Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. W grudniu, przed Świętami pofrunęły do naszego Duszka 3 opakowania Kreonu. Pani Violetta pięknie podziękowała i przesłała zdjęcia , a dla kochanej MikaAga buziaki za comiesięczne zaopatrywanie Duszkowej skarpety. ;-)
  2. Szczęśliwego Nowego Roku kochani , w zdrowiu i normalności.
  3. Jeszcze przed Świętami, przyszła do Lolusia wielka paka z pieluchami, chusteczkami itp. Bardzo, bardzo opiekunkom Czesterka za ten dar dziękujemy . Proszę też podziękować Pani Aldonie, za fatygę. Szkoda że tak smutne okoliczności temu towarzyszą. Żegnaj Czesterku.
  4. Dziękuję kochane za pamięć , za życzenia. Wam wszystkim również życzę zdrowia i normalności. To wszystko takie nierealne. Co za czasy ! Lolo ma się dobrze, tylko ta łapka. Święta racja że fizykoterapia byłaby idealna, po Nowym Roku rozeznam jak by to było możliwe.? Często wspominam jak to Lolo ze złością podgryzał mnie podczas seansów rehabilitac. w p.Halinki, naście lat temu. Musiałam Go przytrzymywać a gad gryzł mnie po rękach . Świadkiem tego była Iwonka H. ( ihabe ) i mówi; "nie pozwól sobie na to, weź i ugryź Go w ucho..." W życiu bym się wtedy nie odważyła.;-) Dzisiejszy Lolo to całkiem inny Lolo. Miłość i tylko Miłość, a Lolusiowe uszko mogę sobie obgryzać do woli..;-)
  5. Bardzo, bardzo smutna wiadomość. Przerażające że odszedł tak nagle. Kochane psiątko. :-(
  6. Dziękuję dziewczyny kochane. To takie miłe że pamiętacie.:-) Wzruszyłam się .... Żyjemy jakoś z Lolusiem. Takie życie ' na przeczekanie" . Któregoś ranka końcem lata , zamarłam, gdy nie stanął na tylnie łapki. Zwłaszcza prawa łapa była b.słaba i przykurczona .Myślałam że to jakiś skurcz, że rozchodzi, niestety nie. Cały dzień nie wstawał, nie był w stanie utrzymać tyłu. Wyglądało to tak samo jak wtedy, po wypadku . Byłam przerażona, czyżby miał nastąpić powrót do wózeczka?. Doktor też łączył tą ‘niemoc” ze starym urazem kręgosłupa. W końcu jest złamany. Leki wprawdzie pomogły, zresztą nadal je dostaje, ale tyły Lolusiowe są wyraźnie słabsze. Zresztą przednia łapka też. Jak spacerki, to takie króciutkie, bardziej dla nowych zapachów . No i tak siedzimy z Lolusiem pod tym lasem , tyjemy i czekamy wiosny.;-)
  7. Zeszłej nocy odrabiałam Tycine zaległości.( od kwietnia chyba) Ale się działo Pokerku, czytałam jak powieść sensacyjną . Trzymam kciuki za edukacyjne postępy dziewczynki. ;-)
  8. Mikuś MikaAga. Waga 5 kg., grzeczność hmm... no grzeczny to On nie jest (zdaniem MikaAga). Docierają się. ;-) U Aguni;
  9. Noooo..... ;-) A u Duszeńka wszystko dobrze. Tydzień temu dostałam zdjęcia Dusiowe z podziękowaniem dla Wszystkich za Kreon. W lipcu br. poszło 1 opakowanie a teraz w sierpniu kolejne 3, tak że do listopada Dusio jest zabezpieczony. Buziaki dla MikaAgi kochanej za comiesięczne wsparcie Dusiowego konta.
  10. Nowy zapas pieluch z Biedronki. :-)
  11. Aguniu, raz jeszcze tulę mocno. Wszystko tak szybko, tak nagle... Pamiętam jak w Ustroniu, na 'wezwanie' Wiosenki przyjechałaś z Mikusią i Mężem szukać małej Liki; Pan z dronem, jakieś pobocze pełne błota i Twój mąż , który na rękach, jak księżniczkę, przenosił Mikusię ponad kałużami, na ‘suche”. Taki duży facet z kruszynką na rękach. Wzruszające. Nie płacz Aguniu, albo płacz...A jak się wypłaczesz, pomyśl kochana o jakiejś psiej biedzie. Niech też za życia zazna Raju.
