Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Mina nietęga to raczej z powodu zbyt długiego oczekiwania na windę. Sweterek w żaden sposób mu nie przeszkadza i nawet chętnie dawał go sobie w te mrozy zakladać :).
  2. Jak dla mnie to mogłaby troszkę przytyć... Rzeczywiście ona chyba bardziej astkowata jest niż dogowata i to DA. A co to za jakby krwawe plamki na jej ciele, z tyłu, po jej prawej stronie?
  3. Ano mam. Na szczęście! :multi: Takiego Ktosia, w sweterku :loveu:. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/95597b5601b86bf4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/f1054c74f5243557.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/9e606107c2cc8f96.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/f615a7e9d12f565b.jpg[/IMG][/URL] Jak były te duże mrozy to białasek tak sobie spacerował :).
  4. W środę będę w schronisku, dowiem się czy jeszcze jest.
  5. Nie klikaj ikonki "dodaj grafikę" tylko link z fotosika wklej prosto do postu, tak jakbyś tekst chciała wkleić :).
  6. Czasami mam dość. Pewnie jak każdy. Od kilku miesięcy życie zwala na mnie i moich bliskich problemy, jeden za drugim, bez przerwy. Do tego dochodzą zwykłe kłopoty dnia codziennego i już się robi troszkę za dużo :(. A końca nie widać... Na dodatek teraz życie postawiło mnie przed wyborem i szarpaniną na które nie mam ani ochoty ani siły, a nie mam wyjścia (bo są rzeczy ważne i ważniejsze) - nie zawsze można zrezygnować, nie zawsze ustąpić. I szkoda, że niektórzy nie rozumieją, że jeśli coś zawalą to nie powinni się wybielać bezsensownymi wymówkami, tylko po prostu przyznać się do winy i przestać źle robić. Dla mnie proste. Dla innych niestety nie. Czasami mam wrażenie, że kompletnie nie przystaję do tego świata. I czasami nawet to słońce za oknem nie pomaga, choć sprawia, że świat wydaje się troszkę fajniejszy.
  7. Taki drzemiący ktoś. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1369/4fba35d0cc3c4e55.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1369/137850e3d35d9cd3.jpg[/IMG][/URL] Zazdroszczę mu... Chyba jestem zmęczona życiem. Jak ono tak ma wyglądać to ja dziękuję. Tak zapomnieć o wszystkim, nie myśleć o problemach, nie musieć nic tłumaczyć, szarpać się, dołować, zmagać z kolejnymi problemami, walić głową w mur, żyć jak na huśtawce i nie wiedzieć co nas spotka jutro (czy będzie ok czy do d...), nie mieć poczucia, że ta zła passa nigdy się nie skończy... Że życie wreszcie poda rękę zamiast walić po pysku. Wyjechać, odetchnąć, przytulić się do bliskiej osoby i poczuć jak bardzo jest się dla niej ważnym, wyłączyć telefon, nie włączać telewizora, kompa, poczuć się bezpiecznie, wyjść na słońce, pójść na długi spacer, spojrzeć w oczy zadowolonego białasa, uwierzyć, że to złe i wstrętne, co minęło już nie wróci... Utopia? :(
  8. W tytule bazarku musi być napisane na jaki jest cel (możesz napisać krótko np. na Bazylię), do kiedy trwa bazarek i co wystawiasz (np. ciuchy, biżuteria, książki...). W pierwszym poście bazarku musisz napisać na kogo bazarek wystawiasz i podać link do wątku. Musisz napisać też kiedy bazarek się kończy i jaką ma formę - licytacji czy np. kup teraz. Napisz też kto pokrywa koszty przesyłki (np. kupujący, zgodnie z cennikiem poczty polskiej). W postach, w których będziesz prezentowała rzeczy do sprzedania możesz wrzucić maksymalnie (jak wszędzie na dogo zresztą) 5 zdjęć (maksymalny rozmiar, z tego co pamiętam, to 640x640 pikseli). Warto każdy z przedmiotów opisać dokładnie (co z czego zrobione, podać wymiary, itp. itd.). Jeśli chodzi o wrzucanie zdjęć to ja korzystam z fotosika. Zrobione foty zrzucam do kompa, pomniejszam, potem wrzucam na fotosik (==> dodaj zdjęcia). Następnie otwieram folder "moje zdjęcia". Przy każdym zdjęciu, po prawej stronie jest napis "pobierz pozostałe kody", klikam nań i kopiuję kod "pełen rozmiar na forum" i tenże kod wklejam do odpowiedniego postu :). Powodzenia! A jak już wystawisz bazarek to podaj tu link, będziemy zaglądać i zachęcać do kupowania :).
  9. Może zrobi sobie i mamie prezent i pojawi się w Dzień Kobiet ;)?
  10. O kurcze, a na tych zdjęciach wygląda na "pełnowymiarowego" DA ;). Dałoby się ją zmierzyć w kłębie? A może i zważyć by się udało? :) Można by wtedy w ogłoszenia wpisać dokładnie jakiej jest wielkości. Kurcze, przydałoby się więcej osób na wątku... Ktoś by groszem wspomógł, a ktoś może bazarek zrobił. Troszkę nas za mało...
