-
Posts
1572 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fusica
-
Mój Tzet wraca w sobotę wieczorem z delegacji. Wyśpi się i w niedzielę rano ruszamy... Pewnie będziemy nocowali w Zielonej Górze, nie chcę żeby Michał jechał 900 km w jeden dzień. Andre jak bedę znała wszystkie szczegóły to do ciebie zadzwonie, ok ??? Wiadomość do Nemezis: TZet powiedział, że nie chce sie pakować do Poznania, ale jeszcze nie ustalił ostatecznej trasy... Jak będę wiedziała na 100% to dam ci znać na PW
-
[quote name='elainfo']nierozumiem..??moze pani jasniej..??[/quote] Cytat z psów, Franz Mauer na przesłuchaniu... Mówi, że będzie służył ojczyźnie do końca - mojego albo jej...Ehhh kultowych przystojniaków w kultowych filmach się nie ogląda...
-
[quote name='elainfo']LORCIA BIDAKU TY !!!! NIC SIE MARTW CIOCIE CI ZALATWIĄ SUPER DOMECZEK [B]DKŻ:evil_lol: [/B][/quote] ... [I]mojego albo jej[/I]...
-
[quote name='elainfo']tjjj brałam to pod uwage.. echh no powinna pancia byc przyzwyczajona do agresjii.. hihihi[/quote] No jakby tu powiedzieć, żeby se przykrości nie zrobić... Taka trochę większa jestem od Lori...to pewnie i więcej agresji mam w sobie...:evil_lol: Ale spokooo marokooo, w końcu "czasem" udaje mi się panowac nad emocjami :diabloti:
-
Ja to się poważnie zastanawiam, czy nie powinnyście mi na ten spacer założyć kagańca i obroży elektrycznej... Albo Pańcie ubierzcie w waciak... Może się okazać, że nie zniese :pissed: :vamp:
-
[quote name='elainfo']nieno hotelik to osttecznośc.. jak Loro bedzie miała na bruk trafic to sie ja węźmie do hotelu.. ale teraz niema sensu.. ani kasy na to nie ma..oby sie znalazł kto odpowiedzialny do tego czasu..[/quote] Trzeba będzie z Pańcią pogadać... Jeśli z końcem marca, chce się pozbyć suczki, to może za miesiąc hoteliku zapłaci ???? A może poszukać hoteliku z psim psychologiem????
-
[quote name='Wilejkaros']Ciotki Moje, a kwestia hotelikowa w ogóle wchodzi w rachubę? Wiem, że to kupa pieniędzy i pewnie suni z lekkimi problemami nie będzie służył, ale nic mi chyba nie przychodzi do głowy.[/quote] Motyla noga... Hotelik to ostateczność, ale na pewno lepsza niż schron. A może Pańcia, zadeklaruje pieniążki na hotel ???? Przecież ma takie dobre serduszko...
-
[quote name='elainfo']wiele razy namwiałam ja do tego, nie chce, nie moze niewiem co jest powodem..?? ale nie bedzie sie tym zajmowac na 200%. twirdzi ,ze nie ma czasu na szkolenia Lori..[/quote] Czasu..., czasu... A kiedy ją brała, to nie wiedziała jaką ma pracę ?????? Nie wiedziała, że jest non stop w drodze ???? Nie wiedziała, że pies musi mieć swój dom z którym się identyfikuje ??? Dzieci bez stabilnych domów, też zaczynają stwarzać problemy... I co okazało się, że psa trzeba wychowywać, że pies nie ma guzika i nie można go odstawić na półkę... To fora ze dwora, a nie jej tu życie dezorganizować... Szkolenia, jakie szkolenia... Jak ją brała, to nikt nie mówił, że na jakieś szkolenia będzie musiała chodzić... Doradzam jej pluszowego pieska... Na żywe, kochające stworzenie nie zasłużyła...
-
[quote name='la_pegaza']a może spróbować namówić panią na szkolenie?? albo niech pogada z jakimś behawiorystą??[/quote] Pani już pieska nie chce... Tak poprostu.... Niezła co??? Nie trafiają do niej, żadne argumenty, nie i koniec... Zero dobrej woli, zero jakichkolwiek chęci... Znalazła sobie dziewczynki, które pomogą jej sie suczki pozbyć... A jeśli nie, to będzie miała czyste sumienie, oddając ja do schronu. Powie sobie, że przeciez tak się starała... Ehhhh i co mamy robić ???? Jeszcze raz podkreślam, Lori jest łagodna w stosunku do ludzi, jej problem to inne zwierzęta... Cholera a co to za powód !!!! Połowa psów na tym świecie zapitala w kagańcach i żyją... Sama mam astkę, która niektóre psy lubi a innych nie... My ludzie, też nie zawsze lubimy innych ludzi.... Nie wykazała nawet odrobiny chęci, żeby Lori uspołecznić. Uważam że tej Paniusi, poprostu zaczął przeszkadzać w życiu pies, a nie konkretnie Lori...
-
[quote name='elainfo']kurcze wiecieco..jakos zdołowałam chyba ta Lori.. kurcze tyle psóww potrzebie udało mi sie (z wasza pomoca oczewiście ) wyadoptowac..wydawalo by sie w wiekszej potrzebie .. az tym przypadkiem to az mi jakos tak energia uchodzi.. echhmoze dlatego ,ze chora jestem..i ledwo dycham..[/quote] Wiem dlaczego tak się czujesz... mam to samo... Człowiek, który miał się okazać zbawieniem i ostoją dla bezdomnego psa, okazał się zwykłym draniem... Rok temu o "Pańci" pisałybyśmy w samych superlatywach..., że kochana, że ma dobre serce, że wzięła suńke ze schronu... a teraz ??? Ehhh szkoda gadać... Czasem zastanawiam się nad sensem wprowadzenia badań psychologicznych dla właścicieli psiorów... Co się stało, że Lori zaczęła być agresywna wobec innych psów??? Przecież nie była taka rok temu... I tak oto wymażony opiekun, z powodu tak błachego i dotyczącego większości psów problemu, poprostu postanowiła się jej pozbyć... Bez ceregieli, bez sentymentu, bez odrobiny uczuć, pozbyc sie natychmiast...
