-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Martens
-
Do oczka napadało!! [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3411.jpg[/IMG] I w ogóle jakiś mokry ten śnieg... [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3412.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3407.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3408.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3409.jpg[/IMG] Pomazane wyszły te zdjęcia bo cały czas padało... I w domku po spacerze, mina pełna wyrzutu :p [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3413.jpg[/IMG] Do uszka nawiało! [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3410.jpg[/IMG]
-
I Baryłki trochę, bo dawno nas nie było ;) Zima przyszła [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3402.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3403.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3404.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3405.jpg[/IMG] Cóż za radosna mina :evil_lol: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3406.jpg[/IMG]
-
[quote name='Diora']:evil_lol: Rozsądny właściciel zakłada psu kaganiec w miejscu publicznym... Tylko tyle powiem :lol:[/QUOTE] Moim zdaniem - rozsądny właściciel zakłada psu kaganiec w miejscach publicznych, jeśli wymagają tego przepisy, sytuacja lub wymusza to agresywne zachowanie psa.
-
Pomysł dobry, ale przede wszystkim jako zapobieganie lub przy niewielkim nasileniu problemów, zwłaszcza gdy mamy agresję lękową. Naprawdę agresywny pies chcący kogoś użreć będzie na tyle podniecony, że na jedzenie nawet nie spojrzy.
-
Niestety przepisy to przepisy... Jeśli z jakiegoś powodu kaganiec nie wchodzi w grę - to transporterek i owszem (tu piszę do Babiny). I mimo wszystko bardziej przychylałabym się do ulgowego traktowania szczeniaków (wszystkich), niż małych doroslych psów. Szczeniak to nie dorosły pies z ukształtowaną psychiką, prawdopodobieństwo, że kogoś ugryzie jest znikome nie z powodu jego rozmiarów, ale specyfiki psychiki malucha. Dorosłego 3-kilogramowego psa to już nie dotyczy, taki też potrafi mocno capnąć choćby w obronie własnej - ma psychikę dorosłego psa, nie wie że jak waży 3 kg to nie powinien gryźć :evil_lol: Jeszcze co do tymczasowiczów... No niestety, moim zdaniem za tymczasowicza odpowiadamy jak za własnego psa, to już nie jest pies błąkający się bez opieki czy schroniskowy. Bierzemy na DT = bierzemy odpowiedzialność za zachowanie psa, jak za własnego.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jak się zostawia psa bez nadzoru na niezabezpieczonym terenie, zawsze można go przywiązać na smyczy/lince. Takie trudne? :evil_lol: Btw mi pies w domu nie przeszkadza w jedzeniu obiadu, nawet przy gościach, no chyba że nachalnie żebrze albo włazi na stół - no ale to już kwestia wychowania. Dla mnie to takie trochę nie do wiary - zamykać 3-kilogramowego pieska na balkonie, bo obiad będziemy jeść :p -
[quote name='aniaijaga']Wiesz, nie wiem nawet czy tym ludziom tak naprawdę zależy na mianie '' hodowli''. Znam dziewczynę, która ma husky (nie zaczynajmy tematu ze to nie rasowy) i postanowila pokryć swoją sukę. I powiem szczerze- wiem, że ona swojego psa bardzo kocha, ale po prostu jak jest możliwość i chce zarobić(i przepraszam, ale nie wierze w to, że '' zawodowi'' hodowcy nie robią tego przede wszstkim dla kasy, A wiadomo, że jak się rozmawia z takim osobnikiem to oczywiście dbalość o idealny wzorzec rasy na 1 miejscu i oni w asadzie mogliby robić to charytatywnie). I nie wrzucalabym wszystkich do tego samego worka, że kazdy który rozmnaża swojego psa bez rodowodu jest złyyyy i trzeba go wieszać na szubienicy.[/QUOTE] No tak, lepiej pogłaskać po główce... :roll: Widziałaś ile jest husky w schroniskach? Ile szuka domu na stronach adopcyjnych, jakie są problemy ze znalezieniem domu psom tej rasy? Ciekawe, że większość bez rodowodu... Przybywa ich oddawanych i wyrzucanych w tempie kwadratowym, a odpowiedzialny chętny to rzadkość. Mało ich jeszcze? Jak się chce zarobić, to cóż, zabrzmi brutalnie, ale DO ROBOTY, a nie na psiej krzywdzie sobie kasę tłuc :diabloti: Btw jeśli Twoja koleżanka chce zarobić sprzedając szczeniaki husky po powiedzmy 400-600 zł (tyle kosztuje szczeniak na allegro, bez rodowodu), to... prędzej straci niż zarobi, chyba że mocno obetnie fundusze na odchów szczeniąt i opiekę weterynaryjną, a wiadomo z czym to się wiąże... O usuwaniu szkód po odchowaniu miotu nie wspomnę. Btw ilu poznałaś [U]prawdziwych, dobrych[/U] hodowców, z iloma rozmawiałaś? Na jakiej podstawie twierdzisz, że większość robi to dla kasy? Bo tak Ci się wydaje? :roll:
-
[quote name='dOgLoV']No ok ja to rozumiem , ale co wtedy bedzie z tymi psami z pseudo jak nikt ich nie kupi??[/QUOTE] Zostaną rozdane za darmo, kiedy wyrosną za duże, żeby je sprzedać z zyskiem, podrzucone do schronu lub wyrzucone - i jakaś dobra dusza się może nimi zajmie. [B]I nie zostaną wyprodukowane kolejne, bo okaże się, że się to nie opłaca, skoro ludzie nie kupują.[/B]
-
[quote name='Karmi']No, niemożliwi ci ludzie. Czepiają się bez powodu...??? :roll:[/QUOTE] Prawda? :evil_lol: Jak ja się ciesże, że [B]Maziak&Negra[/B] nie jest moją sąsiadką :p [quote name='mery903']moje sznaucerki chodza bez smyczy po podworku,bo sa niegrozne,jedna szczeka,bo sie boi facetow (...) raz jeszcze gdy jedna sie zalatwiala babka jakas rozkazala mi wrecz,ze jak wroci to tej kupy ma tu nie byc,na co ja oczywiscie nie sprzatnelam,bo nikt nie bedzie mi rozkazywal:] [/QUOTE] Wiesz, ile ja mam przed blokiem takich "niegroźnych" jazgoczących na mnie i mojego psa piesków ? I wiesz co mam ochotę zrobić ich właścicielom, kiedy nie mogę spokojnie wyjść z klatki i iść na spacer...? :roll: Smycz nie jest ciężka; jeśli masz psa, który podbiega do ludzi i szczeka, nie powinien być puszczany luzem przed blokiem, bo tego wymagają i przepisy, i kultura. Co do niesprzątnięcia kupy na złość - sama wystawiłaś świadectwo swojej dojrzałości; takie zachowanie pasuje do rozwydrzonej 14-latki :roll: I potem się dziwimy, że ludzie nie lubią psiarzy :p
-
Nie pocieszę Cię, bo to raczej trwała zmiana ;) U mojej suki różnicy nie było widać, bo przed i po jest takim samym wiecznym głodomorem :p
-
Chryste, od wczoraj wieczorem -naście stron! :crazyeye: [quote name='Diora']Dziecko... moRZE jest głębokie i szerokie. MOŻE pisze się przez "Ż". Pies [I][U]w typie yorkshire terriera![/U][/I] = kundel. Cokolwiek napiszesz i tak tego nie zmienisz :razz:[/QUOTE] I do wszystkich osób piszących w podobnym stylu... Nie przesadzacie trochę...? :roll: W tej chwili to akurat Ty piszesz bzdury i sprawiasz wrażenie, że zależy Ci tylko na tym, żeby zgnoić drugą stronę w dyskusji. Według przyjętego nazewnictwa zootechnicznego kundlem jest pies, którego przodkowie są nieznani, nie przypomina żadnej rasy. Mieszańcem jest krzyżówka dwóch ras lub psa rasowego z kundlem. Pies rododowody = rasowy. Pies po rodzicach rasowych=rodowodowych, ale bez rodowodu = pies w typie danej rasy, nie rasowy. Określenie "kundel" niestety ma w Polsce taki a nie inny wydźwięk, i nie dziwcie się, że kogoś szlag trafia jak coś takiego piszecie, bo różnicą jest powiedzieć uprzejmie "kundelek", a w ostrej dyskusji" wykrzyczeć komuś, że ma kundla... :roll: Co do samej Balbiny - nie podoba mi się bardzo jej postawa odnośnie pseudohodowli, a konkretniej popieranie tego procederu i brak zainteresowania tym, do czego prowadzi niepotrzebne rozmnażanie psów - ale guzik mnie obchodzi, czy ktoś mówi o jej psie pies w typie yorka, potocznie york (choć oczywiście nierasowy), czy kundel - ale ludzie, jak chcecie propagować R=R to zachowajcie jakiś poziom (nawet jeśli Balbina jest wkurzająca :evil_lol: ), bo sami wychodzicie na oszołomów i robicie kiepską reklamę całej akcji :cool1: Co do kagańców, kontenerków i autobusów. No przykro mi, jeżeli york to pies, to powinien w autobusie albo być w kagańcu, albo w kontenerku. Chyba, że york to jednak nie pies, tylko maskotka na baterie, zabawka, czy świnka morska - tylko nawet jeśli to świnka morska - i tak musi byc w kontenerku :lol: Różne rzeczy sie zdarzają, proponuję właścicielom yorków pomyśleć o bezpieczeństwie psa. W razie wypadku autobusu czy tramwaju, kontenerek może uratować życie - a trzymany na rękach/kolankach york może z dużym prawdopodobieństwem wylecieć przez przednią szybę tudzież ulec innym obrazeniom, których uniknąłby w kontenerku.