  11. Mam 2 uwagi do ogłoszeń. Dobrze by było napisać w tytule "pies", będzie więcej wyświetleń. I może zamiast wieku napisać "młody"? :) Z treści ogłoszenia wynika, że psiak jest w schronie. Na końcu napisane jest, że przebywa w Katowicach. Jeśli ktoś sobie połączy te dwie informacje to wpadnie na to, że pies jest w katowickim schronisku i po prostu po niego przyjedzie, nie rozmawiając uprzednio z opiekunką. Wiem, że i tak może Szoguna zaadoptować ktokolwiek, człowiek z ulicy, niesprawdzony, ale takimi ogłoszeniami chcemy chyba zminimalizować ilość takich "przypadkowych" adopcji, prawda? :) Poza tym chyba chciałabyś wiedzieć gdzie i do kogo trafił Szogun :).
  12. No to czekamy na wieści.
  13. Może warto by porobić mu nowe ogłoszenia, w których nie będzie się wspominać o złamanej łapie? Może to ludzi odstraszało?
  14. Ufff.. To wszystko, co najgorsze już za nią! :) Ciesze się, że już się dobrze czuje i ma siłę na takie wyprawy!
  15. Wiesz, najgorsze jest to, że nie wszystkich da się/chce się olać... A może ja po prostu nie potrafię? Hmmmm.... [quote name='Jasza']A ja myślę, że to szczęście, że psy nie żyją dłużej niż ludzie...[/QUOTE]No może z tym dłużej niż ludzie to przesadziłam, bo wtedy psy miałyby przerąbane po odejściu właściciela, ale fajnie by było, gdyby żyły dłużej niż żyją. Kurcze, te 10 czy 15 lat to bardzo mało czasu... Czasami wydaje mi się, że Bazyl dopiero co z nami zamieszkał, a to już 9 lat... [quote name='soboz4']psy zdecydowanie są sympatyczniejsze, nawet te szczerzące zęby[/QUOTE]Nawet takie są bardziej przewidywalne i wytłumaczalne. Ludzie są dla mnie czasami za skomplikowani i nie chce mi się już analizować dlaczego i po co i co za tym stoi. Choć i tak mam wrażenie/poczucie że za często ich tłumaczę, robiąc w ten sposób krzywdę sobie. Bo prawie nikt nie docenia takiego podejścia, większość je po prostu wykorzystuje... [quote name='Mani2000']podobno nie można mieć ruchomych avatarów[/QUOTE]Być może. Ale co to ma wspólnego z blogiem Bazyla?
  16. Dzięki. [quote name='soboz4'] Nie wszyscy są podli[/QUOTE]Wiem i to mnie pociesza. Że nie wszyscy i nie zawsze są wstrętni. Ale czasami jeden człowiek potrafi tak skutecznie wszystko zepsuć, rozczarować i zniechęcić do życia, że traci się wiarę nie tylko w niego,ale i w całą resztę... A mój dziadorek kochany słodko śpi... :loveu:. Ten to ma życie. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1369/1154756373564566.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1369/ea798bd07f3a8e5d.jpg[/IMG][/URL]
  17. Jestem zła, rozżalona, zdegustowana, przygnębiona... #@%^)%*(&^#*&()@(#_!)+@_%^(^& :angryy: :angryy: Czy ja już tak zawsze będę miała, że jak spotka mnie coś miłego albo nastawię się na coś pozytywnie to zaraz dostanę kubeł zimnej wody na łeb? Tak na wszelki wypadek, żebym nie cieszyła się za bardzo... Jak zacznę na nowo wierzyć w ludzi to zaraz znajdzie się ktoś, kto udowodni po raz kolejny, że człowiek to zło i najlepiej trzymać się od tych dwunożnych istot jak najdalej. Dlaczego ludzie zmuszają mnie swoim zachowaniem do robienia rzeczy, które nie są fajne, ale robić je muszę, bo nie mam wyjścia... Dlaczego niektórzy są niereformowalni? Dlaczego mówią fajne A, a robią wstrętne Z? Dlaczego obiecują coś, jeśli nie potrafią obietnicy dotrzymać? Dlaczego tak często to, co w życiu najważniejsze gdzieś się gubi, staje się nieistotne? Dlaczego ludzie potrafią ranić i ranią z taką łatwością? Skąd brać siły i wiarę w te potrzepane istoty? Mnie już się nie chce. Każdy ma jakąś granicę wytrzymałości. Ja chyba właśnie doszłam do swojej. Jak zachować się w sytuacji, w której cokolwiek i jakkolwiek zrobisz to i tak będzie źle? Dlaczego do .... :angryy: to ja muszę schodzić z drogi komuś, kto przegina? Dla świętego spokoju? A może ja też do ... :angryy: chcę mieć