A dzisiaj kolejny dzień niezbyt dobrej formy :(:(:( to przez pogodę . leje i jest bardzo wilgotno :( Posiedziałyśmy ze Śrutką godzinkę w samochodzie ta tylnim siedzeniu :) Miejsca starczyło akurat tyle żeby piesek się wygodnie wyłożył. A w trakcie delikatnego jednostajnego głaskania zaliczył krótkie spanko z półprzymknietymi oczkami :)
Przepraszam Was bardzo . Tak widziałam się z Javorem gdyż byliśmy razem na weselu a jak go odwoziłam do domu to było ciemno gdyż była noc. Problem polega na tym że oboje z Javorem nie mamy aparatu ale zmobilizuję go aby ktoś mu użyczył na jeden dzień. Hooki jest wypieszczony i zadbany :) ale wiem wiem to tylko moje słowa.
Śrutka miała dzisiaj gorszy dzień. Nie chciała chodzić więc było noszenie i głaskanie . Pojadła troszkę trawki i powarczała z zazdrości na Maszkę kiedy ją głaskałam :) Maszka omijała ją szerokim łukiem .