Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. ...........................
  2. [url]http://i180.photobucket.com/albums/x191/niufka/tn_P9079524.jpg[/url] Piękna wtulona :loveu: [url]http://i180.photobucket.com/albums/x191/niufka/P9059502.jpg[/url] Niesamowita! TZta urzekło i pyta jaki masz aparat :p
  3. [url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Obraz513.jpg[/url] dwa zadki, jeden włochaty, drugi gładki :lol: [url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Obraz539.jpgZnajomy[/url] widok :) A fafelek cudowny :loveu:
  4. [quote name='deer_1987']super ze Wam sie w koncu udalo pojsc na laki :D[/QUOTE] Nareszcie się udało :p Może teraz zaplanuję jakiś fotograficzny wypad do lasu ;) [quote name='eria'][URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/3-2.jpg[/URL] woooow pajęczyna robi wrażenie !! przepiękna !! [URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/15.jpg[/URL] a jak panna pozuje !!!!!!!!:loveu::loveu:[/QUOTE] Pajęczyn było mnóstwo, ale ciężko było ufocić tak, żeby była dobrze widoczna. A najlepszą zerwała Baryłka - przebiegła sobie przez nią kiedy próbowałam cyknąć zdjęcie. [quote name='Martynia&Pusio'][URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/3-2.jpg[/URL] pajeczyna robi wrazenie! :crazyeye: cudna :loveu:! . [URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/15.jpg[/URL] sliczna! :loveu:a jaka mokra :loveu: .[/QUOTE] A dziękujemy :cool3: [quote name='Szarik']Cześś! :loveu: Wreszcie zdjęcia ;) Pajęczyna - arcydzieło! [URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/15.jpg[/URL] Mokra baryłka o poranku :loveu: [URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/19.jpg[/URL] Kto znajdzie czterolisną? :cool3:[/QUOTE] Już próbowałam, ale nie mogę się dopatrzeć ;) Z nowości - byliśmy z TZtem kilka dni nad morzem, Barył w tym czasie zamęczała babcię piłeczką :cool3: Wstawię zaraz kilka fotek znad morza, jedna nawet psia :loveu: Nasze stadko wkrótce prawdopodobnie wreszcie się powiększy o królika miniaturkę. Jestem na etapie poszukiwania króliczka do adopcji. Koniecznie rudaska :loveu:
  5. [B]Iss[/B], a może suczka w ten sposób chce zwrócić na siebnie uwagę, kiedy jesteś w domu i akurat się nią nie zajmujesz? Inteligentne psy potrafią sobie przyswoić, że strzelenie w domu kałuży od razu wywołuje wielkie zainteresowanie ukochanej pańci :evil_lol: Przemawia za tym fakt, że nie sika w nocy ani kiedy jest sama w domu.
  6. Na ile czasu pies zostaje sam?
  7. Można, tylko kotka nie może być akurat w rui - z tym że ruja może wystąpić nawet 1-2 tygodnie po porodzie.
  8. Oglądałam pierwszy odcinek, i nie zachwyciło mnie - wolę posiedzieć na dogo :diabloti:
  9. Warta przeczytania jest książka Jerzego Wojsa "One i my" - sporo tam o tym jak zwierzęta pomagają człowiekowi, m. in. o resocjalizacji właśnie. Na PW wysyłam adres do allegro ;)
  10. Są dwie opcje, prawdopodobnie chodzi o obie naraz. Suka w cieczce znaczy teren i sika częściej, żeby zawiadomić ewentualnych partnerów o swoim stanie. I wiele suk uważa, że łóżko to też dobre miejsce :p Suki w cieczce często są rozkojarzone, nerwowe, nieposłuszne... Suka na codzień ułożona, podporządkowana, nie sprawiająca problemów w czasie cieczki często zachowuje się dziwnie, może się buntować, czuć dyskomfort, chcieć zwrócić na siebie uwagę, głuchnąć na polecenia, itd. it. I właśnie przykładowo sikać na łóżko.