święty spokój i nie chciałabym mieć w ogóle z takimi ludźmi do czynienia? Czasami jednak nie da się ich uniknąć, niestety. I jak się wtedy zachować, co zrobić? Dlaczego ludzie nie rozumieją, że ani prośbą ani groźbą ani ignorowaniem nie da się zatrzymać pędzącej lokomotywy i czasami, w geście bezradności człowiek po prostu się pod nią rzuca? Dlaczego, nie raz będąc motorniczymi, sami nie chcą tej lokomotywy zatrzymać, choć wiedzą, że rozjedzie niejednego człowieka? Upór? Głupota? Zapiekłość? Amok? Szczerze mówiąc, już mnie guzik interesuje powód, nie jestem workiem do bicia, bo ten czy ów miał gorszy dzień czy inny taki lub sraki powód... I dlaczego psy żyją tak krótko, znacznie znacznie krócej niż ludzie? Czasami myślę, że szkoda, iż nie jest odwrotnie... Świat byłby lepszy... I chyba prostszy... Chciałabym, żeby taki Bazylek :loveu: był ze mną zawsze. A on nieuchronnie się starzeje :shake:. Za niecałe 2 tygodnie będzie obchodził 9 urodziny. Jak dobrze pójdzie (bo na razie wszystko się piep..y) to będzie je "świętował" w miejscu, w którym pobyt sprawiał mu ogromną frajdę :). Nam zresztą też. Dziadorek mój kochany :loveu:. Troszkę szura tylnymi nogami, jak chodzi. Tak jakby nie miał już siły albo nie był na tyle sprawny, by podnosić je do góry do końca. Na tym zdjęciu, na mokrym śladzie, widać jak ciągnie nogę po ziemi zanim ją postawi. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1137/3d3886488d0212bc.jpg[/IMG][/URL] Od pół roku je Caniviton Forte na wzmocnienie stawów. Dolegliwości bólowych chyba nie ma. Albo nie pokazuje, że go boli... Spaceruje normalnie. Czasami nie ma ochoty chodzić i wlecze się niemożebnie, ale jak tylko coś go zainteresuje to rusza żwawo. W domu tarzając się na plecach rozciąga i wyciąga kopyta i nie wygląda na to, żeby któryś ze stawów biodrowych go pobolewał. Więc taki chyba jego dziadorkowaty urok wzruszającego szuraczka :loveu:. PS. Sorrki za to marudzenie, ale chciałam się podzielić takimi ogólnoludzkimi refleksjami, bo czasami doprawdy nie rozumiem tego świata i ludzi go zasiedlających...
  18. Szkoda, że się nie udało... Ale nie poddajemy się, próbujemy dalej! Ktoś w końcu musi się zakochać w Bazylii. [quote name='VitisVini']To co maciaszku zaczynamy nowe allegro?:oops:(wstyd że tak cię wykorzystuję)[/QUOTE]Jasne, że zaczynamy. Wczoraj skończyło się poprzednie. Masz/macie jakieś propozycje co do tekstu, zdjęć - co napisać, które wrzucić? [url]http://img843.imageshack.us/img843/7822/55583463.jpg[/url] Cholera... to nie jest miejsce dla DA. To nie jest miejsce dla żadnego psa... Dziewczyny, mogłybyście się dowiedzieć ile (mniej więcej) kasy potrzeba wizytę Bazylii u weta i ew. na leczenie uszu? Żeby było wiadomo ile trzeba zebrać. [B]Vitis[/B], trzymam kciuki za jutrzejszą (dzisiejszą) wizytę. Żebyś dała radę...
  19. Nie zazdroszczę. Nie wiem co napisać, jak Cię pocieszyć... Chyba się nie da. Ból musi być ogromny... :-( Z tego, co piszesz wynika, że podjęłaś najlepszą dla Timka decyzję. Dojrzałą i rozsądną. Z czasem wszystko się ułoży. Stres zniknie. I Timkowy i Twój. Furciakowa da radę, nie z takimi psami miała do czynienia. A kiedyś, jak napisała Alicja, pojedziecie z Emi odwiedzić Timka i uspokoisz się na pewno jak zobaczysz, że mu u Furciakowej dobrze (a wierzę, że tak właśnie będzie). A na razie trzymaj się jakoś... :glaszcze:
  20. Zosia w nowym domu :). [IMG]http://lh6.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TQUM7IWsNoI/AAAAAAAASUk/76PhQSmh_9E/P1050002.jpg[/IMG] I Tola też :). [IMG]http://lh6.ggpht.com/_Qbj5mfb9LrQ/TN6thrIVkQI/AAAAAAAAQSA/FjibRlGdw6Q/s512/PICT1444.JPG[/IMG]
  21. Współczuję... :-( :glaszcze: Trzymaj się... Jedno jest pewne - u Furciaczka będzie Timkowi dobrze. Choć wiem, że to marne pocieszenie...
  22. Ooooo :)! Powiedz coś więcej.
×
×
  • Create New...