[quote name='magdabroy']Nie tak do końca :shake: Nie jestem pierwszą, która zaszła w ciąże i oni już wiedzą, że nie magą przeginać :mad: Pracuję w naprawdę głośnych warunkach (wogóle niedostosowane dla ciężarnych kobiet) i dopóki dzidziuś nie słyszy dzwięków z zewnątrz, to ja pracuję ;) Ale już nie jestem wstanie stać całe 8h (mam pracę stojącą). Oni się boją, że jak coś się stanie dziecku, to będą płacić mi odszkodowanie. Wolą mnie puścić wcześniej do domu, niż ryzykować. Tak samo, jak dzidziuś już będzie słyszał, to odchodzę z pracy (czyli za ok. miesiąc). Mają troszkę papierkowej roboty przez to, ale jest tu taka instytuacja (UWV), która zwróci im każde euro, które musieli mi zapłacić jak ja szłam do domu, albo brałam chorobowe. Także finansowo nic na tym nie tracą ;)[/QUOTE]
Jak jesteś w ciąży, to idziesz na L4, dostajesz 100% wynagrodzenia i już. Nie rezygnuj z pracy, bo to się nie opłaca......urlop macierzyński!!!