Agnieszka Co była dzisiaj u Kuby!! Rozmawiałam z nią przez telefon, o wizycie sama napisze. Kuba żyje i to jest dla mnie pocieszjące, nie pddał się stauszek apati.
Weszła miła pani do sklepu zapytała o ogłoszenie i jak zobaczyła Małpki zdjęcie na dogo to się rozczuliła.Miała już sznaucera , wzięła adres schroniska i telefon.Trochę obawia się dużej suni bo jest teraz sama ,ale powiedziała że pojedzie i zobaczy jakie tam sierotki mieszkają.
rozmawiałam z Agą rano, ma spis wszystkich spraw które trzeba poruszyć z kierowniczką, dużo tego, dużo ale Aga stanęła na wysokości zadania, z notesem pojechała do schronu i wszystko zapisze żeby niezapomnieć.
dobry tekst, rusza za serce. Dorothy ja myślę że zostawię Ci pieniądze u weta , tak dla mnie łatwiej. jeżdżę tamtędy często. Chyba że pomysł jest nie dobry to napisz.
Co do kilogramów , to sama jestem ciekawa co z niego wyrośnie i czy będzie podobny do siostry czy zupełnie inny. :)