Bal się udał. Pijaństwa ani rozróby zadnej nie było;)
Ja mam dzieci, które idą do szkoły, więc z nimi nie ma problemów. Najgorzej z maluchami ale ogólnie było dobrze. Po całej imprezie padłam. Ja się już nie nadaje. Nikt, kto nie pracuje z dziecmi nie zdaje sobie sprawy jakie to jest męczące. Oczy trzeba miec naokoło głowy, odpowiadać na 25 pytan jednocześnie. Byc sprawiedliwą. Jedno ma zjadać wszystko, drugiego absolutnie nie zmuszać. Jedna ma miec na sobie dwa swetry, trzy pary spodni a drugie w samych skarpetkach i trzeba sprawdzać, czy się nie spociło.
Papierologii stosowanej jest na kg.
Ale i tak lubię tę pracę.:lol: