Tamten kot się na niego rzuca a u mnie z powrotu Cypiska najbardziej ucieszył się mój kociak. Szaleli razem przez cały wieczór. Ucieszyła sie tez pani z Białołęki. Nie wiem czy ktoś się z nią kontaktował. A co z panią z Otwocka?
Cypisek przed chwilą pojechał do swojego domu.:-( To, co mi zawsze zostaje w pamięci to oczy psiaka,który jedzie z obcymi ludźmi. Jego lęk. One nie wiedzą, że to dla ich dobra.
podnoszę mała, zreszta od początku. Powysyłałam sporo Pw. Jak widac bez odzewu. Tymczas mam cały czas zajęty. i tez tylko za karmę bo ostatnio u mnie krucho.
Wróciłam od Maksa. Juz nie wiem co robić. On się tak cieszy, biega, skacze. Dziś nie chciał wypuścić swojej pani. Piszczał, kiedy odjeżdżałyśmy............