Ulka,wiem,ze nie masz czasu,ale dopisz przy Miziaku ,ze nie umie funkcjonowac na łancuchu!On juz NIE jest na łancuchu , wrócił do boksu ,bo poranił noge i to chyba dosć mocno ,bo nie chcieli go wydać facetowi który o niego pytał!Teraz zaznaczają,ze nie moze być wiązany!A szkoda by było psa ,gdyby ktos zaniedbał,abo go przez to zwrócił.