  12. No piękny ten Malgoskowy Lolo. Ależ utalentowana z Ciebie dziewczynka. :-) A Lolusiowi sama zazdroszczę urody i formy . Nic się nie zmienia, no może bardziej mamusiowy sie zrobił.
  13. Moje Wy kochane! :-) No przecież przed wirusem się chowamy. Lolo ma się dobrze, prócz tego że coraz bardziej utyka na przednią łapeczkę. Jutro pójdziemy do wet., bo żal patrzeć. Pewnie dostanie Metacam . To przez te skoki z fotela i kanapy , bo na moje łóżko ma zrobiony podeścik. ;-). A tak, to siedzimy w domu. Mąż jest w grupie ryzyka, nie chce bym gdzieś wychodziła. Dzisiaj musiałam pojechać do Szczyrku.O tej porze roku jest tam zazwyczaj pełno wczasowiczów, zwłaszcza ze Śląska, nie ma gdzie zaparkować.A dzisiaj pustawo. Może to tylko przez burzową pogodę? I tyle u nas nowości. Nadal nie wiem jak ustawić aparat w telefonie, by zdjęcia były jak trzeba. Ech... I z czasów młodości ;
  14. Smyczku kochany, a czy koszt wysyłki nie będzie wyższy od wartości pieluch? Bo przydać to pewnie że się przydadzą, choćby jako wkład do pampasa. Teraz mam taki system, że na dzień zakładam Lolusiowi pampas z wkładem z przykrótkiej pieluchy (takich trochę jeszcze mam) a na noc samą pieluchę Dada 6. Mąż stanowczo protestuje na widok turlających się po podłodze Lolcinych bobków, a wszystkie "skażone" nimi tekstylia,( typu..kocyk na fotelu) demonstracyjnie, w dwóch palcach, wynoszone są do łazienki.:-) Pampas to niesamowite ułatwienie dla mnie a i komfort dla Lolusia. Nie muszę w pieluszce wycinać dziurki na ogonek z której wysypuje się ten cholerny substrat. Nie potrzebne są szelki, gumki do wiązania na brzuszku.Szelki gdy namakały, powodowały odparzenia, wciąż trzeba je było prać,suszyć, a ma ich Lolo tylko 2 pary na zmianę .Dziwię się , ze dopiero teraz odkryłam pampasowe zalety.;-)
  15. Zatkało mnie jak zobaczyłam Moriska galopującego po tych polach...No niesamowite ! Wiosenko, zaklinaczko. Cudu dokonałaś.
  16. Pokerku, czerstwy chleb czy suchary to jest nic przy twardości tego czegoś. Pewnie że próbowałam. Z łakomstwa zeżarliśmy z mężem na raz więcej niż połowę, ryzykując wizytę u dentysty.
  17. Doktor mówił że po kastracji może się Lolusiowi zmienić sierść i coś w tym jest, bo miał rzadziutkie, jedwabiste pukle a teraz porasta gęstą wełną. Cała Polska piecze chleby to i ja spróbowałam. I oto efekt; 2 cm...!!! W dodatku pancerny. Młotkiem trzeba rąbać. Chłopaki.htm
  18. Szybko i w innym gatunku. Porasta niczym owca. ;-)
  19. Już dotarł do Duszka. Pani Wioletta bardzo dziękuje. a ja dziękuję kochanej MikaAguni.
  20. Lolo testuje pieluchy Wygrały te z Biedronki a zwłaszcza dziecięce majty. Rozcinam boki i robię z nich 'podpaskę" idealnie wpasowującą się w pampas. Pieluchy od biedy też mogą temu służyć, ale są znacznie węższe od majtek , więc nie takie szczelne. W pampasie Lolo nie musi nosić szelek ,nie ma gumek do wiązania, wycinania dziurki na ogon. Ubiera się je w sekundę a i Lolusiowi wygodniej. Tyle że pod nogi trzeba patrzeć, bo koopale po podłogach się turlają :-) Nie mogę wstawić zdjęć, buuuu....!!
×
×
  • Create New...