[quote name='jonQuilla'][COLOR=olive][FONT=Georgia][B]Witam :multi::loveu:
W pracy całkiem dobrze, w poniedziałek byłam już sama na posterunku ;) Ogólnie był to męczący dzień bo od 8:30 :roll: Rano remanent był i od 12:30 już normalnie otwarte do 24...czyli byłam w pracy 15,5h ale dałam radę, w sumie myślałam że będzie gorzej. Wczoraj i dzisiaj wolne a od jutra 4 dni w robocie.
Poza tym że taki dziadkomenel[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=olive][FONT=Georgia][B] próbował mi wyrwać setkę najtańszej wódki z ręki to nic ciekawego się nie działo :evil_lol:
Dzień wcześniej też przyszedł ale z dwoma jakimiś facetami, których zaczepił żeby mu kupili setkę i oni mu kupili. Koleżanka, z którą stałam wtedy od razu mi powiedziała żebym na tego dziada uważała więc jak przyszedł sam i poprosił o to o co poprosił to nawet nie stawiałam na ladę tylko mocno trzymałam w garści a ten zaczął wyrywać i mówić że chce pooglądać więc szarpnęłam tą ręką, odsunęłam się i powiedziałam że to nie eksponat w muzeum. Dziad coś tam postękał chwile, powiedział że pójdzie skonsultować z kolegą czy ma to kupić i wróci...nie wrócił. Nie sądzę żeby miał pieniądze skoro dzień wcześniej prosił innych żeby mu kupili wódkę za nie całe 5zł.
Miałam ochotę złapać pierwszą lepszą litrową butle i mu zdzielić przez łeb :evil_lol: Nie będzie byle frajer mnie dotykał i szarpał:mad: Powinnam mieć pod ladą jakiś paralizator na takich.
To takie tam wrażenia z pierwszego samodzielnego dnia pracy :)
[/B][/FONT][/COLOR][/QUOTE]
Dobrze sobie radzisz!!!!