Rozmawiałam z Panią, która adoptowała Śnieżkę. Pani już była z nią u lekarza, po raz kolejny ją zaszczepiła. W przyszłym tygodniu Śnieżka będzie miała prześwietlane przednie łapki, bo są krzywe. Pani chce sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Nuka, matka szczeniaków jest spanielowata, taka jest ponoć Kropcia. Natomiast Śnieżka to parówa. Podejrzewam, ze o alimenty trzeba ścigać jakiegoś jamnika.
Pani mówi, że Śnieżka ma śliczny pycholek. Jest spokojniutka, w nocy trochę płakała a teraz śpi. Pytała czym ją najlepiej karmić. Wczoraj ładnie jadła ryż z kurczakiem. Pani kupiła jej trochę suchej karmy i namoczyła,żeby mała sie przyzwyczajała. W głosie pani słyszałam dużo ciepła, kiedy mówiła o małej.
Przesłałam jej mojego maila i prosiłam o zdjęcia. Będziemy w kontakcie. Myślę,że będzie ok.