-
Posts
1802 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by nata od jadzi
-
tak mi przykro... :( już nie cierpi..
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
dziewczyny... mamy amstaffa :( nie wiem czy zagubiony, czy wywalony, nie wiem... ale jest cudny, łagodny i towarzyski ;) ma na dosłownie kilka dni tymczas u mojej niezastąpionej sąsiadki, później nie wiem co z nim będzie... pomocy :( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8973441#post8973441[/URL] -
[COLOR=red][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/63/b5ead23d00406d10.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=red][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/63/32f50bdc70d2cfe7.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=red][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/62/96e6fa2116168af8.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=red]TYMCZAS JEST POTRZEBNY OD ZARAZ! do 15 muszę go zabrać z DT, bo pcha się do łóżka i nie daje spać sąsiadom, którzy go ciągle z łóżka zrzucają ;( szczegóły na str 2...[/COLOR] [COLOR=red]podaję numer do siebie, gdyby ktoś cudem wynalazł trochę miejsca dla niego, chociaż na kilka dni... [B]668 178 869[/B] (natalia)[/COLOR] ------------------------------------------------------------------ wychodząc dzisiaj z domu zastałam niecodzienny widok - przy kiosku koło mojego bloku leżał w śniegu amstaff. podeszłam i już resztę popołudnia spędziliśmy razem. przeszliśmy się po pobliskich osiedlach, ale jak pytałam to nikt go nie znał, nikt nie kojarzył. dwie osoby widziały go kilka godzin wcześniej w jednym miejscu, to wszystko. żadnych innych tropów... byliśmy w dwóch lecznicach - chipa nie ma, tatuażu nie ma, nigdzie go nie znają. pies znikąd... a jest naprawdę cudny - ciapowata mordka, ogon ciągle w górze. ma gdzieś 1,5 roku, ciemno brązowe umaszczenie pręgowane niczym tygrys, ogon nieobcięty, uszy chyba tak, ale nie jestem pewna. no i jest MEGA łagodny. taka mała pierdółka. jak takiego psa zostawić samemu sobie?.. cudem ubłagałyśmy z mamą sąsiadkę z bloku obok żeby go chociaż przenocowała (u nas nie da rady - mamy dwa psy i dwa koty, z czego jeden ciągle izolowany od psa). zgodziła się na zaledwie kilka dni, do czasu znalezienia ewentualnego właściciela albo nowego domu. dlatego bardzo proszę wszystkie cioteczki wielbicielki tej rasy - podziałajcie coś, pomóżcie! może któraś z Was ma wolny tymczas? psiak jest naprawdę genialny - czołga się, robi żabę na dywanie, nie odstępuje 10-letniej córki sąsiadki na krok. chociaż tymczas... cioteczki, pomóżcie... zdjęcia na razie prowizoryczne, później będą lepsze: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/58/02c46dc72195213d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/58/876b9cbb47456434.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/58/04fc33c09f400bdd.jpg[/IMG][/URL]
-
Malutki Dziadzia...śpi w krzakach..POJECHAŁ DO DOMU!!!
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
podnoszę na noc dziadzia, bo to że jest w hoteliku nie znaczy, że nie potrzebuje swojego domku -
Malutki Dziadzia...śpi w krzakach..POJECHAŁ DO DOMU!!!
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
allegro charytatywne: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=271273252[/URL] i adopcja: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=271283802[/URL] dziadzia zasługuje na najlepszy dom pod słońcem... dziadzia to Muminek ;) -
ŁÓDŹ-malutka Fasolka z FNiZ już w hotelu... zostaje w DT!
nata od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Fasolka dzisiaj pojechała do bardzo fajnego domku ;) na tą chwilę jest to DT z szansą na DS - myślę, że po prostu trzeba dać trochę czasu i Fasolce i domkowi na oswojenie się z nową sytuacją i to czas właśnie pokaże jak będzie dalej ;) bądźmy dobrej myśli -
[FNiZ] Sczeniaki na torach...MATKA ZGINIE...JUŻ W NOWYM DOMU!!
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
ja chcę Łajkę cziłałę! -
ŁÓDŹ-malutka Fasolka z FNiZ już w hotelu... zostaje w DT!
nata od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
nie mówię nic, żeby nie zapeszać ;) trzymajcie ciotki kciuki -
ŁÓDŹ-malutka Fasolka z FNiZ już w hotelu... zostaje w DT!
nata od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
dobranoc Fasolko... ciągle czekamy na domek dla Ciebie -
[FNiZ] Sczeniaki na torach...MATKA ZGINIE...JUŻ W NOWYM DOMU!!