-
Elu to ja dzisiaj zrobie plakaciki i w tygodniu porozwieszam w lecznicach. Może umów się z "Pańcią" Lori na sobotę, to zrobimy suni ładne zdjątka ??? I przy okazji oblukamy jej zachowanie??? Oczywiście chodzi mi o zachowanie Lori, bo co do zachowania jej pani nie mam wątpliwości...:2gunfire: Elu czy na wątku Sarki, to nie są zdjęcia z Lori???
-
Strasznie chciałabym pomóc... tylko nie wiem jak... To ja może plakaciki zrobie ??? Elu powiedz jak mogę pomóc...
-
Elu nie wiem... może jednak wystawic allegro ??? Najwięcej psiaków znajduje domy właśnie z allegro...
-
Brak mi słów.... Poprostu siedze i płacze... Jak mozna tak postępować... To naprawdę odbiera wiarę w ludzi... Czy ona zdaje sobie sprawę z tego, że sunia ma serce, że ją kocha, że jej ufa ???? Zastanawiam się, czy nie lepiej by było wziąść Lori do hoteliku... Przynajmniej miałaby kontakt z nami, czułość, opiekę, spacerki... Nie wiem...
-
Kurcze... nie mam słów dla "właścicielki" Lori... Kobieta, młoda, wykształcona i niestety kompletnie bez serca. Wzięła zabaweczkę, a teraz zabaweczka się znudziła... A teraz ja sobie zabierającie i juz...Smutny jest psi los u takich ludzi... Cholera... na molosach cisza... w weekend nie miałam dostępu do netu i wątek mocno spadł... I tak sobie myślę Elu, że Pani Lori poprostu cię szantażuje... Musisz postawić warunki pomocy... Nigdy jej nie obiecywałaś, że w tydziń znajdziesz dom dla suni, która jej się znudziła... Ona musi wykazać dobrą wolę... no chyba, że suka jest jej kompletnie obojętna :placz: :placz: :placz:
-
Nie miałam na weekend netu, więc przepraszam że nie podbijałam :oops: :oops: :oops: Założyłam wątek na molosach... i cisza... Tylko Rzenia dopytywała o błękitnooką sunię, ale potrm znowu cisza... Pewnie sie nie odezwała ??? Andre a czy mogłabym przyjechać w niedzielę 18 ??? Mój tezet w raca z delegacji w sobotę wieczorem, prześpi się do rana i w drogę. OK ??? Pamiętaj, że chętnie zabiorę kogoś po trasie Wawa - ZG...
-
Szukamy, szukamy... tylko jakoś brak wizytek i opowieści dziwnej treści, z jej życia itd. Bez tego nie uda nam się rozbujac wątku, tak jak Mafciowego...
-
Dzieńdobry rodzinko!!!! Dzieńdobry Cioteczki i Wójkowie !!! Założyłam wątek naszych haszczaków na molosach i jest odzew w sprawie niebieskookiej suni (nr 1) Napisała Rzenia : [I][COLOR=royalblue]Witam. Dawno tu nie zaglądałam. Z chęcią przygarnęłabym to niebieskookie cudeńko o ile to suczka. Nadal szuka domku? Mogę dać małej domek tylko z pojechaniem po nią będzie ciężko bo chwilowo jestem niezmotoryzowana[/COLOR][/I] [COLOR=black]Napisałam, żeby skontaktowała się z Tobą Andre... a jeśli chodzi o transport, to mogę nową Pańcię suni zabrać po trasie Warszawa - Zielona Góra, jak będę jechała po mojego Rycha :loveu: [/COLOR]
-
Sunia juz na gumtree i adopcjach... jutro reszta.
-
Dobra. Dzisiaj nie dam rady ale jutro zamelduję Lori na : adopcjach, 4łapach, gumtree i gazecie. Nie martw się o sterylkę, to bardzo ważna informacja i nie zapomnę napewno.
-
Bo ja mam taką wstydliwą słabość do takich wielkich nochasów...:oops: Tak sobie myślę, że jak stworek cie takim nochasem pacnie, to normalnie mówi "kofam cię Paniusiu..." :loveu: Moja osobista stka to rano, wgapia sie w śpiącego człowieka, wisząc mu paszczą nad głową i czeka.... czeka... Jak sie człowiek ruszy, albo drgnie mu powieka... to taki zimny maślak od razu ląduje w oku, na czole, czasem nawet w buzi (jak se człowiek ziewnie...) :evil_lol:
-
Spineczka (11 tygodni). W Nowym Domku Wcina Hamburgera:)) (s. 38)
Fusica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Ehhhh, żeby sie udało... To naprawdę słodkie stworzonko.... -
[quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]a ja se podniosłam na molosach :eviltong:... a co... niech Suńka szybko znajduje domecek... bedą z niej jeszcze ludzie :evil_lol:- tylko musi trafić na rozsądnego właściciela :cool1:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Wielkie buźźźźźki za molosy... Tam naprawde trzeba mocno rozkręcać wątki (ruch niewielki)... Dziewczyny, mam wstawiać Lori na mumtree, adopcje itd?????