Dzisiaj ma z nią rozmawiać Kamila, wolontariuszka z TOZu, tak jak już pisałam. Nie chcemy we dwie wydzwaniać, żeby pani nie czuła sięosaczona. Ale nie martwcie się, w złe ręce nie oddam mojego misiaczka. Pani ma dom z ogrodem, tak powiedziała. A pies ma jechać do Starg. Gdańskiego. Ja tamtedy czasem przejeżdżam ;) . Dlatego nie wyobrazam sobie, żeby nie zajrzeć.