Czyli małymi kroczkami Dino robi postępy. Na wszystko trzeba czasu. Na wzajemne zapoznanie, poczucie się bezpiecznym, oswojenie z nowymi ludźmi, nowym miejscem. Dobrze że trafił na Was, a nie na ludzi którzy od adoptowanego psa po przejsciach oczekują bezgranicznego przywiazania, miłości i posłuszeństwa kilka dni po adopcji.