-
[B]Yorkomanka[/B], możesz nam pokazać stronę, na której można przeczytać, że Waszą komunikację miejską obowiązują inne przepisy niż całą Polskę? Właśnie z takiego naginania przepisów biorą się problemy... Przepis to przepis i powinien być przestrzegany - jakoś nie wydaje mi się, żeby nawet godzina jazdy w kagańcu była takim strasznym znęcaniem się :razz: Mnóstwo psów innych ras nosi kagańce i to o wiele dłużej niż chwilowy przejazd autobusem - dlaczego york nie może? Yorczkowi źle, nie musi nosić, inne niech cierpią? Jak się nagina przepisy w jedną stronę, "mały niech se jedzie bez kagańca", to nagina się i w drugą, czego już dogomaniacy nieraz doświadczyli "pani nie wsiada z tym psem bo bydlak i źle mu z oczu patrzy". Przepisy są jakie są, bardzo precyzyjne i kierowca nie ma prawa naginać ich według swojego widzimisię. Naprawdę zaczynam nie lubić niektórych właścicieli yorków :roll: Sami sobie zaprzeczacie; najpierw piszecie, że york to normalny pies a nie zabawka, że można go szkolić, że trzeba zapewniać mu ruch... A potem wielka afera że psecies to jorcek i kagańca nosić nie będzie bo się męcy :roll: Kontenerek też be... No litości...
-
No więc muszę się pochwalić, malec już jest zamówiony, za miesiąc będzie u nas :cool3: [IMG]http://img.webme.com/pic/s/samaslodycz/sz3np.jpg[/IMG] [IMG]http://img.webme.com/pic/s/samaslodycz/sz3np2.jpg[/IMG] [url]http://www.samaslodycz.pl.tl/Strona-startowa_Home-page.htm[/url]
-
[quote name='ere77e2']woli testowane na zwierzętach chrupciaki eukanuby[/QUOTE] A które nie są? :evil_lol: Moim skromnym zdaniem wszystkie firmy muszą testować swoje karmy na zwierzętach - tylko nie do wszystkich wpakowali się ludzie z ukrytą kamerą. Żadna co lepsza firma nie będzie sprzedawać produktu który nie wiadomo jak wpływa na "konsumenta" ;)
-
Jeśli daliście nową karmę z dnia na dzień, to normalne że są sensacje ;) No i nie każdemu psu każda karma służy, jedne psy na Bricie super wyglądają, inne mają kiepską sierść i odchody, ale to samo jest nawet z drogimi dobrymi karmami.
-
[quote name='izolek'] Ale to musiała być solidna, gruba mata, która naprawdę sporo potrafiła "wciągnąć". Cieniutkie maty które sprzedaje większość zoologików nie zdały egzaminu.[/QUOTE] Pamiętasz może jaka to była firma? Z dorastania mojej suki też pamiętam horror z gazetami :evil_lol: Po pewnym czasie poddałam się i wolałam po prostu zmywać kałuże z podłogi niż zbierać mokre, rozłażące się gazety a do tego i tak pucowac podłogę. Fajnie, że teraz można sobie ułatwić życie :) [B]acroba[/B], na ile starcza taka mata przy szczeniaku staffiku?
