-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Ależ się cieszę :). Mam nadzieję, że Gabulec szybko oswoi się z nowym domem i nabierze pewności siebie.
-
[quote name='saphira18']Kasiu bardzo Cie przepraszam:oops: ale dzisiaj zapomniałam wziąć tej siatki... z biura [/QUOTE]Nic się nie stało :). Tylko zadzwoń, please, w poniedziałek do schronu i powiedz, żeby przetrzymali ją do czwartku ;). [B]Kimiji[/B], z tymi numerami to może być zamieszanie... Mam wrażenie, że tam więcej błędów jest... Na razie zostawiam go z tym numerem, jeśli ma inny to poprawię. Zmieniłam kartę Ginger na stronie schroniska. Ma ktoś link do jej wątku (bo miała chyba)?
-
Tobi - młodziutki pies w typie wyżła w CUDOWNYM DOMU!!
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wspaniale się czyta takie wieści :)! Czekamy na więcej. I na zdjęcia! -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Ciekawe jak się Duni będzie podobał świat :). -
Sytuacja rzeczywiście dość nieciekawa... A może jakiś inny lek by lepiej na nią zadziałał? Może relanium nie robi na niej wrażenia?
-
Super! Wspaniale! :) :)
-
Jestem i ja.
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/e3325a7b32b37e4e.jpg[/IMG][/URL] W drodze powrotnej kupiliśmy kuraka i ryż, bo Bazylowi wyraźnie nie pasowała karma, którą zabrałam z Katowic. Coś nie tak musiało być z tym konkretnym workiem, bo od początku wybrzydzał, a od drugiej połowy wora wyraźnie oprotestowywał żarcie, nawet głodówkami! A że za sobą mieliśmy sensacje żołądkowo-rzyganiowe to nie chciałam ryzykować i stąd ten kurak+ryż. Po powrocie miałam kupić mu nową karmę i tak też się stało. Teraz białas wciąga z namiętnością Brit Care, na zmianę jagnięcinę+ryż z łososiem+ziemniaki. Bardzo mu smakuje :). Zostawiliśmy zakupy w domu i poszliśmy na pobliskie zbocze. Z długą smyczą i książką. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/1dda03cbcaf29618.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/907b3a2de40b156f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/e94e345bd4b4f80c.jpg[/IMG][/URL] Maminsynek ;) oczywiście musiał być blisko i mieć poczucie, że nie ucieknę, więc... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/436dd1b38424b081.jpg[/IMG][/URL] A wieczorem to chyba poszliśmy się przejść w okolicy najbliższej, już z TZtem. Chyba. Nie pamiętam... Starość nie radość?! ;)
-
Popołudnie spędziliśmy z białasem sami, bo TZ pojechał na grzyby. My z białasem miłością do grzybobrania nie pałamy. I nigdy nie pałaliśmy. Poszliśmy więc sobie nad Czos, gdzie Bazylątko znowu się w wodzie potaplało. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/3d919d60ac002cb4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/7a71a31be4da3cdb.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/4375c23db7e5e14d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/701328cfeb52e8fa.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/bf5a106a4d38718b.jpg[/IMG][/URL]
-
Jestem. Moje dni wolne mają to do siebie, że mam w nie mniej czasu niż wtedy, gdy pracuję ;). [quote name='Jasza']Moje też lubią jeździć, bo kojarzą, że najczęściej się to kończy lądowaniem na ogródku :-)[/QUOTE]Też myślałam, że chodzi o skojarzenie jazdy z fajnym zakończeniem (==> spacer), ale okazało się, że chodzi jednak o zupełnie inne skojarzenie... ==> wyjazd po pana. W końcu ostatnia jazda zakończyła się spotkaniem z panem, a potem bez pana wyjechaliśmy, to trzeba wsiąść w samochód i po niego pojechać... Dojechaliśmy wczoraj pod park. Białas radośnie wyskoczył, porozglądał się, a jak się zorientował, że tylko na spacer idziemy to posmutniał. I przez cały spacer chciał do samochodu wrócić i znowu jechać. I tak jest za każdym razem. Radocha jak wsiada, rozglądanie po wyjściu, smutek i chęć ponownej jazdy. Porządny pies! :loveu::loveu::loveu: [quote name='soboz4']Kasiu zawsze możesz powiedzieć, że zasugerowałaś się najnowszymi doniesieniami, że dowód rejestracyjny i prawo jazdy nie trzeba będzie wozić przy sobie, taki jest projekt nowej ustawy, wystarczy tylko dowód, wpisanie do rejestru i policja ma wszystkie dane w terminalu...[/QUOTE]Ale ja nie miałam ŻADNYCH dokumentów przy sobie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. [quote name='Maalwi']ja bym się bała tak sama jechać ;)[/QUOTE]Ja się nie bałam. Spokojnie mogłabym jechać jeszcze dalej. Lubię jeździć samochodem i nawet ta długa jazda, po nieprzespanej nocy, w ogóle mnie nie zmęczyła. Ech, chciałabym mieć samochodzik... -------------- [B]DZIEŃ DRUGI[/B] minął bez zdjęć, jeśli nie liczyć tych z imprezy urodzinowej siostrzenicy TZta ;-). Jakoś tak mi się nie fociło... [B]DZIEŃ TRZECI[/B] Rozpoczął się leniwie. TZ wyszedł rano z białasem, potem lenistwo, śniadanie, lenistwo ;). Zaległam sobie z książką. Od razu coś się do mnie przykleiło :evil_lol:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/59fbecb4278e7a64.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/c6bc19a94bd87b35.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/2a865b3c12493456.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/c4cd3b7e7585005f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/3d686c0fec1a9069.jpg[/IMG][/URL]
-
Mały Krówek ODSZEDŁ ZA TM.......:(
maciaszek replied to Irvette's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedny Krówek... :( -
Tobi - młodziutki pies w typie wyżła w CUDOWNYM DOMU!!
