Mój pierwszy pies - terier irlandzki - też umarł na niewydolność krążenia, i też na pewno "pomogła" mu w tym narkoza. Umarł mając zaledwie 9 lat, leczony był przez rok, 3 x dziennie leki stałe plus, w gorszych dniach, leki dodatkowe. U Milki ten stan pojawił się po śmierci Vegi - one były ze sobą bardzo związane. Potem było trochę lepiej, a od miesiąca praktycznie co drugi dzień jestem u weta...