Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [B]Waldi481[/B], leki o których piszesz można kupić na allegro.
  2. Ale mina ;). I włoski jej zjaśniały! Pozdrawiamy i całujemy!
  3. Oczywiście moje PW do osoby, którą mi polecono jaką tą, która może Kidzie pomóc, też wcięło. Nawet nie wiem czy je przeczytała, czy odpisała cokolwiek. Wysłałam zatem raz jeszcze.
  4. Tajson wrócił na katowicki wątek.
  5. Zabrałam się za naprawy na pierwszej stronie. No to po kolei... [U]1. Kwestie finansowe.[/U] Zniknęły te wpłaty: [FONT=Verdana]100 zł - słodkokwaśna (na leczenie Kidy), wpłata z 3.04. 130 zł - bazarek soboz4 (na wybieg), wpłata z 4.04. - [B]dobrze pamiętam, że na wybieg?![/B] 7,50 zł - Ewa D. (na wybieg),, wpłata z 4.04. 5 zł - soboz4 (na wybieg), wpłata z 5.05.[/FONT], [B]to od Ewy D.[/B]? Zniknęła ta wypłata: 100 zł - na lek dla Kidy (Trocoxil) [B]Mamy teraz [/B]na koncie: [B]1982,72 zł[/B]. Z tego 1194,50 zł na wybieg. [U]2. Do nowych domów poszły:[/U] Czaki [LEFT][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-SL3b3oojwt0/TuN4KnZf7DI/AAAAAAABaSc/hGlAiWiOepg/s640/PICT0511.JPG[/IMG] Syriusz [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/6617/dsc0466ea.jpg[/IMG] Skoczek [FONT=Arial][SIZE=4][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4ZLDTjgFBlM/TwiDdVrk0SI/AAAAAAABeck/CoP9tSPFlQg/s640/PICT0627.JPG[/IMG] [/SIZE][/FONT]Wilma [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6-kzNRQKbGA/T3cOZaPpY3I/AAAAAAAB23g/yxxyWyo-mwY/s640/IMG_1286.JPG[/IMG] Zerknijcie, proszę, czy o jakimś nie zapomniałam... [U]3. Dodane na pierwszą stronę.[/U] Wątek szczeniaczków dodany do pierwszego postu. Link do bazarku też. Tajson i Lenon dodane. Jeśli jeszcze jakieś psiaki mają wątki, a brakuje ich na pierwszej stronie, dajcie znać! -------------------------------- [B]Fifek_Miśki[/B], na temat goldena nie potrafię powiedzieć nic więcej. Został przyprowadzony do zdjęć z kwarantanny. Widziałam go zaledwie kilka minut.A [B]Ala56[/B], jest w schronie foksterierowaty. Jeszcze na kwarantannie. Jego numer to 337/12. [/LEFT]
  6. Niech to szlag :angryy:. Nie tylko zniknęły posty, ale i pierwsza strona wątku prezentuje stan sprzed tygodnia. Zniknęły wpłaty, wypłaty, nowe psy, są za to te już wyadoptowane. Ekstra :angryy:. Mam nadzieję, że uda mi się do wszystkiego dojść, w razie czego będę prosić o pomoc... Tyle tylko, że zajmę się tym najprawdopodobniej dopiero jutro.
  7. Cholera z tym dogo... nie stać ich na porządny serwer czy jak?! Prawie o zawał mnie przyprawili :angryy::angryy::angryy:. Wchodzę sobie przez zakładki do galerii a tutaj "not found". I nijak otworzyć się nie da. A dogo działa. Pomyślałam zatem, że nie tylko posty z ostatniego tygodnia szlag trafił, ale i całą galerię :placz:. Na szczęście okazało się jednak, że po prostu adres się zmienił czy co tam i trzeba na nowo do zakładek sobie wrzucić. Uffff.... Ale gorąco mi się zrobiło :angryy::angryy::angryy:. Skasowane zdjęcia spacerowe wrzucę później.
  8. Naprawdę?! :( Furciaczku, tak mi przykro... :( Przytulam mocno...
  9. Poproszę o dane do przelewu, przeleję :). A Hepatil "normalny" czy complex? Bo "normalny" trzeba dawkować 2-3 razy na dobę, complex raz na dobę.
  10. [quote name='saphira18']Marzena tak się martwi o wszystkich że zapomniała o sobie:mad: pisała mi że jest w szpitalu:([/QUOTE] O kurcze, co się stało? Mam nadzieję, że Istar szybko wróci do zdrowia i do nas!
  11. Już pisałam na katowickim wątku. Hepatil complex, dawkuje się raz dziennie. 50 kapsułek kosztuje ok. 20-22 zł. Może to? Oczywiście możemy zasponsorować z katowickiego konta, tak myślę :smile:.
  12. O jednorazowe wsparcie dla Kidy będzie można poprosić też tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/185536-Skarpeta-im-Talcott-dla-starszych-piesk%C3%B3w-w-potrzebie[/url]
  13. Hepatil complex, dawkuje się raz dziennie. 50 kapsułek kosztuje ok. 20-22 zł. Może to? Oczywiście możemy zasponsorować z katowickiego konta, tak myślę :).