  11. Zdublowało się...
  12. Też się nad nią zastanawiałam, tylko obawiam się problemów zdrowotnych - u mnie w mieście ciężko nawet o weta dla psa, a jeśli ona ma/może mieć stałe problemy ze zdrowiem (oczko, usunięte zęby), to trudno mi będzie zapewnić jej jakąś stałą pomoc dobrego weta. Co innego gdybym mieszkała w W-wie... Bo jednak co innego wziąć królika zdrowego, zawsze jest ta świadomość, że może zachorować i wtedy trzeba zapewnić mu opiekę, ale jednak co innego króliczek, o którym od początku wiadomo, że prawdopodobnie będzie potrzebna większa opieka weta.
  13. O narkozie konkretnie nie wiem, ale skoro pies z chorą tarczycą gorzej znosi wszelkie szczepienia i leki, wolniej rozkłada trucizny, to i narkoza prawdopodobnie jest bardziej ryzykowna. No i przy tarczycy często zdarzają się choroby serca, więc przed narkozą koniecznie EKG, żeby w takcie jak pies zejdzie za TM nie okazało się, że miał niewydolność serca w stadium bezobjawowym (a często zdarza się to pzy wieloletnim podawaniu syntetycznych hormonów tarczycy). No niestety podejście niektórych osób do sterylizacji to kompletne klapki na oczach, żadne argumenty nie trafiają, a ich zdaniem każdy kto suki nie wysterylizuje jest nieodpowiedzialny i na pewno chce mieć pseudohodowlę :roll:
  14. [quote name='APSA'] królica 16/08 nie przeżyła drugiej doby, trafiła do schroniska ciężko chora. [/QUOTE] :-( Z chęcią bym pojechała, ale ciężko mi dotrzeć w godzinach otwarcia... Napiszę zaraz na PW do kogoś stamtąd.
  15. Moja suka była przez 7 lat szczepiona właśnie szczepionkami 5-składnikowymi, co roku, plus wścieklizna, no i wysterylizowana. No i dorobiłyśmy się niedoczynności. A wszystko było dla dobra psa :roll: Kiedyś problemy z tarczycą były u psów sporadyczne, ale i sterylizacja suk była sporadyczna, podobnie coroczne szczepienia na tyle chorób. Teraz na zachodzie psów z rozwaloną tarczycą jest po prostu wysyp; to efekty m. in. masowego sterylizowania suk. W Polsce jesteśmy dopiero na etapie zachwytu sterylkowego, później będzie zdziwienie, bo o mniej sympatycznych efektach sterylizacji można wyczytać tylko na obcojęzycznych stronach. Mało który wet wie, że sterylizacja suki dużej rasy przed ukończeniem 1 roku życia bardzo zwiększa ryzyko złośliwego raka kości, na którego i tak wiele dużych ras jest już podatnych. Albo że ryzyko nietrzymania moczu po sterylce u ras olbrzymich dochodzi do 30%... :roll:
  16. Uważam, że powinno się sterylizować suki schroniskowe, bezdomne, narażone na niepożądane zapłodnienie, mające problemy hormonalne, które zwiększają ryzyko ropomacicza i raka sutka (np. ciąże urojone). Suk zdrowych, pilnowanych przez właściciela moim zdaniem nie ma sensu sterylizować, nierzadko przynosi to więcej szkody niż pożytku. (Patrz temat "rzetelne za i przeciw sterylce" w tym dziale oraz temat o obowiążkowej sterylizacji psów i kotów w dziale Akcje) Co do samców - kastrowałabym je tylko w sytuacji gdy zachowanie psa jest nie do opanowania (i są przesłanki, że kastracja może pomóc) oraz gdy mamy psa i sukę, bez możliwości izolowania, a do sterylizacji suczki są przeciwwskazania. Na polskie realia kastracja samców przynosi bardzo małe efekty w temacie ograniczania populacji. A cóż z tego, że kastracja zapobiega łagodnemu przerostowi prostaty, skoro w zamian zwiększa ryzyko wystąpienia jej złośliwego nowotworu...
