dotego nie nadaje. Dlatego Pani i jej wielki wyrzut sumienia wzglęem Lary (a tym samym i mój) prosi i pyta, czy Lara mogłaby u niej zamieszkać. Wiem, że dla kogoś kto pierwszy raz to przeczyta sprawa może wyglądać jak zmienianie decyzji co chwila, ale zwlailiśmy się wtedy Pani z RUdym jak grom z jasnego nieba, a Jej dobre serce nie pozwoliło odmówić domu staruszkowi, którego nikt nie chciał. Co o tym sadzisz? Dom jest idealny. Pani jest nieziemska. Tylko znów sprawa transportu staje...
  2. ławiej znaleźć transport z Gda do Wawy niż dom da gryzacego jammnika...
  3. ale go rozpieszczasz!on nawet jakby wyzdrowiał to zacznie udawać chorego, żeby zachować przywileje!
  4. Betbet

    Metamorfozy

    Zaglądaj i pomagaj, wiele nas tu z Gdańsk jest:)
  5. pani tamta co miała wziąć Larę? Ok, jutro do niej dryndnę
  6. to co..piszmewy dp kliniki alameda, zbieramy na samolot i lecimy z Dudusiem do stanów?
  7. chciałabym im wszystkim pomóc, ale to wymaga czasu,czasu, ogłoszeń itp. W przypadku Hektora to była naprawdę spora akcja. Ja w tej chwili jestem na rozdrożu życiowym i muszę zawalczyć o swoją przyszłość. Im ona wypadnie lepsza, tym lepiej dla Marsów i podobnych. Jednak...ech no jak już zostanie sam to...no zobaczymy
  8. on zasuwa jak mały czołg!jakby nie pisała, że on taki zachudzony był itp to człowiek problemu by nie zauważył...świetny Duduś:)
  9. jesli jest tak faktycznie, że pers i chow-chow zostaje a tego oddają to... ktoś powinien odebrać im również tamte zwierzęta:angryy:
  10. a co z persem i chow chow?też oddadzą, czy te zabierają?
  11. no czekam ażtytuł wątku się w koncu zmieni...na taki, że sunia w nowym domu
  12. Czy ktoś może powrzucać na jakieś labkowe fora... i może jakieś rady? Co da się zrobić...więcej? [url=http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/skradziono-labradora-czeka-nagroda-na-tegokto-odda-psa-ogl1376961.html]OG
  13. czy ktoś działa na forum labradorów jakimś? błagam Was przeklejcie tę wiadomośc: [url=http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/skradziono-labradora-czeka-nagroda-na-tegokto-odda-psa-ogl1376961.html]OG
  14. to cudownie!!!!!!!!!!!!
  15. ojojoojjjjjj....ale to się jakoś gdzieś tam czuło, że może nie być dobrze. cholera...ciężko będzie z nim.a zima tuż tuż:(bidulek:(
  16. nu to w umowie powinno własnie być, że kastracja musi się odbyć:)mam nadzieje. pozdrawiam i super, że Collak ma dom! Fajnie, że mu pomogłaś.
  17. coś Astuch sprytnie uniknęła tej informacji;)
  18. ale co tak do łysego łysego?bo jakoś nie moge sobie jej wyobrazić...trzeba było chociaz irokeza zostawić!
  19. pokazałam go na watku gdzie Pani szuka szczeniaka z pomorskiego, najlepiej dalmatyna ale nikoniecznie.
  20. [SIZE=1][COLOR=Pink]aaa czyli tym razem nie mogli być świetni?[/COLOR][/SIZE]
  21. :niewiem:no wydaje mi się, że to jest olstatni pies, którego dałabym radę u siebie zbunkrować:diabloti: mamy siedzibę, ale on tam będzie pewnie wył. siedziba jest spora,ale siedziałby w znacznej mierze sam, bo 3 razy dziennie max mogłabym zajrzeć...więc odpada... Brązowa a może napisz do hodowli z Gdańska. viva la vida. to hodowla dogów niemieckich. świetni ludzie, nie raz pomagali nie tylko dogom. może znają kogoś gdzies, kto ma kawałek miejsca dla doga i doświadczenie?
  22. Oktawia wiem co znaczy jedzenie w łazience...dopiero co to przerabiałam...ale w tym wypadku miało to sens, bo szczeniaki były zdrowe i trzeba było po prostu gdzieś je schronić. Dasz radę z Dudusiem? Przecież to duże obciążenie, kolejne obciążenie dla Ciebie. Nie tylko fizyczne-sprzątnąć,nakarmić, ale przede wszystkim psychiczne - patrzenie na niego w takim stanie to ból... Bo inaczej się patrzy, gdy człowiek wie, że jest nadzieja. Ile on może żyć? Może szukajmy kogoś, kto zajmie się nim prawie tak dobrze jak Oktawia? choć wiem..że Ty go po prostu nie oddasz.
  23. kurde...no ae jest z nią jakiś kontakt? moze trzeba ich pokierować...albo no nie wiem zabrać psa. najwyzej upchniemy go w moją lodówkę!
  24. no jam ma w spraiwe suni maila...wyslalam foty i czekam
  25. ano czekamy..bo sie zastanawiam jakie są dla niego perspektywy...
×
×
  • Create New...