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
No to wspaniała wiadomość :)! -
Szejk - inteligenty, piękny psiak ZNALAZŁ DOM
maciaszek replied to pralinka94's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. -
Pudliczka Zuzia - teraz Figa już w nowym domu!!!
maciaszek replied to DG32's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. -
Chciałam wczoraj przeparkować samochód. Pomyślałam (niestety...), że upiekę 2 pieczenie przy jednym ogniu, żeby nie wychodzić dwa razy - zaliczę spacer z białasem, w trakcie którego przestawię samochód. Jak tylko zbliżyłam się do pojazdu Bazyl wpadł w szał radości :multi:. Wskoczył do środka jednym susem i dawaj gotowy do jazdy. A gdy zorientował się, że z przejażdżki nici rozczarowany był przeokrutnie... :( Wysiedliśmy i poszliśmy na dalszy spacer. A raczej próbowaliśmy iść, bo mniej więcej co 5 metrów było iście ośle zapieranie się i nawrót do samochodu :evil_lol:. Zmieniałam kierunki i trasy, ale nic z tego - cel był tylko jeden! Auto! Żadnego siku, żadnego kupalona. Tylko samochód i samochód. A jak przechodziliśmy nieopodal pojazdu to tak się zaczął cieszyć i mnie prosić (przytulać się, machać ogonem, patrzyć z nadzieją), że.... zmiękłam :evil_lol: :loveu:. Ależ była radocha, gdy mógł wsiąść z powrotem :multi:. Pomyślałam: "zrobię małe kółko, a niech ma!" Tylko zapomniałam, że w związku z wszelakimi przebudowami okolicznymi namnożyło się znaków i zakazów i małe kółko przerodziło się w znacznie większe. I niby nie byłoby problemu, gdyby nie to, że byłam bez żadnych dokumentów (przecież miałam tylko samochód przestawić) :evil_lol:. Ale czegóż się nie zrobi dla białasa ;). Nie wiem tylko czy panowie policjanci by to zrozumieli :diabloti:. Białasowi oczywiście nie chodziło tylko o przejażdżkę, więc nie był do końca usatysfakcjonowany i chciał jechać dalej i oglądał się z tęsknotą na samochód, gdy do domu szliśmy, ale przynajmniej już tak nie ciągnął do niego z powrotem. Obiecałam mu, że dziś się gdzieś przejedziemy. I zaraz wychodzimy :). Mamy do odebrania Vetmedin, a obok lecznicy park. Niech ma przyjemność jakąś z życia ten Bazyląt :).
-
To ja też kciukam!
-
Słusznie prawisz. Nie wrzucam wszystkich Ślązaków do jednego wora. Są tu porządni ludzie. Ale jakoś ogólnie mentalność śląska mi nie odpowiada. Naprawdę widzę dużą różnicę między zachowaniami/reakcjami/życzliwością ludzi tu a np. w Łodzi czy Mrągowie właśnie. To widać na każdym kroku - w sklepie, na ulicy, w kontaktach z psiarzami. Nie umiem tego wytłumaczyć, jak kiedyś będę potrafiła sformułować to lepiej to napiszę ;).
-
Ja też zaciskam kciuki za to żeby wszystko było ok!
-
Ciąg dalszy relacji jutro :).
-
Poplątaliśmy się jeszcze trochę po centrum, zrobiliśmy małe zakupy i wróciliśmy w TZtowe okolice. Poszliśmy posiedzieć na pobliskim zboczu, z które rozciąga się widok na całą okolicę, wspominaną z rozrzewnieniem przez TZta (spędził tam całe dzieciństwo). Siedzieliśmy przytulając się i piwko popijając, a Bazyl prowadził obserwacje ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/24b22beda5d484f0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/c085d8c410162f01.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/b3e7a400b01c3cba.jpg[/IMG][/URL] Normalnie mógłby mieć takie zbocze na własność, byłby najszczęśliwszym psem świata. Wieczór upłynął pod znakiem "dom". Bazyl (s)padł :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/f60153cfeddb7e81.jpg[/IMG][/URL] ... przeszczęśliwy. Ja też! :loveu::loveu::loveu: