Zastanawiam sie czy ten nieszczesny łańcuch przy budzie,przy biurze nie zwiekszył by jego szans? nie pamietam,czy tam go wystawiano.Choc zawsze ,zal tych na łancuchu...i obawa czy ktos nie wezmie tez na łancuch.....:shake:
Cudownie,wielkie dzieki Aga!Rudasek jest cudny ,tylko nie wiem ile pracy bedzie wymagał,ale ja mam wrazenie ,ze to typek"chciałbym,ale sie boje",wtedy pójdzie szybko socjalizacja,bo mysle,ze to mądralek.
Dziękujemy za badania i wspaniałe i dokładne relacje o zdrowiu.Trzymam za WAs kciuki,by to sprawnie potoczyło sie dalej,nie wiem nawet co pisac jestem pełna uznania dla Ciebie Majuska ,za Twoje serce i poswiecenie.
Każdego psiaka dom i miłosć ludzi uszlachetnia,psiak pieknieje w oczach,kochany,zadbany...Jak pogoda sie poprawi,bedziemy robic zdjecia.Gdzie mieszkaja ONki,które Cie interesują?Nie zawsze też pracownik moze pomóc przy zdjeciach i wtedy nie ma jak działac,przeciez ktos musi psiaka wyprowadzic i odpowiednio przytrzymać....
Reno,wielkie dzieki i przepraszam za zawracanie głowy,w biurokracji nigdy nie byłam mocna,wole z psem wejsć do budy:diabloti:Masz za to dedykowane zdjecie psiego kierownictwa:eviltong:
Amon tez miał 7 obserwatorówi nic! I telefony były!A dzis zakochałam sie w nastepnym rudzielcu.....:shake:Tylko sama robiłam zdjecia,nie miał mi kto gościa potrzymać:shake:O Ilianke tez ktos mnie pytał,odpowiedziałam.....i.....nic:-(