Pogadajcie kiedyś z osobami, które pracują w sklepach zoologicznych to dopiero Wam mowę odejmie :(
Ludzie przychodzą i chcą wymieniać króliczki na myszki, myszki na szczurki, szczurki na chomiki, itp. , bo dziecko już się znudziło. Albo bo tego zwierzaka jeszcze nie mieliśmy w domu. Albo bo się zwierzak zestarzał. Tego typu akcje są tam na porządku dziennym.
Ludziom naprawdę coraz bardziej pierdzieli się w głowach i niestety to popierdzielenie dzieciom przekazują :(