taraz to juz tak do końca nie jestem przekonana czy Zabka tam śpi.Mąż jadąc do pracy był o 5 rano i jej nie było. Dziewczyny moje zdanie jest takie że trzeba ją jak najszybciej złapac.Robi sie coraz zimniej to raz, a dwa moze w koncu wpaść pod samochód.Wczoraj wpadł pod samochód półroczny kotek mojej bratanicy, poszedł za na do koscioła , niby go wróciła a jak szła z koscioła leżał na drodze martwy.
Wieś, mały ruch a tak niewiele trzeba