[B]Tengusiu[/B], całą Twą wypowiedź podsumuję stwierdzeniem "a to Polska właśnie"...
Nikt już nie wie jak to było naprawdę. Słyszałam już 3 wersje:
1. Właściciel ma sprawę o znęcanie się nad Dragonem. Pies w schronie, właściciel w areszcie.
2. Właściciel poszedł do pierdla za coś innego, psem opiekował się sąsiad. Opiekował się źle, pies trafił do schronu.
3. Właściciel został zaaresztowany. Nie wiadomo było co zrobić z psem, więc odwieziono go do schronu.
Do wyboru do koloru...
Trochę nie chce mi się wierzyć w to, że właściciel znęcał się nad Dragonem. Pies nie ma żadnych zachowań, które wskazywałyby, że był bity albo dręczony w inny sposób.