-
W listopadzie do mojego domu przybywa szczeniak staffik. Jak to szczeniak, wymaga opieki właściwie na okrągło, co nie stanowi dla mnie problemu, bo pracuję w domu - jednak w podanych w tytule dniach (27-29 listopada i 11-13 grudnia) mam zajęcia na uczelni w Warszawie, nie ma mnie w domu po 10, a nawet 15 godzin. Starszą suczkę zostawiam rodzinie, szczeniaka im nie dam bo to starsi ludzie i będzie to dla nich kłopot. TZ w tych dniach pracuje i też akurat ma zajęcia w szkole - a na miejscu nie mam żadnych "psich" znajomych, co odpowiedzialniejsi pracują, a innym szczeniaka nie zostawię, bo nie ufam w tych kwestiach :p Stąd szukam osoby w Warszawie lub bliskich okolicach, której mogłabym na te 2 weekendy zostawić maluszka. Przywiozłabym go w piątek rano, w godzinach 7-9, jeszcze dokładnie nie wiem, a odebrała w niedzielę ok. 16-17. Ze względu na to, że byłoby to przelotem w drodze na uczelnię, chciałabym spotkać się w tym celu na którejś stacji metra, najlepiej między Dworcem Gdańskim a Stokłosami. Jedzonko dostarczę oczywiście. Oczywiście zrekompensuję ochotnikowi finansowo jego trud i znój w użeraniu się z malcem przez 3 dni :evil_lol: No i przede wszystkim najważniejsza sprawa - szukam osoby [U]odpowiedzialnej[/U], mającej pojęcie w obchodzeniu się ze szczeniakiem, najlepiej znanej na dogo/podforum staffikowym, bo jak wiadomo różne rzeczy się zdarzają :roll:
-
A ja dziś przyszłam się wyspowiadać, bo wykazałam się chyba chamstwem i nieuwagą :evil_lol: Stałam z psicą na osiedlowej łączce, pusto, czekamy na TZta, w pobliżu jacyś przechodzący ludzie. Patrzę, idzie TZ i to już blisko, kilka metrów od łączki, to pozwoliłam suczysku pobiec się przywitać. Akurat obok TZta przechodzili jacyś ludzie, jak się okazało, z yorkiem :diabloti: Ja zobaczyłam yorka dopiero, kiedy moja psica do niego podeszła i dopiero wtedy ją odwołałam :oops: Jednak nic się nie stało, wąchnęły się przelotem, nikt nikogo nie użarł ani nie obszczekał, a osobą, która w całym zdarzeniu najbardziej spanikowała, byłam ja :lol: bo pierwsze o czym pomyślałam, to jak właściciele yoraska pewnie się przerazili, jak duży pies nagle sobie podbiegł do ich malucha.
-
Ryzyko jest nieco większe niż w przypadku "zwykłej" sterylizacji, ale nadal niewielkie.
-
Ze względu na wiek poradziłabym się jednak weterynarza. Gdyby suczka była młodsza lub zachowywała się tak od zawsze, możnaby było uznać to za normalne. Jednak gdy takie zachowanie pojawia się nagle u tak wiekowej suni, może to być znak że dzieje się coś niedobrego, są jakieś zaburzenia hormonalne na przykład.
-
Cudowne różowe noski :loveu:
-
Rozmrażanie to nic wielkiego ;) Wyrabiasz sobie nawyk, że przed pójściem spać dreptasz do lodówki i wyjmujesz porcję na dzien kolejny. Przez noc się rozmraża, wstajesz rano, dajesz połowę, resztę wsadzasz do lodówki żeby poczekało do wieczornego posiłku. Co do warzyw - nie spotkałam jeszcze osoby, która by rano, przed pracą/szkołą, mieliła dla psa warzywa ;) Ja kręcę kiedy mam czas większą ilość, pakuję do woreczków i zamrażam, i mam zapas na kilka tygodni, bo papki przeciez nie trzeba podawać codziennie.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Martens replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Mój królik był lepszy ;) Adoptowany jako nie gryzący przedmiotów, przetestowany przeze mnie przez kilka dni - faktycznie nic nie obgryzal, więc po jakimś czasie puściłam go sobie po całym pokoju i położyłam się spać. Wówczas królikowi zmieniły się upodobania, posiekał pasek od torebki, biustonosz, kartkę z zadaniami na matematykę, słuchawki od kompa, kable od głośników i kabel od netu, który teraz zamiast 7metrów ma 2, bo większości kawałeczków nie opłacało się łatać :eviltong: O dziwo i na szczęście pożarł wszystkie bez wyjątku kable, które nie były pod napięciem; te niebezpieczne z nadzwyczajną intuicją ominął :evil_lol: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Martens replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Zgadza się, sam królik pachnie bardzo ladnie, gorzej kuwetka jak już ją zapaskudzi :p