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
boże, to jeszcze dzieci... pomóżmy! -
ŁÓDŹ-malutka Fasolka z FNiZ już w hotelu... zostaje w DT!
nata od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Fasolka mi się podoba ;) -
bijemy się z myślami, czy prawdziwą pomocą dla Puszka będzie zabranie go z z jego domu, czy pozwolenie mu żyć tak jak go nauczono... może w decyzji trochę pomoże Wam historia Mikuli, którą chyba już mogę opowiedzieć, bo minęło wystarczająco dużo czasu... sytuacja domowa Mikuli była o wiele lepsza niż Puszka. był w swoim domu kochany, ale nie dbano o niego tak jak na to zasługiwał. pies nie może sam biegać po ruchliwych ulicach - to nie jest kwestia wolności zwierzęcia, tylko niebezpieczeństw, jakie na niego czyhają. a Mikula tak właśnie biegał, aż został potrącony przez samochód. jego właściciele nie przyznali się, że to ich pies, ale zadzwonili do fundacji, że bezdomny potrącony pies leży na ulicy. dopiero później się wydało, że był ich. leczenie Mikuli kosztowało dużo pracy dra Szulca, a nas dużo pieniędzy. ale przecież nie o pieniądze tu chodzi. Mikula podbił serca wszystkich pracowników lecznicy, a najbardziej chyba serce samego doktora Szulca, który był w stanie się nim zaopiekować. pies mógł albo wrócić do domu, gdzie biegał wolno po nieciekawej i bardzo ruchliwej dzielnicy, albo zamieszkać u świetnego weterynarza, do którego już zdążył się przywiązać. a uwierzcie, że warunki Mikuli nawet w połowie nie były tak złe, jak warunki Puszka. i chociaż decyzja nie należała do nas, to jednak zdecydowałyśmy. bo miałyśmy szansę zapobiec kolejnej tragedii i dać psu PEWNE i dobre życie. jakkolwiek było to nieetyczne, to nie żałuję. to była zupełnie inna historia, ale chciałam przez nią powiedzieć, że życie Puszka może teraz leżeć w Hani rękach i tylko ona wie, jakie są realia. a co, jeśli na Puszka gdzieś tam czeka taki doktor Szulc - jakaś wspaniała osoba, u której będzie i kochany i będzie miał warunki, na jakie zasługuje?... nie możemy pomóc właścicielom Puszka, ale możemy samemu Puszkowi.
-
ŁÓDŹ-malutka Fasolka z FNiZ już w hotelu... zostaje w DT!
nata od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
ciotko moriaaa, już mi się o jeżu nie zmieściło :oops: -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
nata od jadzi replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
przepraszam za offtopic, ale szukamy tymczasu na cito dla tej malutkiej kruszynki: [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8629401#post8629401[/url] podbijajcie proszę -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
sunia ma swój wątek: [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8629401#post8629401[/url] -
na wątku Fundacji NiZ Hania (hanka456) napisała: [quote] Zobaczyłam ją jak drząca przysiadła na swerku koło przystanku autobusowego i jadła z ręki suchy chleb, ktory podawała jej młoda kobieta. Ona też powiedziała, że obserwowała ją od dłuższego czasu jak nerwowo biegała wokół ludzi na przystanku, aż wkońcu zrezygnowała i usiadła na trawie. Kościuszki niemała ulica i samochodzików duzo. Nie bardzo bezpieczna tam była i taka bardzo wystraszona. bez problemu dała się wziąć na ręce i zanieść..... Teraz już wiecie wszystko, tylko domek potrzebny.[/quote] sunia znaleziona pod łódzkim sądem w centrum miasta ma około 8 miesięcy. jest drobniutką szorstkowłosą kruszynką, na pewno nikomu by nie zawadzała... dzisiejszą noc spędzi u moriii razem z 4 psami, kotem, dzieckiem i TZem :-o ale przecież moriaaa ma na głowie całą fundację i każdego dnia dziesiątki telefonów i wezwań do potrzebujących psów. nie da rady pomagać innym z taką zgrają na karku... :-( [B]BARDZO PROSIMY O TYMCZAS DLA SUNI [U]NA JUŻ[/U]!!!![/B] numer do moriii: 604172520 a dziewczynka wygląda tak: [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/1489/znajda1qs7.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/7230/znajdane2.jpg[/IMG] [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/5067/znajda3lc1.jpg[/IMG]
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
dlaczego mnie nikt nie chce zabierać do hoteliku? :(