  17. Piękny! :-o Tylko już dość dawno ogłaszany, jest jeszcze w schronisku? W ogóle myślałam właśnie o wycieczce na Paluch, tylko niestety małe mam szanse dotrzeć tam w godzinach otwarcia... Czy jest jakaś osoba, która mogłaby przy okazji sprawdzić, czy ten zwierzak jeszcze tam jest, ew. inne podobne? I czy jest w miarę oswojony? No i czy to miniaturka czy raczej taki duży królik? Albo czy znalazłby się ktoś, kto ma czas malucha odebrać ze schroniska, a ja późnym popołudniem odebrałabym go od tej osoby? EDIT: Już się doczytałam, że królik nie żyje :cry: Ja naprawdę nie mam szczęścia do tych wybrańców...
  18. [quote name='iwi10']Witam Fakt ludzie różnie reaguję. Miałam kiedyś przypadek z matką i dzieckiem.Dziecko rzucające wielkimi patykami na prawo i lewo i jeden wylądował prawie na mojej suni, więc grzecznie zwracam uwagę no i dostałam odpowieć"PRZECIEŻ TO TYLKO DZIECKO" odebrało mi mowę ,bo w takiej sytuacji ręce opadają.[/QUOTE] Trzeba było powiedzieć, że jak pies ugryzie, też powiesz "To tylko pies..." :roll:
  19. Zastrzyki bardzo odradzam nie tylko ze względu na tarczycę. To są leki do stosowania jednorazowo, kiedy cieczka wypada np. w czasie wyjazdu którego nie można przełożyć czy czegoś podobnego. Kilkakrotne czy nie daj boże stałe stosowanie ich co cieczka bardzo źle wpływa na zdrowie suki, zwiększa znacznie ryzyko raka sutka (i tak duże u suk niesterylizowanych), oraz ropomacicza, wszelkich rakowych zmian w układzie rozrodczym. Niestety weci o tym rzadko informują, nie wiem czy z niewiedzy, czy po prostu na zastrzykach zarabiają. W Twojej sytuacji najlepszym wyjście byłoby izolowanie suki na czas cieczki - może te 3 tygodnie 2 razy w roku da się zorganizować?; sterylka i związana z nią narkoza przy tym schorzeniu też jest dość ryzykowna...
  20. Jeśli pies dobrze toleruje, nie widze przeciwwskazań. Sprawdź tylko, czy dzienna dawka witamin rozpuszczalnych w tłuszczach nie przekracza normy (wit. A, D, E). Chociaż myślę, że w zupełności wystarczy zmieniać karmę co worek lub dwa.
  21. Bo składniki karmy wymieniane są w kolejności od największej procentowej zawartości w karmie do najmniejszej.
  22. U mnie też wet polecał marketowe karmy. Zgroza. No ale u mnie weci są od świń i krów głównie. Jeden nawet stwierdził, że same Pedigree to drogo, lepeij psu dać zupy, pasztetowej, itp. WET. :mdleje: Zamów na początek mały worek wybranej karmy, ok. 3 kg i sprawdź jak pies toleruje. Ew, poszukaj kogoś z Twojej okolicy tu na forum, kto mógłby Ci odsprzedać trochę dobrej karmy. Potem zamów sobie przez internet, tak chyba będzie najtaniej. Na tak małego pieska worek 15-20 kg to za dużo, karma wywietrzeje. Nie kupuj większych niż 7-8 kg.
  23. Wszyscy podopisywani i pousuwani kto chciał :) [B]baffi2[/B] wcześniej miałaś inny link, teraz jesteś wpisana 2 razy - usunąć ten stary?