  14. To ja uporządkuję może nieco fakty... Kida ma spondylozę, zaawansowaną, IV stopień. Choroba jest nieuleczalna. Leczenie polega na minimalizowaniu bólu i cierpienia psa, ale do zera zminimalizować się go nie da. Choroba będzie postępowała i w końcu dojdą kolejne objawy, a obecne się nasilą, sprawiając zwierzęciu ogromny dyskomfort. W schronisku warunków do leczenia Kidy nie ma. Nawet jednokrotne podawanie jej leków w ciągu dnia może być czasami problemem (np. w święta, gdy schroniskowa obsada jest bardzo mocno okrojona, a pod opieką ma prawie 150 psów i 40 kotów). Nie ma tam też ona warunków dosłownie cieplarnianych, których teraz potrzebuje - ciepło, wygodnie, bez wilgoci. W schronisku wilgoci jest dużo i będzie, dopóki na zewnątrz nie zrobi się bardzo ciepło. Wilgoć jest dla Kidy czymś, co pogarsza jej stan i sprawia, że sunia bardziej cierpi! Jedynym sensownym wyjściem jest znalezienie dla suni ds albo dt, gdzie pozostanie już do końca swoich dni. Tylko tam ma szansę na bezpieczne i w miarę komfortowe życie. Tylko tam będzie miała regularnie podawane leki, będzie odwiedzała weterynarza wtedy, gdy zajdzie taka potrzeba (a nie wtedy gdy wet będzie miał czas...), będzie pilnowana, żeby się za wiele nie ruszała, tylko tam będzie miała ciszę i spokój, tylko tam będzie mogła mieć fizykoterapię. Tylko tam! Pozostawienie jej w schronisku, nawet przy podawaniu leków jest skazaniem jej na ból i cierpienie. Realia są jakie są. Na razie Kida ma swój własny boks. Za chwilę przyjdą wakacje, będzie przepełnienie (jak co roku) i Kida będzie musiała dzielić boks z innym psem. Nie ma też (patrzmy realnie!) możliwości, by przez kilka miesięcy, a może nawet kilkanaście ustalać grafik dyżurów do podawania leków czy innych zabiegów związanych z poprawieniem stanu suni. Trzeba pamiętać też o dodatkowym stresie, jakim dla psa, na dodatek psa, którego coś boli!, jest pobyt w schronisku. A jeśli chodzi o "pawilon geriatryczny" to schronisko ma podpisaną umowę z Urzędem Miasta, pod który podlega. Umowa jest taka a nie inna i schronisko musi się do niej stosować. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy, niestety. Oczywiście, można próbować i warto zmieniać rzeczy złe, ale to temat raczej przyszłościowy, na miesiące czy lata, Kidzie już w tej materii nie pomożemy. Kida ma 30 dni na znalezienie kogoś, kto zajmie się nią do końca. Przez ten czas będziemy się starać, żeby w schronisku miała jak najlepsze warunki. Nie tylko wolontariusze, ale i pracownicy/kierownictwo schroniska. Im też los Kidy nie jest obojętny. Ale jeśli osoby, które widzą Kidę na co dzień zauważą, że jest gorzej, że Kida coraz bardziej cierpi, to nie pozwolą, żeby się męczyła, bo za 2 albo 3 tygodnie być może znajdzie się dla niej jakieś lokum. Jeśli chcemy pomóc tej suni, to musimy teraz zmobilizować się na maksa i stanąć na głowie, żeby znaleźć jakieś miejsce, gdzie będzie mogła dożyć końca swoich dni. Kida dostała szansę, spróbujmy ją wykorzystać. Może trzeba by powysyłać do aktywnych dogomaniaków, wg alfabetu, PW z prośbą? Wolontariuszy jest dużo. Każdy może wziąć na siebie np. jedną literkę. Może warto "uderzyć" do dogomaniackich dt dla staruszków? Myślmy. Intensywnie!
  15. Jak zdrowie?! Trzymaj się dzielnie i zdrowiej szybko!
  16. Decyzję o nieumieszczeniu psa na stronie schroniska może podjąć tylko schronisko, ja nie. Wszystkie psy, które są mi przyprowadzane do obfotografowania muszą się znaleźć na schroniskowej stronie. Tak to wygląda.
  17. Ważyłaś ją po jedzeniu? Skoro zjadła coś i to coś było w jej żołądku to jej waga musiała się podnieść ;).
  18. Arthrofos dawkuje się tak: 1 tabletka na 20 kg masy ciała, czyli Kida powinna dostawać 2 tabletki, raz na dobę. W jej karcie schroniskowej wpisałam, krakowskim targiem ;), 8 lat. Łapki kurze miewa babka w budce z mięsem na rynku obok mnie, mogę zapytać kiedy będzie miała i ewentualnie zamówić. Tylko ile?! I czy ktoś mógłby je ode odebrać, jeśli je kupię?
  19. Perełka dodana na katowicki wątek, niebawem zrobię jej kartę na stronie schroniska.
  20. Wilma dodana na katowicki wątek, niebawem zmienię jej kartę na stronie schroniska.
  21. Milka dodana na katowicki wątek.
  22. Bąbel powędrował na katowicki wątek.
  23. Pieniądze za wizytę Lutencjusza już do Ciebie podążają :). Oczka niech się leczą, a Lutek niech nie je łapczywie parówek, bo potem parówki go opuszczają :(.
×
×
  • Create New...