  24. Są rasy skłonne do problemów z tarczycą, ale nie przypominam sobie właśnie, żeby zaliczały się do nich briardy. O sterylkę pytałam, bo kilkakrotnie zwiększa ona ryzyko niedoczynności tarczycy, czego niestety przed zabiegiem nie wiedziałam, zresztą wtedy kiedy swoją sterylizowałam, nie było chyba jeszcze żadnych badań na ten teamt, a i teraz są jedynie na zachodzie. Wszędzie pisze się, że niestety syntetyczny hormon trzeba podawać do końca życia; trzeba tylko badać krew co 1-2 lata, i dostosowywać dawkę, ale z tego co wiem, raczej się ją z czasem zwiększa niż zmniejsza. Co do szczepień - tarczyca bardzo zwiększa ryzyko powikłań poszczepiennych i po wszelkich lekach. Od kiedy dowiedziałam się o niedoczynności, suki nie szczepiłam w ogóle, odrobaczanie tylko w razie stwierdzenia pasożytów w profilaktrycznym badaniu kału. Ogólnie dobre szczepionki działają o wiele dłużej niż rok; na zachodzie psy szczepi się co 3 lata, a nie co roku tak jak w Polsce, i tak też planuję szczepić swoją sukę przy tej chorobie. W tej chwili jest nieszczepiona już 2 lata. Przez całe życie była szczepiona co roku, więc jej odpornością nie mam co się martwić. W ogóle obok sterylizacji właśnie coroczne szczepienia na masę chorób zachodnie źródła wymieniają jako główną przyczynę gwałtwonego wzrostu liczby zachorowań na tarczycę. Jeśli chodzi o szczepienia polecam ten temat: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=10728[/url] Tak od połowy jest sporo na temat częstotliwości szczepień. Jeśli masz sukę hodowlaną, to od razu uprzedzam, że problemy z tarczycą często są dziedziczne. Żeby sprawdzić, czy niedoczynność jest dziedziczna, czy idiopatyczna (o nieznanej przyczynie) trzeba zbadać krew na obecność TgAA (niestety próbkę trzeba wysyłać aż do USA). W ok. 60% przypadków wynik jest pozytywny (TgAA często pojawia się we krwi na długo zanim pojawią się zmiany w poziomie hormonów tarczycy i jakiekolwiek objawy). Jednak nawet przy wyniku negatywnym zaleca się niedopuszczanie psa do hodowli. Jeśli suka miała miot, warto skontaktować się z właścicielami i uczulić ich na możliwość wystąpienia problemów z tarczycą - to ważne, bo niedoczynność ma bardzo zróżnicowane objawy, czasem występują tylko niektóre, czasem w ogóle żadne - a nieleczona niedoczynność ma dość poważne powikłania. A wiele psów ma tę chorobę nierozpoznaną, są leczone na coś innego albo wcale...
  25. [quote name='Alex78']Dzięki za wsparcie :) Mój teść jest akurat człowiekiem "dzisiejszym", ale ta mentalność wiejska pozostaje. Jakby musiał jechać 30 km do weta, aby wykastrować psa, to wolałby go nie mieć. Ale to i tak dobry człowiek. Co do twojej opinii o niesprawiedliwości w stosunku do odpowiedzialnych właścicieli, z narzuceniem obow. sterylki psów. Pozwolę sobie na niezgodzenie się. Otóż mimo bycia odpowiedzialnym, można stać się posiadaczem gromadki szczeniąt. Przypadki chodzą po ludziach: niezauważona dziura w ogrodzeniu, skoczny kawaler itp. Pewna Pani ma beagla (sunię) i kawaler do niej po siatce się wspinał! :lol:[/QUOTE] A ja polecę Ci ten wątek, mniej więcej od tej strony: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30261&page=14[/url] tam uzasadniam szerzej moje zdanie, bo tu raczej nie miejsce na to :) Dla mnie nie do pomyślenia jest zostawić cieczkującą sukę bez nadzoru na podwórku...
×
×
  • Create New...